powiedziała miłość

miłość do mnie powiedziała
spadaj na drzewo mała
stoisz kłodę na mej drodze
kulą wisisz mi na nodze

w koło wiele pięknych drzew
i słowika słychać śpiew
każde swym urokiem nęci
żadne jednak mnie nie kręci

lecz cóż zrobić spadać trzeba
wezmę duszę swą do nieba
może w niebie jutro rano
przytulą duszę zbłąkaną

tak to bywa też z miłością
czasem w gardle staje kością
grudę w sercu pozostawi
w głowie w duszy zamęt sprawi

Julia Starowicz

podarunek

czasem i naturę wzruszy ból cierpienie czyjejś duszy
moje oczy dziś płakały gdy jabłuszko oglądały
wyrzeźbiła je natura ornamentem ozdobiła
to dla ciebie powiedziała żebyś dzisiaj nie płakała

spytasz skąd mogę wiedzieć że to dla mnie
głupstwa plotę albo kłamię
a ja powiem tobie szczerze wiem że dla mnie i w to wierzę
bo je dla mnie podpisała zanim w ręce moje dała

koziołeczka wyrzeźbiła zanim mi je doręczyła
uśmiechnęły się me usta z serca gdzieś zniknęła pustka
ciepło w duszy się zrobiło tak bezpiecznie i tak miło
dusza jabłko podziwiała i dziękuję wyszeptała

Julia Starowicz