Dusza z duszą

Dusza z duszą się spotkała
w chłodnym drzewa cieniu.
Zakwiliła , zapłakała
w lekkim słodkim drżeniu.

Dusza duszy tak szaptała,
co ją boli ,rani.
Dusza duszę pokochała,
bez reszty, bez granic.

Dusza z duszą się kołysze
w lekkim uniesieniu.
Nic nie widzi ,nic nie słyszy
w swym rozkosznym drżeniu.

Dusza z duszą już na wieki
w uścisku radosnym.
Choć świat w koło wszystko zmienia,
one razem poszły.

Nie posiądziesz czyjejś duszy,
nie tracąc przy tym własnej.
Choć śwat taki jest ogramny,
dla duszy zbyt ciasny.

Julia Starowicz.
Evolving Unity

kochankowie

słońce zniża bieg po niebie
dzień pochyla głowę nisko
w atramencie tonie wieczór
chcę przy obie być tak blisko

ciemność skryje nasze głowy
przytulone ciepłem powiek
usta znowu się spotkają
żadne z nas już nic nie powie

jedna postać we mgle nocy
zamajaczy tylko w cieniu
w swych ramionach utoniemy
trwać będziemy w uniesieniu

tylko oddech wiatr poniesie
naszych serc mocniejsze bicie
gdy w poświacie nikłej bieli
księżyc tarczą błyśnie skrycie

(z netu)