Chciałabym Panie

Boże mój
zabrałeś go
rozerwałeś duszę mą

Boże mój
tyle ran
jaki Boże był Twój plan
tyle bólu
tyle łez
tak mi Boże ciężko jest
tyle smutku
tyle szarości
tyle bezdennej nicości

Boże mój
chciałabym śpiewać
chciałaym się życia nie bać
chciałabym pójść do Ciebie
szlakiem gwiazd
po modrym niebie
bosą stopą poczuć rosę
serce Tobie Boże niosę

Przyjmij je
mój dobry Panie
niech z kochanym już zostanie
niech już zazna ukojenia
troską
smutką
machnie ręką
niech nie będą już udręką
niech radości zazna w niebie
z ukochanym
blisko Ciebie

Julia Starowiczheart

kochany Boże

kochany Boże dziś myślę o Tobie
o tym co dla mnie jeszcze masz
czym mnie zaskoczysz a co mi dasz
od wielu lat przemierzam ten świat
i jedno wiem
że bardzo kocham i kochać chcę
kocham ludzi choć to boli
choć mnie ranią przysparzając mi niedoli
kocham te ulotne szczęścia chwile
barwne jak egzotyczne piękne motyle
kocham trudy które dajesz
choć mi ciężko nie przestajesz
i nie skarżę się na Ciebie
bo masz wiele pracy w Niebie
lecz Cię proszę niestrudzenie
przyjmij moje zażalenie
wczoraj miałam swój dzień wyjątkowy
pomyśl więc o mnie i miej to z głowy
daj w prezencie mi wytchnienie
o to składam zażalenie
dobry Boże bądź łaskawy
daj słodkości mi do kawy
niech wypita co dzień z rana
z ukochanym będzie dana
o nic więcej cię nie proszę
wszelkie inne trudy zniosę
przyjmij moje poważanie
dobry Boże niesłychanie
jeśliś łaskaw spełń życzenie
żebym miała już wytchnienie
jeśli nie trudna to rada
żyć mi dalej tak wypada
krocząc drogą bez miłości
kochać lecz bez wzajemności
jeśli to mi jest pisane
miej w opiece Boże
amen

p.s.

proszę mocno z głębi duszy
niech Cię moja dola wzruszy
daj mi Boże ukojenie
pobłogosław
daj wytchnienie
pozytywnie załatw sprawę
daj słodkości i daj kawę
(…)

Julia Starowicz