Witam cię nowy dniu

Świt pięknieje w blasku słońca,
słowik trelem wita dzień.
Stoję na trawie bosa i drżąca,
wyciągam dłonie i witam cię.

Anioł cierpienia szepcze do ucha,
jak pięknie słodko było mi żyć.
I skargi duszy mojej wysłucha,
jak krucha i wątła jest to nić.

Obejmie czule swymi skrzydłami,
wypłoszy smutki ,ukoi ból.
Dzień wypełni marzeniami,
z aksamitu nocnych pól.

Julia Starowicz.blog_qe_3869859_5015444_tr_nasze_niebo

Kanarek i słowik … czy to być może ?

Opowiem wam dziś historię, jak to mły kanarek
trelu słowika słuchał ponad wszelką miarę.
Zakochał się w trelach słowika tego,
więc pofrunął by z nim śpiewać ,śpiewać na całego.
Słowik śpiewa pięknie, lecz wolnym być musi,
w klatce nie zaśpiewa ,klatka go dusi.
I choć mały kanarek wolnością był urzeczony,
do klatki powrócił ,by nie zadziobały go wrony.
Słowik na wolności do dziś rzewnie śpiewa,
a kanarek w klatce tęsknoty łzy wylewa.
I choć wolność go nęci, trel słowika kusi,
w klatce pozostaje ,wolności się lęka, strach go wciąż dusi.
Morału nie powiem ,dopowiedzcie go sobie sami,
ale czyż tak nie bywa z ludzkimi sprawami ?
Jeśli o mnie chodzi;
ja tam wolę na wolności ptaszkiem być byle jakim,
niźli w klatce złotej uwięzionym ptakiem.
Kto chce niech sobie będzie kanarkiem w klatce złotej,
ja tam na wolności ,wolę cieszyć się swobodnym lotem.
I wam też życzę moi mili, byście swoje życie pięknie spędzili,
a trel słowika niech wam czas umili,
byście swojego życia na klatkę złotą nie zmienili.

Julia Starowicz7ee83e790029af894cc830b4