pożegnanie

dziś stoję tu
przy twojej mogile
zgarbione plecy ku ziemi chylę
oczy zamglone
twarz poszarzała
jaką kobietą teraz się stałam

ile to lat już upłyneło
dlaczego wciąż tak boli
dlaczego nie mineło
jak długo jeszcze będzie bolało
bo mnie się zda że wieczność całą

serce się szarpie
dusza kwili
życie w gruzach legło w tej jednej chwili
świat w miejscu stanął
ziemia zadrżała
a ja się tylko pylkiem stałam

jeszcze w mym sercu pali się płomień
tęsknoty i bólu
nie wrócisz już do mnie

Julia Starowicz
dark_by_amelllia

Podarunek

oddałam ci duszę
oddałam ciało
zabrałeś mnie bez reszty całą
dałeś mi swoje gorące serce
siebie całego dałeś w podzięce

kiedy odszedłeś
ziemia zardżała`
słońce przygasło
noc spopielała
łzy niebo roniło gwiezdnymi perłami
zawisłeś wysoko pomiędzy gwiazdami

zabrałeś mą duszę
oddałeś ciało
udręczone stęsknione ze mną pozostało
jak żyć mam bez ciebie
jak sens życia znaleźć
jak obudzić radość w sobie

kiedy tęsknię za tobą
kiedy płaczę po tobie

Julia Starowicz.
bard

Twoja buzia

Twoja buzia patrzy na mnie z ekranu komputera,
te oczy kochające i twarz tak ufna,szczera.
Dlaczego tak się zdarzyło,dlaczego tak być musiało?
Dlaczego życie okrutne Ciebie mi zabrało ?

Jak żyć mam bez Ciebie,jak odnaleźć drogę ?
kiedy życie tak męczy,kiedy iść nie mogę.
Jak iść przed siebie bólu nie zaznajęc,
kiedy serce zamiera duszę rozrywając.

Kiedy ból i smutek oczy me zasnówa,
kiedy głos Twój słyszę – Gdzieżeś ty ma luba ?
Chcę biec do Ciebie w dzikiej radości,
niepomna prawdy i realności.

Pustka mnie otacza i dawne wspomnienia,
tęsknota mi siostrą,ból bratem istnienia.

Julia Starowicz.
70282_aniol_ksiezyc_miasto            

Białe gołębie smutku

odchodzisz już dzisiaj w ostatnią drogą
a ja z tobą przecież pójść nie mogę
zostawiłeś pomiędzy nami chwile
białe gołębie tęsknoty i smutku

jesteś już wonly mój aniele
ale bądź przy mnie zawsze
w dzień powszedni i w niedzielę
proszę bądź mi ku pomocy !

z płaczu osusz moje oczy
białe gołębie aniele z tobą niech płyną
gdziekolwiek jesteś bądź pójdziesz
jakąkolwiek stroną czy też doliną

Julia Starowicz

Brakuje mi Ciebie

Tak bardzo mi Ciebie brak.
Tak bardzo tęsknię za Tobą.
Bez Ciebie nie ma już gwiazd.
Bez Ciebie nie jestem już sobą.

Nie jestem słońcem na niebie.
Nie jestem poranną rosą,
po której mógałbyś co rano,
biegać jak dziecko boso.

Nie jestem wulkanem energii,
co zawsze przy Tobie wybucha.
Nie jestem piękną melodią,
której też chętnie wysłuchasz.

Więc kimże jestem bez Ciebie ?
wciąż pytam siebie bez skutku
Bez Ciebie jestem jedynie,
maleńką kropelką smutku.

Słoną łzą samotności,
co po policzku spływa
I oceanem tęsknoty,
tóry Twe imię wciąż wzywa.

Lecz już niedługo kochana,
znów będę taki jak zawsze
Czułością Cię swą przywitam
i słodko w ramionach mych zaśniesz.

A kiedy się rano obudzę,
rozbłysnę szczęściem na niebie.
I niech ta chwila trwa wiecznie,
bo nie chcę być już bez Ciebie.

( z netu )

Teraz tylko miłość !

Nadzieję mam w dobrej myśli
i ufność mam w dobrym słowie
i radość w tym co się wyśni
i spokój w tym co nie powiesz

Miłość mam w drżeniu powieki
i czułość w ciepłym spojrzeniu
i przyjaźń mam w innym człowieku
i ciepło mam w Twym milczeniu

Tęsknotę mam w tym co minione
i smutek w tym czego nie było
i rozpacz w tym co stracone
i pustkę w tym co się skończyło

A teraz jest tylko miłość !

(z netu)

powiedzieć trudno

trudno tak to powiedzieć
po prostu bez drżenia w głosie
że miłość w sercu gorącą
schowałem jakby w termosie

co noc o tym myślę bezsennie
że jutro znów będę czekał
na ciebie  tak jak codziennie
gdy wrócisz  może zziębnięta
gdy wrócisz  może zmęczona
włosy  twe  będę  całował
oczy i twarz i ramiona

nie dam ci dojść do głosu
róż na twych ustach rozmażę
miłością twe usta poparzę
jak wrzącą herbatą z termosu

(z netu)

walentynka dla Ja(..)

jesteś dla mnie słońcem
wszystkie moje myśli jak obłoki wokół ciebie
chciałyby cię ukryć i przed światem schować
ciepło twe jedynie dla siebie zachować

wymykasz mi mi się słońce rankiem nieustannie
żaden twój promyk w dzień nie pada na mnie
tęsknię za tobą słońce – ja królowa nocy
lodowaty smutek trzewia moje toczy

ale ty się nie smuć słońce ukochane
będę do snu cię kołysać kiedy nocą wstanę
kiedy dzień otulą ciepłe ramiona nocy
nasze usta się spotkają spotkają się oczy

będziemy wędrować bez map i kompasu
bez grosza w kieszeni bez poczucia czasu
zmysły grzać będzie krew  jak lawa gorąca
spełnienie – rannym dotykiem słońca

Julia Starowicz

Kim dla mnie jesteś ?

dziś sobie samej zadaję to pytanie
odpowiedź wcale nie łatwa jest na nie
kim dla mnie jesteś – pytam samą siebie
i tak naprawdę to nie wiem

kiedy cię nie ma tęsknię do ciebie
liczę gwiazd tysiące błyszczących na niebie
a kiedy jesteś jesteś przy mnie blisko
twoja obecność znaczy dla mnie wszystko

jesteś wiatru szumem co koi mą duszę
pierwszym promieniem słońca o świcie
kroplami rosy na trawie o poranku
cichym westchnieniem smutku

wschodem i zachodem słońca
początkiem i końcem mojego życia
dziękuję ci zatem że jesteś
jesteś całym moim światem

Julia Starowicz