Duszo ma

już jaśminu pachnie kwiat
obsypane kwieciem drzewa
ze snu do życia budzi się świat
a dusza ma rzewnie śpiewa

już rozpieła skrzydła swe
chce lecieć hen wysoko
mleczną drogą pośród gwiazd
gdzie ludzkie nie sięga oko

hej duszo udręczona ma
leć po granice tęczy
może spokój znajdziesz tam
zapomnisz co tak cię dręczy

Julia Starowicz.79198_kobieta_aniol_laka

Kanarek i słowik … czy to być może ?

Opowiem wam dziś historię, jak to mły kanarek
trelu słowika słuchał ponad wszelką miarę.
Zakochał się w trelach słowika tego,
więc pofrunął by z nim śpiewać ,śpiewać na całego.
Słowik śpiewa pięknie, lecz wolnym być musi,
w klatce nie zaśpiewa ,klatka go dusi.
I choć mały kanarek wolnością był urzeczony,
do klatki powrócił ,by nie zadziobały go wrony.
Słowik na wolności do dziś rzewnie śpiewa,
a kanarek w klatce tęsknoty łzy wylewa.
I choć wolność go nęci, trel słowika kusi,
w klatce pozostaje ,wolności się lęka, strach go wciąż dusi.
Morału nie powiem ,dopowiedzcie go sobie sami,
ale czyż tak nie bywa z ludzkimi sprawami ?
Jeśli o mnie chodzi;
ja tam wolę na wolności ptaszkiem być byle jakim,
niźli w klatce złotej uwięzionym ptakiem.
Kto chce niech sobie będzie kanarkiem w klatce złotej,
ja tam na wolności ,wolę cieszyć się swobodnym lotem.
I wam też życzę moi mili, byście swoje życie pięknie spędzili,
a trel słowika niech wam czas umili,
byście swojego życia na klatkę złotą nie zmienili.

Julia Starowicz7ee83e790029af894cc830b4