odcienie miłości

miłość barwę ma niejedną
inne kolory przy niej bledną
jest wszechpotążna i wszechwładna
jest tylko ona
inna żadna

jest tobie ojcem matką i towarzyszem
jest ci kochanką i każdym tchnieniem
chlebem powszednim
twoim istnieniem

czasem niedolą w tęsknotę odzianą
innym znów razem uśmiechem rano
kiedy się zmęczysz chwilą wytchnienia
ona pozwala ci mieć marzenia

ona przez życie cię wiedzie za rękę
dając ci radość
dając udrękę
dając ci wszystko czego potrzeba
czasem i nawet gwiazdkę z nieba

więc żyj pogodnie z rozwagą całą
by życie pięknie ci zleciało
byś nie żałował minionych chwil
by w sercu słońce świeciło ci

julia Starowiczroza (1)

Ty wiedziałeś

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
moje życie było pełne radości.
Każdy dzień był słońcem znaczony,
garścią światła i kroplą miłości.

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
Ty płakałeś ze szczęścia,z radości.
Teraz kiedy Ciebie kochany już nie ma,
moje życie jest pełne szarości.

Kiedy byłeś kochany tak blisko,
życie miało inny wymiar i smak.
Teraz wszystko jest takie wyblakłe,
teraz Ciebie tak bardzo mi brak.

Julia Starowicz.

annn

Muszę to powiedzieć

muszę to powiedzieć bo duszę mą uwiera
kto wiatr w życiu sieje ten i burzę zbiera
i powiedzieć muszę drodzy przyjaciele
kochajcie kochajcie miłości nigdy zbyt wiele

może i ze mnie kiepski jest poeta
może lat zbyt wiele i głowa całkiem nie ta
ale jedno wam powiem z całą pewnością
cieszcie się życiem i cieszcie się miłością

nieście w życie radość radości bez liku
byście burzy nie zbierali w życiowym śmietniku !

Julia Starowicz

Teraz tylko miłość !

Nadzieję mam w dobrej myśli
i ufność mam w dobrym słowie
i radość w tym co się wyśni
i spokój w tym co nie powiesz

Miłość mam w drżeniu powieki
i czułość w ciepłym spojrzeniu
i przyjaźń mam w innym człowieku
i ciepło mam w Twym milczeniu

Tęsknotę mam w tym co minione
i smutek w tym czego nie było
i rozpacz w tym co stracone
i pustkę w tym co się skończyło

A teraz jest tylko miłość !

(z netu)

powiedziała miłość

miłość do mnie powiedziała
spadaj na drzewo mała
stoisz kłodę na mej drodze
kulą wisisz mi na nodze

w koło wiele pięknych drzew
i słowika słychać śpiew
każde swym urokiem nęci
żadne jednak mnie nie kręci

lecz cóż zrobić spadać trzeba
wezmę duszę swą do nieba
może w niebie jutro rano
przytulą duszę zbłąkaną

tak to bywa też z miłością
czasem w gardle staje kością
grudę w sercu pozostawi
w głowie w duszy zamęt sprawi

Julia Starowicz