Przy stajence

Życie mi popalić dało,
ogniem duszę pokarało.
Wypaliło w mojej duszy
piętno które się nie kruszy.

Dusza bólem spopielała,
zatrwożona jęczy cała.
Karteziusza to są męki,
które wziełam z Twojej ręki.

Przy stajence dzisiaj stanę
aby się przywitać z Panem.
Pieśń gorącą w świat poniesie
eho które hula w lesie.

Noc Wigilii ,noc narodzin,
błogosławięstw i czułści,
Skołatane moje serce
ogrzeje się w tej miłości.

I choć Ciebie przecież nie ma,
kiedy tylko zamknę oczy,
Będziewsz trzymał mnie za rękę,
w cieple jasnej ,boskiej nocy.

Julia Starowicz.zakochana-para-roza-dziewczyna