dar miłości

dostałam od losu dar
dar miłości
kochałam bez wszelkich miar
bez roztropności

kochałam tak szaleńczo
jakby świata poza tobą nie było
kochałam do zmysłów utraty
bo taka właśnie jest miłość

a kiedy ciebie zabrakło bólu wielkieko doznałam
lecz nie przeklinam losu
bo ciebie kochany poznałam
dziękuję tobie za czas jaki mi darowałwś
dziękuję za cud miłości jaką dla mnie miałeś

Julia Starowicz1360822601

pożegnanie

dziś stoję tu
przy twojej mogile
zgarbione plecy ku ziemi chylę
oczy zamglone
twarz poszarzała
jaką kobietą teraz się stałam

ile to lat już upłyneło
dlaczego wciąż tak boli
dlaczego nie mineło
jak długo jeszcze będzie bolało
bo mnie się zda że wieczność całą

serce się szarpie
dusza kwili
życie w gruzach legło w tej jednej chwili
świat w miejscu stanął
ziemia zadrżała
a ja się tylko pylkiem stałam

jeszcze w mym sercu pali się płomień
tęsknoty i bólu
nie wrócisz już do mnie

Julia Starowicz
dark_by_amelllia

w moim sercu

w moim sercu jesteś ty
piękny ciemnooki
patrzysz na mnie z pośród gwiazd
na niebie wysokim

do snu wspomniewniem otulasz mnie
kołyszesz w swych ramionach
twój szept porankiem budzi mnie
choć wstać nie jestem skłonna

otwieram oczy rozglądam się
lecz czar gdzieś prysł w nieznane
i tylko serca bolesny skurcz
daje znać że sama pozostanę

Julia Starowiczhqdefault

co nieco o miłości

tak wiele mówimy o miłości
tak jej pragniemy
tak chcemy dla niej żyć
ale cóż o niej wiemy
bo tak naprawdę nie wiemy o niej nic

bo czymże jest ta miłość
czym się kieruje i jak wybiera
kiedy przychodzi
dlaczego nie teraz
dlaczego nas odmienia i wszystko dookoła
dlaczego nasze serce ciągle do niej woła
dlaczego jak narkotyk radość daje tobie
dlaczego porzucony czujesz się jak w grobie

tęsknisz do miłości przez całe swoje życie
pragniesz jej doznawać
jawnie albo skrycie
pragniesz każdą cząstką
ze wszystkich swoich sił
bo tak naprawdę bez miłości
świat nic wart by był

Julia Starowicz grafika-milosc-serca

kochała ciebie

kochała ciebie jak matka
swe wytęsknione upragnione dziecię
jak jedyną gwiazdkę na calutkim świecie
kochała jak kobieta zaborczo gorąco
kochała jak kochanka namiętnie pragnąco

byłeś dla niej ojczyzną domem ostoją
jej pragnień spełnieniem
połową była twoją

kiedy ciebie zabrakło bólu zaznała
przeszła czyściec i piekło
tak bardzo kochała
twą obecność czuje nadal przy swym boku
w każdym swoim tchnieniu
w każdym swoim kroku

i choć to zabrzmi głupio i tego nie rozumie
jest za wszystko wdzięczna wszakże kochać umie

Julia Starowicz
18013_walentynki_serce_love

prawdziwa miłość

prawdziwa miłość nie jest leniwa
to wartka rwąca rzeka
co szarpie brzegi wygładza kamień
co goni i ucieka

prawdziwa miłość jest jak świat stara
a jednocześnie młoda
świat cały zmienia dodaje skrzydeł
radości życiu doda

prawdziwa miłość jest słodko gorzka
goryczką przyprawiona
faluje piersią jest stale głodna
niczym nienasycona

prawdziwa miłość o wiek nie pyta
a konwenanse ma za nic
i kiedy stanie na twojej drodze
kochał będziesz bez granic

a gdy rozstania nadejdzie pora
żałością serce ściśnie
na jej wspomnienie nawet po latach
łza w twoim oku błyśnie

Julia Starowicz
fantasy_107

dwa słowa o miłości

miłość oblicze ma niejedno
wszelkie uczucia przy niej bledną
jest wszechobecna i wszechwładna
czasem szalona
czasem ładna
czasem spokojna
czasem skromna
innym znów razem nieprzytomna

choćbyś się jej wyparł i zdeptał nogami
ona wciąż odrasta nowymi pędami
choćbyś w nią nie wierzył
wyrzucał za drzwi
ona oknem wpadnie tęczą błyszcząc ci
czasem się przyczai przycupnie w kąciku
nieskąpiąc ci zmartwień i trosk bez liku

lecz kiedy cię ogarnie swymi ramionami
będziesz w jej objęciach jak wosk
jak aksamit
i choćby się tobie nawet nie śniło
będziesz szalony
bo taka jest miłość
niewinnie słodka z niej niewiasta
jest panią uczuć
koniec i basta

Julia Starowicz
541362_412819142117883_1690829514_n

obietnica

spojrzałam w twe oczy
przepastne kochane
jak dwa plastry miodu w lesie zebrane
dały mi niemą obietnicę
jeszcze ją teraz w sercu słyszę

z tobą będę już na wieki
nawet gdy zamknę swe powieki
z tobą będę tu i wszędzie
już aniołem twoim będę

spojrzałam w twe oczy
czułością wezbrane
i wiem
prawdę mi rzekły kochane

kiedy mi smutno i bardzo źle
czuję jak szumią skrzydła twe
czasem muśnięcie ich czuję na twarzy
i sama już nie wiem
czy to tylko się marzy

Julia Starowicz
love embracing

piętno uczuć

śmierć pozostawia rany
które tak trudno uleczyć
miłość zostawia wspomnienia
nikt ci ich nie odbierze

w pamięci zostaną na zawsze
delikatnym muśnięciem wiatru
wspomnienie lekkie i świeże

wrosnią w twoje serce
piętno odcisną w duszy
i wierz mi – żadna siła
piętna tego nie skruszy

Julia Starowicz
foto_4

Wielka miłość

Przyszła do mnie wielka miłość
- bez końca.
Zatańczyła , zaśpiewała ,
złote liście rozrzuciła u mych stóp.

I uniosła mnie wysoko aż do słońca,
zawirował w barwach tęczy cały świat.
Wielka miłość , płomienna i gorąca
już będzie w mym sercu teraz trwać.

Będzie tańczyć ze mną bez końca
chodźby nawet i skończył się świat.

Julia Starowicz.
60b04cfaa588d3e4b5c03495cf4fae90

Poza czasem

Jest takie miejsce – poza dobrem i złem.
Gdzieś tam daleko – między jawą a snem.
W tym miejscu nigdy nie liczy się czas ,
tam Cię odnajdę na szlaku gwiazd.

W cienistym gaju , zieleni łąk,
naręcza kwiatów dasz mi do rąk.
Z oczu popłyną rzęsiste łzy,
znów będę Twoja – mój będziesz Ty.

Julia Starowicz.upadly-aniol

Jesteś moim oddechem

Przy Tobie oddycham i żyję,
przy Tobie przetrwam wszystko.
Nasze losy nierozerwalną są nicią,
co dwa życia oplotła , złączyła.

Dwoje serc lecz dusza jedna,
bo w miłości potęga i siła.
Gdy odejdziesz , oddychać przestanę,
zamknę serce i zamknę powieki.

Chociaż serce będzie me biło,
dusza z Tobą już będzie na wieki.

Julia Starowicz.1240593_607637639287047_1179284375_n

Uwięziłeś mnie

Uwięziłeś mnie w swojej miłości,
podarowałeś serce.
Żyłam Twoim oddechem ,
niczego nie pragnąc więcej.

Mijały sekundy i chwile,
mijały dni i miesiące.
Zachodził i wschodził księżyc,
w mym sercu świeciło wciąż słońce.

Gdy pękła ta bańka mydlana,
rozpierzchła się i zniknęła.
Świat cały na głowie stanął,
ja oddech swój straciłam.

Jak dalej żyć na bezdechu ?
jak dalej iść przed siebie?
Gdy duszę się na tym świecie
i tęsknię tak bardzo do Ciebie.

Julia Starowicz.images

Wszystko co miała

Byłeś dla niej życiem ,wszystkim co miała,
światłem księżyca ,Ciebie kochała.
Byłeś słońca blaskiem ,wiatru chłodnym tchnieniem,
radością jej całą ,trosk jej zapomnieniem.

Odszedłeś tak nagle w słońca pełnym blasku,
ją pozostawiłeś w życiowym potrzasku.
Więc z pokorą nosi udręczone ciało,
kocha Ciebie nadal duszą swoją całą.

Stoi otulona atramentem nocy,
wypłakując tęsknie swoje modre oczy.
Tęskni za Tobą bardzo ,tąskni do miłości,
z nadzieją wygląda spotkania w rajskich ogrodach wieczności

Julia Starowicz.26f620adaf16d162f9f0995c94232a3e_th2

Tańczyłeś ze mną

Tańczyłeś ze mną taniec miłości
z szaloną pasją w rytm namiętności.
Tańczyłam z tobą rytmy szalone
w takt bicia serca,ku wschodom słońca.
Miłość to była płomienna, gorąca.

Tańczyłeś boso z rosą we włosach,
mnie przyodziałeś w sukienkę z wrzosa.
Gwiazdy świeciły jasno nad nami,
księżyc otulał nas marzeniami.

Tańczyłabym z tobą długie jeszcze lata,
gdybyś nie odszedł tak nagle z tego świata.
Dziś tańczysz ze mną w pyle jasnej nocy,
gdy do snu się kładę zamykając oczy.

Julia Starowicz.52aacf348ef5d

Podarunek

oddałam ci duszę
oddałam ciało
zabrałeś mnie bez reszty całą
dałeś mi swoje gorące serce
siebie całego dałeś w podzięce

kiedy odszedłeś
ziemia zardżała`
słońce przygasło
noc spopielała
łzy niebo roniło gwiezdnymi perłami
zawisłeś wysoko pomiędzy gwiazdami

zabrałeś mą duszę
oddałeś ciało
udręczone stęsknione ze mną pozostało
jak żyć mam bez ciebie
jak sens życia znaleźć
jak obudzić radość w sobie

kiedy tęsknię za tobą
kiedy płaczę po tobie

Julia Starowicz.
bard

Cząstka Ciebie

cząstka ciebie w secu moim
wrosła w moją duszę
delikatna i łagodna
puszysty okruszek

cząstka ciebie w sercu moim
jest mi towarzyszem
czas upływa dni mijają
głoś twój cichy słyszę

cząstka ciebie w duszy mojej
nadzieja ostatnia
wrosła we mnie korzeniami
dusza moja bratnia

Julia Starowicz.
tajemnicza-zjawa

Dusza moja płacze

Dusza moja płacze,jest mi tutaj źle.
Miłość którą miałam opuściła mnie.
Dusza moja płacze,serce moje jęczy,
bo Cię nie zobaczę kochany nigdy więcej.

Tyle dni mineło i tyle miesięcy.
Ból mi towarzyszem,płacze moje serce.
I chodźbym wypłakała i ocean łez,
to Cię nie zobaczę ,tak już w życiu jest.

Świat się w koło kręci,pory roku zmienia,
tylko dusza moja szepcze – Do widzenia.

Julia Starowicz.876300-bigthumbnail

utkany byłeś z marzeń

utkany byłeś z jej marzeń i snów
spełnieniem westchnień i pragnień dwóch
kochać i kochanym być
poza miłością nie liczy się nic

bo tak niewiele życia masz
gonisz za szczęściem i o nie grasz
garściami bierzesz zachłannie jesz
czy słośce świeci czy pada deszcz

bo kiedy kochasz piękinieje świat
chodźby i z nieba padał grad
tulisz do siebie kochaną swą
całujesz oczy i dwoje rąk

ona pieszczoty oddaje twe
w jej oczach widzisz odbicie swe
i tyle szczęścia w sobie masz
przytulasz do niej swoją twarz

i dzielić chcesz się każdym dniem
sekundą każdą na jawie snem
a kiedy pryśnie szczęścia czar
podziękuj bogu za ten dar

i chociaż pękła życia nić
to ty do przodu dalej idź
bo w sercu miłość jego masz
gdy zamkiniesz oczy widzisz twarz
utkaną z marzeń i twoich snów
kiedyś spotkacie się przecież znów

Julia Starowiczserce-motyl-tc499cza-s

Miłość jest poezją

Miłość jest poezją ,
prostą lecz niebanalną.
Czasem skomplikowaną ,
ale funkcjonalną.

Miłość jest poezją ,
równym serca biciem,
rajskim pięknym ptakiem ,
chłodem letniej nocy,
co idąc po niebie
do snu mruży oczy.

Jest życia poezją
i światłem księżyca,
śłońca pełnym blaskiem
o nadobnych licach.

Miłość jest i bólem ,
słodko gorzkim smakiem
jest życia istnieniem,
jest niezaprzeczalnie;
Twoim pierwszym tchnieniem.

Julia Starowicz.292288253_hxxewnw

Walentynka ” Zakochanym być ”

Zakochanym być – to najwspanialsze uczucie
jakie może przydarzyć się Tobie.
Zakochać się szaleńczo choć jeden,jedyny raz,
do utraty zmysłów , by w miejscu stanął czas.

Pragniemy miłości jak wątłe roślinki dżdżu,
szaleństwa ,radości ,poddać się chcemy mu.
Lecz cóż ta miłość – kopryśną panią jest ,
czasem się uśmiechnie,czasem ma i gest.

I choćbyś miał nawet ze sto sędziwych lat,
to kiedy zawita odmieni Twój cały świat.
Barwnymi farbami szczęścia i tęczy,
odmieni w sercu to co Cię dręczy.

Przyniesie Ci radość i słodycz chwil ,
zapomnisz o wszystkim i będziesz żył.
Z żarem i z pasją,namiętnie gonił czas,
choć może ten jeden,jedyny w życiu raz.

Julia Starowicz.blog_ia_5159405_8021513_sz_78968_dziewczyna_luk_strzala_drzewoeinara

Ech ta miłość

Uparta była i harda,
nie znała smaku łez.
Ty jej je darowałeś,
teraz już wie jak to jest.

To Ty darowałeś jej łzy,
łzy szczęścia,bólu ,rozpaczy.
Czy przez to stała się lepsza,
nie wiem – żyje już teraz inaczej.

To Ty darowałeś jej łzy,
otwarłeś skostniałe serce.
Miłość kaskadą spłyneła,
więc Tobie ją dała w podzięce.

Choć wiatr nią targa,deszcz chłoszcze,
korzenie głeboko rosną.
Jej pędy soczyście zielone,
a ona rozkwita wciąż wiosną.

Julia Starowicz.136097_zamyslona-smutna-kobieta-drewniany-deptak-mgla

Tak smutno mi

Tak mi dzisiaj smutno,
tak mi dzisiaj źle.
Pamięć drzwi otwarła,
rzekła – witam cię

Wróciły wspomnienia
dawnych minionych dni.
Wraz ze wspomnieniami
powróciłeś Ty

Byłeś moim natchnieniem
w każdy nowy dzień.
Byłeś dla mnie słońcem,
na jawie byłeś snem.

Nic mi nie pozostało,
prócz garstki pięknych wspomnień,
Kiedy w sercu pustka,
powracają do mnie.

Powracają wspomnienia
tęsknoty wielką falą.
Pamięć drzwi otwiera,
do Ciebie woła – Halo !

Julia Starowicz.otwarte-noc-drzwi

zabłąkana miłość

błąkała się samotnie
przez wiele długich lat
zwiedziła niemal cały
bezkresny wielki świat

aż wreszcie odnalazła
serduszka czułe dwa
oplotła je i złączyła
głęboko w sercach trwa

znalazła dla siebie
bezpieczny ciepły dom
bo serca dla miłości
po to właśnie są

i nie jest to istotne
ile właśnie skończysz lat
gdy miłość przychodzi
pięknieje wokół świat

i czujesz w swych trzewiach
kipiącą żarem krew
i czujesz natury
pierwotny dziki zew

Julia Starowicz.kolorowa-para-zakochana-tecza-ptaki

Nie płacz serce

Byłeś moją muzą
i moim natchnieniem.
Wiatru ciepłym powiewem
i słońca jasnym promieniem.

Serce otuliłeś aksamitem
nieprzebranej miłości.
Duszę ukoiłeś
w ramionach czułosci.

Teraz gdy Cię nie ma
nic mi nie zostało.
Serce łzy wylewa
na duszę spopielałą.

Nie płacz serce,nie płacz,
choć cóż ci pozostało.
Dusza z nim odeszła,
tyś samo zostało.

Julia Starowicz.c0e16ea62f81dc158709569f504ccd38

Darowałeś mi

Dałeś mi bezmiar szczęścia,
już wiem jak ono smakuje.
Dałeś mi bezmiar rozpaczy
która dominuje.

Dałeś mi bezmiar tęsknoty,
co w trzewia moje wrasta.
Korzenie duszę oplotły
i serce rozrywają,

A myśli skołatane
wytchnienia nie dawają.
To wszystko darowałeś
i jeszcze dużo więcej.

Jak to co mi dałeś,
wytrzyma moje biedne serce ?

Julia Starowicz.

03

Twoja buzia

Twoja buzia patrzy na mnie z ekranu komputera,
te oczy kochające i twarz tak ufna,szczera.
Dlaczego tak się zdarzyło,dlaczego tak być musiało?
Dlaczego życie okrutne Ciebie mi zabrało ?

Jak żyć mam bez Ciebie,jak odnaleźć drogę ?
kiedy życie tak męczy,kiedy iść nie mogę.
Jak iść przed siebie bólu nie zaznajęc,
kiedy serce zamiera duszę rozrywając.

Kiedy ból i smutek oczy me zasnówa,
kiedy głos Twój słyszę – Gdzieżeś ty ma luba ?
Chcę biec do Ciebie w dzikiej radości,
niepomna prawdy i realności.

Pustka mnie otacza i dawne wspomnienia,
tęsknota mi siostrą,ból bratem istnienia.

Julia Starowicz.
70282_aniol_ksiezyc_miasto            

barwy tęsknoty

pod miłości krzyżem dziś kochany stoję
i w przeszłość spoglądam
niczego nie oczekuję
niczego już nie żądam
oddałam ci siebie całą
duszę i ciało
kiedy odszedłeś nic mi nie zostało
anioł cierpienia za rękę mnie trzyma
serce lodem skute
duszę kir okrywa
tęsknota trzewia szarpie i rwie
mijają chwile godziny i dnie

Julia Starowiczk,NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5,f,4f90e16aad2cd99e

Biegniesz do mnie wspomnieniem

Pamięć niezmącona,
pamięć taka trwała.
Jeszcze tylko ona po Tobie mi została.

Garstka pięknych wspomnień,
pożółkłe fotografie.
Jak mam żyć bez Ciebie ?
kiedy nie potrafię.

Kiedy wszędzie widzę Twe figlarne oczy
i parę dołeczków w buzi ,
Tak uroczych,
kiedy głos Twój słyszę, nieraz o poranku.

Wstawaj wreszcie śpiochu !
wnet otwieram oczy.
Obraz nagle znika,
pustką wieje w koło z każdego kącika.

Wspomnienia łza ,wypływa spod powieki,
promień światła wita nowy dzień.
Biegniesz do mnie wspomnieniem smutku,
górą bólu i morzem łez.
Boś Ty zawsze przy mnie w pamięci,
tak to już kochany jest.

Julia Starowicz.blog_wa_313852_2970153_tr_0242115674

Jak mam zapomnieć

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy oczy Twoje widzę wciąż na niebie.
Kiedy dotyk Twój czuję w aksamicie nocy,
ust Twoich gorących i wilgotne włosy.

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy wspomnień tyle,szczęścia i tęsknoty,
radości i bólu – pomyślałeś o tym ?

Julia Starowicz.blog_nq_4537613_8007807_sz_laka_drzewo_hustawka_kobieta

Ty wiedziałeś

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
moje życie było pełne radości.
Każdy dzień był słońcem znaczony,
garścią światła i kroplą miłości.

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
Ty płakałeś ze szczęścia,z radości.
Teraz kiedy Ciebie kochany już nie ma,
moje życie jest pełne szarości.

Kiedy byłeś kochany tak blisko,
życie miało inny wymiar i smak.
Teraz wszystko jest takie wyblakłe,
teraz Ciebie tak bardzo mi brak.

Julia Starowicz.

annn

Rezonans na dwa serca

Smutne serce cicho łkało,
tęsknoty bólem przygniecione.
Nic nie czuło,
kochać chciało,
za miłością utęsknione.

Miłość ogień roznieciła,
namiętności płomieniami.
W sercu czule zanuciła,
stęsknionymi skrzypeczkami.

Serce wzbiło się w zachwycie,
wielkim szczęściem ogarnione.
I śpiewało czułe frazy
dla miłości wymarzonej.

W duecie serca wraz śpiewały,
zapatrzone tylko w siebie.
Nie słyszały,
nie wiedziały,
jakie plany mają w niebie.

Rozdzielone już na zawsze,
kochać siebie nie przestały.
Bólem wielkim przygniecione,
oba serca się złamały.

Julia Starowicz ( w dowód przyjaźni Ewie Podsiadło – Julia )

191180_czerwone_roze_serduszka_nuty_walentynki

zagrasz w sercu moim

ty zagrasz w sercu moim
jak paganini na skrzypeczkach grał
dotkniesz najczulszych jego strun
i całe niebo otworzy się nad nami

dla siebie będziemy ty i ja
i nocy przepastnej aksamit
ty zagrasz w sercu moim jak z nut
tak czułe farazy miłości

zagrasz jak nikt nie grał jeszcze
aż gwiezdny pył spadnie nam do stóp
szczęścia złotym deszczem

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)172143_rzeka_las_noc_gwiazdy_ksiezyc

biały jaśminu kwiat

to ty pokazałeś mi łzy
poczułam ich szczęścia słodki smak
kiedy patrzałam w twe oczy kochane
widziałam w nich cały świat
i słońce wschodzące nad ranem

to ty pokazałeś mi łzy
których dotąd kochany nie znałam
poczółam gorzki rozpaczy ich smak
kiedy się z tobą żegnałam

to ty pokazałeś mi łzy
nauczyłeś mnie jak one smakują
za to kochany dziękuję ci
choć wiele mnie one kosztują

każda najmniesza nawet łza
miłości kroplą znaczona
rozkiita jaśminem jak kwiat
gdzie miłość jest utracona

Julia Starowicz1898268_231911293599995_2038423604_n

Na atramencie nieba

gwiazdo ty moja na bezkresnym niebie
tak bardzo cię kocham – kocham ja ciebie
i tylko mnie kochaj – niczego nie chcę więcej
chcę tylko tyle – a może aż tyle

jesteś wszystkim o czym tylko marzę
i na wszystko z tobą kochany się odważę
kocham cię jak wiosenną ciepłą burzę
co przeszła przez moje życie niespodziewanie

ale wiem że po niej zaświeci znów słońce
i przyjdzie ciepłe lato i przyjdziesz ty kochanie
niosąc naręcza polnych kwiatów
ty dałeś mi wszystko – dałeś mi siebie
kocham cię za to – mą gwiazdę na niebie !

Julia StarowiczLand-Sky-Star-Clouds-Night

kiedy jesteś przy mnie blisko

kiedy jesteś przy mnie kochany blisko
kiedy czuję jak bije serce twoje
znikają smutki i znika wszystko
znikają wszystkie niepokoje

kiedy jesteś przy mnie blisko
kiedy twojej kochanej twarzy dotykam
widzę tylko ciebie i świat cały znika
kiedy mnie przytulasz dotykiem swem czułym

kiedy cała tonę w twych ciepłych objęciach
patrzę w twe oczy oddane i wierne
doznajac w pełni kochany szczęścia !

Julia Starowicz

445224_1

Trudne pytanie

zadałeś mi kochany trudne pytanie
za co kocham ciebie – czy można kochać za coś
zadaję więc sobie pytanie – za co ciebie kocham
i skątd to wielkie kochanie

kocham cibie za uśmiech tak szczery i radosny
i za iskierki błyszczące w twych oczach
jak wszystkie polne kwiaty wiosny
za twą radość życia i wielki nań apetyt

kocham twoje ręce delikatne i tak czułe
i kocham pieprzyk z którym ci tak do twarzy
kocham każdą czastkę twojego istnienia
i nie chcę niczego w tobie zmieniać

kocham wszystkie twoje wady i twoje zalety
choć czasem cierpię przez nie niestety
kocham cię takim swawolnym i takim spontanicznym
z twoim urokiem i czarem magnetycznym

chcę byś nauczył mnie kochać i życia radości
tak niewiele go już zostało i smutek w nim gościł
czy zdążymy – nie wiem ale przynajmniej spróbujmy
odrobinę szczęścia sobie podarujmy

uczę się życia na nowo – kroki stawiać próbuję
to co we mnie pięknego tobie kochany daruję
czy przyjąć jesteś gotowy – tego sama nie wiem
ale wiem jedno – tak bardzo kocham ciebie !

Julia Starowicz

197426_zakochana_para_laka_zachod_slonca_romantycznie

kiedy pada deszcz

a ja lubię kiedy pada
a w kominku ogień płonie
deszczu szumi serenada
twoje rece biorę w dłonie

uśmiech dajesz mi radosny
pełen ciepła i słodyczy
patrzę w oczy twe kochane
i nic wiecej się nie liczy

krople deszczu w szyby dzwonią
płomień świec chwiejnie się kiwa
serca nasze żarem płoną
jestem tą chwilą naprawdę szczęśliwa

Julia Starowicz

milosc-deszczu-do

Płyniesz obłokiem

dzień dzisiaj piękny ciepły – dzień kwietniowy
z dali słychać dzwięczny ptaków śpiew
słońce igra swoim blaskiem wysoko w koronach drzew
ja spoglądam w błękit nieba – spoglądam z ochotą

szukam ciebie na tym niebie – moją gwiazdę złotą
w sercu wiele mym cierpienia i wiele boleści
skąd aż tyle mój kochany w nim się tego mieści
wiele czasu upłyneło i wiele upłynie

moje serce ciebie kocha bijąc twoje imię
patrzę w niebo – widzę oczy na mnie spogladają
uśmiechnięte twoje usta do mnie coś szeptają
twoje ręce obłokami ku mnie miły płyną

a ja wzdycham zawiedziona – za chwilę odpłyną
mała łza po mym policzku wciąż się jeszcze toczy
cicho szepczę twoje imię z łez wycieram oczy

Julia Starowicz

161567_para_zakochani_ksiezyc_noc

mała dygresia o miłości

skoki w boki – zawsze możesz
raz skoczysz lepiej inny raz gorzej
ale szaleńczo zakochać się człeku
to już nie łatwe w sędziwym jest wieku

miłości nie kupisz w sklepie
nie znajdziesz jej też w komisie
czasem ją sobie wymodlisz
w nagrodę dostanie ci się

miłością upić się jak winem
zapomnieć o całym świecie
chcę przeżyć raz jeszcze nim zginę
chcę preżyć tą bajkę w kwiecie !

Julia Starowicz
ksiezyc-para-zakochani-noc

Dzień majowy

jeszcze pamiętam ten dzień majowy
kiedy kapelusz wiatr zrywał z twej głowy
kiedy zrywałam kwiaty na łące
goniac motyle marzeń błyszczące

żarem miłości serca nam biły
tylko dla siebie szaptem mówiły
blaskiem świeciło śłońce w twych włosach
na mioch dłoniach perliła się rosa

dałeś mi skrawek nieba w podzięce
ja tobie dałam gorące serce

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)167486_park_kobieta_mezczyzna

Jesienna miłość

spotkała go przypadkiem
w chłodny listopadowy dzień
uśmiechnoł się ukradkiem
powiedział – witam cię

i wzioł ją za rekę miłości nucąc pieśń
od tamtej pory chciał już tylko
na rękach jak motyla ją nieść
lecz życie z nich zakpiło niejeden przecież raz

kochanków rozdzieliło po wieczny czas
a miłość rzeką płynie tęsknoty nucąc pieśń
bo miłość wszak nie ginie
bo miłość wieczna jest

i chociaż rozdzieleni
on tam – a ona tu na ziemii
to pieśń miłości nucą
do siebie kiedyś przecież wrócą

Julia Starowicz

roza-klawiatura-pianino-krwawa

 

epitafium dla jednej miłości

nie pozwoliłeś mi bym się z tobą pożegnała
odszedłeś tak nagle
choć tego nie chciałam
nic nie zostawiłeś
ze sobą wziąłeś w drogę
chcę pobiec za tobą – ale czyż mogę

nieustannie pytam i po tysiąc razy
dlaczego tak być musiało
dlaczego brak mi już marzeń
dlaczego serce się chowa
w cieplutkim gałganie z wełny

dlaczego nic nie czuję
tylko ból okrutny co duszę mą rozdziera
a czas popioły sypie – na serce co umiera !

Julia Starowicz


Mówiłeś do mnie

mówiłeś do mnie już nie płacz
kochanie już więcej nie płacz
niech ci nie będzie już smutno
jestem ptrzecież przy tobie

i będę przy tobie jutro
będę przy tobie już zawsze
będę przy tobie na wieki
nawet gdy sen mi zamknie

na zawsze już powieki
więc nie smuć się już kochanie
i nie płacz już więcej – proszę
posiedzę przy tobie do rana

i smutki twoje przepłoszę
i nie płacz już więcej nigdy
już zawsze będę przy tobie
popatrz na gwiazdy na niebie
i ja tam będę dla ciebie !

Julia Starowicz4fe93f8e4cde2408167e0e696a7a0a88foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Zabłąkana miłość

Błąkała się po świecie przez kilkadziesiąt lat,
jak tlący się płomyczek,uśpiony w cieniu kwiat.
Szukała dwóch serduszek w swym życiu zatraconych,
czule się kochających,chwilowo rozłączonych.

Los zakpił z nich i rzucił w przeciwne życia strony.
I biły tak oddzielnie  -  on tam, a tutaj ona
Lecz kiedyś po niewczasie,gdy spotka się ich wzrok
zapłonie żar miłości i pójdą już razem krok w krok.

(znalezione w necie)

Żyję dla Ciebie

Żyję dla umbry Twoich oczu,
Żyję dla ust wonnego kwiatu,
Trzepotu rzęs, kosmyka włosów,
Oddechów, szeptów, łez, dramatów!

Jesteś wspaniała, mądra, piękna!
Wrosłaś swym ciepłem w moją duszę,
Jesteś ołtarzem mego szczęścia,
Już tylko Ciebie kochać muszę!

(znalezione w necie)self_portrait_with_butterflies_kirsty_mitchell

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

 

 

 

Wiosenna miłość

Ta opowieść się wiosną zaczyna.
Starszy był chłopak i była dziewczyna
zakochani po uszy, jak bywa,
a miłości się nie da ukrywać.

On jej zrywał bzów słodkich naręcza,
ona jemu pachniała jak tęcza.
Na gitarze chciał jej grać i flecie
pisał wiersze najlepsze na świecie.

Taka para dziś może niemodna.
Połączyła ich miłość łagodna,
kiedy maj słowiki i serc granie,
Bóg uśmiechał się na to kochanie.

Do nas także gdy bzy i motyle
miłość wróci najcieplej, najmilej.
Po to właśnie są wiosny i maje,
wtedy wszystko piękniejsze się staje.

( znalezione w necie)

Jak rozpoznać miłość ?

Miłość jest wtedy,gdy mnie akceptujesz
Miłość jest wtedy,gdy ocierasz moje łzy.
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą,
robisz mi miejsce

Gdy mi ufasz jak mnie nie ma
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę
I cię męczę i uszczęśliwiam
Gdy milczę i myślę -Ty mi towarzyszysz

Miłość jest wtedy, gdy zasypiasz obok mnie
Miłość jest wtedy, gdy jestem już stary,
a Ty mówisz – mój kochany
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje.

Gdy płaczesz, widząc kiedy ja płaczę.
Gdy wiesz to, czego inni nie wiedzą.
I kończąc grę u zmierzchu życia,
wiesz że zagrałabyś raz jeszcze.

Gdy jesteś ze mną szczera, bo wiesz,
że wszystko możesz mi powiedzieć.
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy,
gdy staję się twoim przyjacielem
a Ty zrobiłabyś dla mnie tak wiele !

(z netu)

Proszę nie płacz więcej

Nie płacz już dzisiaj,bo już nie jesteś sama.
Pukam do twoich drzwi,więc o uśmiech proszę.
Zapalimy świeczkę,posiedzimy do rana.
Słuchając muzyki wzbudzimy w duszach wiosnę

I jutro też nie płacz,poczuj pogodę ducha,
Podam Ci swoją dłoń a na niej serce.
Usiądę przy Tobie,przytulę czule.
Czyż do radości potrzeba nam coś więcej?

Nie płacz już nigdy,kłopoty da się rozwikłać.
Te małe miną , te większe razem rozwiążemy.
Najważniejsze w życiu,by przyjaźni nie unikać.
Bo to największa siła na wszystkie problemy.

(z netu)22

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Teraz tylko miłość !

Nadzieję mam w dobrej myśli
i ufność mam w dobrym słowie
i radość w tym co się wyśni
i spokój w tym co nie powiesz

Miłość mam w drżeniu powieki
i czułość w ciepłym spojrzeniu
i przyjaźń mam w innym człowieku
i ciepło mam w Twym milczeniu

Tęsknotę mam w tym co minione
i smutek w tym czego nie było
i rozpacz w tym co stracone
i pustkę w tym co się skończyło

A teraz jest tylko miłość !

(z netu)

Kocham kocham cię !

czy pamiętasz jak to było
gdy byliśmy ty i ja
bicie serca mi mówiło
że dla siebie ciebie mam

przeglądałam się w twych oczach
całowałeś usta me
bicie serca mi mówiło
kocham kocham kocham cię

wiatr nadziei serca głaskał
przebudziły się marzenia
całowałam twoje usta
całowałam do zatracenia

księżyc świecił w naszych włosach
całowałeś oczy me
bicie serc naszych mówiło
kocham kocham kocham cię !

Julia Starowicz


Dla Ciebie od siebie !

Umoczę palec w pięknej radości ,
Niech między nami miłość zagości
Serca niech razem oplotą się
Ty w tańcu uczuć odnajdziesz sens

W wiosenny dzień rozkocham Cię
Zapomnisz wszystko , pokochasz mnie
Otworzysz oczy , jestem obok
Leżę przy tobie boski aniele

Miłość dla ciebie niech będzie celem
Ja będę kochankiem i przyjacielem
Przytulę mocno , dotykiem serca
Jesteś szczęśliwa , jesteś piękna

Palcem po piasku odnajdę sny ,
Odnajdę dni w których ty ,
Energią moją , energią światła
Jesteś i będziesz moja ty gwiazdo

Uroczym blaskiem fruwają nadzieje
Fruwają sny i epopeje
Rysuję ciebie na białym tle
Tak jest mi dobrze przy tobie ,czy wiesz?

Marzenia żyją ,stoją za nami
Prosisz o więcej , Zostańmy sami
Pokażę tobie co miłość znaczy
Soczyste usta to wytłumaczą

Odlećmy razem ponad horyzont
Inni z zazdrości wielkiej się gryzą
Nas nie obchodzi żadna idea
Nic nas nie zburzy , wszystko nas wspiera

Zrośnięci sercem , wspólnie nam bije
Jesteś wszystkim ,dla ciebie żyję
Imię twoje w historii wyryte
Na zawsze razem z tobą  przez życie !

(z netu)

Chcę żebyś wiedział !

kochany mój – chcę żebyś wiedział
że jesteś jedyny wyjątkowy
jesteś wszystkim o czym marzę

chcę ci niebo usłać różanymi płatkami
chcę w twojej duszy zagrać skrzypeczkami
chcę dotykać najczulszych strun miłości
chcę ci dać wszystko o czym marzysz
i na co się tylko ze mną odważysz

chcę by tobie ze mną jak w bajce było
chcę by w twoim sercu słońce zawsze świeciło
chcę byś się cieszył życiem długie długie lata
i chcę byś mnie kochał zawsze
jak ja kocham ciebie  –  wariata !

Julia Starowicz
suknia-kobieta-skrzypce-czerwona        

podaruj mi

podaruj mi nieba jasny błękit
podaruj zapach twoich włosów
podaruj mi dotyk twojej ręki
i zieleń łąki pełnej wrzosów

podaruj uśmiech mi radosny
co się z miłości naszej zrodzi
podaruj wszystkie kwiaty wiosny
i czerwień słońca które wschodzi

w misterium tego przebudzenia
wpleć nasze ciała ja w podzięce
spełnię najskrytsze twe marzenia
oddałam życie w twoje ręce

Julia Starowicz

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

czy potrafisz ?

czy potrafisz ból serca uleczyć
i przed światem w objęciach mnie schować
nocą zabrać ze sobą w nieznane
czy potrafisz mój świat zaczarować

czaruj proszę zaklęciem magicznym
ciepłem serca i oczu spojrzeniem
i dotykiem swym czułym mnie czaruj
bo ty jesteś moim istnieniem

czy ty wiesz że przy tobie  ja żyję
że przy tobie oddycham i marzę
ja przy tobie szum wiatru rozumiem
i na wszystko się z tobą odważę

sprawić możesz bym latała jak orzeł
bym w sobie miała siłę olbrzyma
i ty wcale nie musisz czarować
proszę tylko za rękę mnie trzymaj

Julia Starowicz

gdy zakwitną bzy

gdy pod twoim oknem maj zakwitnie bzami
poezji zapachu otulony tiulem
dusze znów ożyją uczuć pragnieniami
a wiosna swym czarem obejmie je czule

wtedy cię odnajdę gdzieś na końcu świata
niosąc bzu naręcze rosą wykąpane
aby wraz z miłością zaklętą w tych kwiatach
złożyć w twoje ręce serce rozkochane

(z netu)

 

kochankowie

słońce zniża bieg po niebie
dzień pochyla głowę nisko
w atramencie tonie wieczór
chcę przy obie być tak blisko

ciemność skryje nasze głowy
przytulone ciepłem powiek
usta znowu się spotkają
żadne z nas już nic nie powie

jedna postać we mgle nocy
zamajaczy tylko w cieniu
w swych ramionach utoniemy
trwać będziemy w uniesieniu

tylko oddech wiatr poniesie
naszych serc mocniejsze bicie
gdy w poświacie nikłej bieli
księżyc tarczą błyśnie skrycie

(z netu)

na stacji życia

dziś szukam piękna na swojej twarzy
szukam i patrzę czy tak płacze miłość ?
anioł cierpienia wciąż trwa na straży
choć go w mym życiu tak wiele było

patrzę i wzdycham patrzę i łkam
ja nie ta sama  a ty żeś ten sam ?
patrzę i wzdycham  marny człowieku
na stacji życia zostałeś sam
pociąg odjechał  światła pogasły
ty nie wysiadłeś zostałeś gdzieś tam

Julia Starowicz

jawa czy sen

pośrodku kniei ognisko płonie
śnieg na koronach świerków się skrzy
czuję w swych dłoniach twe ciepłe dłonie
czy prawda to jest czy mi się śni

wśród tylu nocy z dala od ciebie
wśród tylu pustych samotnych dni
noc upragniona noc blisko siebie
czy prawda to jest czy mi się śni

zatapiam wzrok swój w twych oczu blasku
tej nocy spełnią się nasze sny
będziemy tulić siebie do brzasku
czy prawda to jest czy nam się śni

Julia Starowicz

barwy miłości

wszystkie koty duże czy też małe
są absolutnie bezwzględnie wspaniałe
ale znam tylko kocurka jednego
że mogłabym nawet umrzeć dla niego
powiem wam dzisiaj całkiem w sekrecie
kocham kociaki najbardziej w świecie

i sama nie wiem skąd w sercu się mieści
dla tego zwierzaka tak wiele treści
piersza moja miłość kotem właśnie była
choć kota już nie ma miłość się nie skończyła
nigdy nie zapomnę jego imienia
kiedy zamknę oczy widzę go od nowa
kocur dumnie kroczy jego grzywa płowa

mogłabym go godzinami za uszkami drapać
on cicho mruczy bajki opowiada
przy nim w błogi stan zapadam
świat cały wiruje potem w miejscu staje
sama już nie wiem czy tak mi się tylko zdaje
tak urzeczeni taką miłością
krążymy między snem a rzeczywistością

świat cały paletą barw się mieni
zielenią wiosny czerwienią jesieni
i bielą zimy we wszystkich odcieniach
paleta barw się stale zmienia
świat cały iskrzy srebrem i złotem
tak bardzo chciałam powiedzieć wam o tym

i proszę uwierzcie mi moi mili
że warto żyć dla takiech właśnie chwili
życzę wam uczucia w sercach wiele
byście kochać mogli drodzy przyjacoiele
byście w sercach doznawać mogli cudowności
kochajcie  kochajcie nigdy zbyt wiele miłości !

Julia Starowicz

losem malowane

los za malarza przebrany wymyślił nas z nieistnienia
dał nam siebie na wieczność i spełnił nasze marzenia
bo farby w palecie losu były zaczarowane
i choć to wydaje się bajką istniejemy naprawdę kochanie

o zmierzchu nim gwiazdy zapłoną dróżką ukrytą wśród wrzosów
lekki i zwiewny jak motyl biegnię do ciebie boso
czekasz na mnie stęskniona oplatasz ramionami
tonę w twych oczach gdy usta łączą się pocałunkami

dłonie spragnione błądzą po mapach naszego ciała
słucham twych zaklęć i płonę umieram z oczekiwania
a ty mnie za rękę prowadzisz w krainę niezapomnienia
drogą blaskiem spowitą i szczęściem naszego kochania

(z netu)

 

romanca na dwa serca

czasem i natura lubi figla spłatać
może nawet kota z myszą wyswatać
opowiem wam historię jak to myszka mała
szaleńczo się w kocurku rudasznym zakochała

myszko świat nam się wali smutki wciąż nękają
i złe czarne myśli spać w nocy nie dają
zamiast żal  łykając łzy po cichu dławić
wszelkim przeciwnościom czoła trzeba stawić

ja wierzę głęboko głowę za to daję
że po każdym deszczu zawsze słońce wstaje
i tam gdzieś daleko w przestworzach na niebie
malutka gwiazdeczka migoce dla ciebie

i wlewa nadzieję szepcząc wciąż do ucha
wszystko będzie dobrze naprawdę posłuchaj
pamiętaj o jednym w szczęściu czy w goryczy
że  jest ktoś na kogo zawsze możesz liczyć

na to myszka mała choć dusza ją boli
choć ciężko biedulce żyć jest w niewoli
z wiarą  nadzieją w głosie mu odpowie

świat nam się nie wali choć nękają smutki
wciąż wisi nadzieja mój kotku malutki
tak więc przeciwnością dzielnie dajem czoło
wszak słonce zaświeci swą aurą wesołą

przyjdą dla nas kocie słodkie miodem lata
weźmiesz swoją myszkę na drugi kraj świata
i  tam gdzieś daleko w odległej przystani
gwiazd tysiąc na niebie zapalisz dla nich

i szepniesz swej myszce cieplutko do ucha
ona cię kocie uważnie posłucha
wszystko będzie dobrze uwierz mi przecie
miłość zwycięży wszelkie zło na świecie

jak myślicie moi mili
czy szczęśliwie będą żyli   ?
czy się spełnią ich marzenia ?
a tym czasem do widzenia

Ja(.) K.(Kora) , Julia Starowicz

powiedziała miłość

miłość do mnie powiedziała
spadaj na drzewo mała
stoisz kłodę na mej drodze
kulą wisisz mi na nodze

w koło wiele pięknych drzew
i słowika słychać śpiew
każde swym urokiem nęci
żadne jednak mnie nie kręci

lecz cóż zrobić spadać trzeba
wezmę duszę swą do nieba
może w niebie jutro rano
przytulą duszę zbłąkaną

tak to bywa też z miłością
czasem w gardle staje kością
grudę w sercu pozostawi
w głowie w duszy zamęt sprawi

Julia Starowicz

każda kobieta chce raz jeden kochać

każda kobieta starsza czy też młoda
chce raz w życiu kochać wszystko za to odda
kochać namiętnie kochać szalenie
do zmysłów utraty na zatracenie

raz jeden chce poczuć niebiańską lekkość bytu
by dusza i ciało doznały zachwytu
chce poczuć raz jeden trzepot skrzydeł motyli
bo warto żyć dla tek pięknie magicznej chwili

kto smaku miłości takiej skosztuje
to go zmieni na zawsze i zaczaruje
tak urzeczony tym czarem szalenie
odda swą duszę na zatracenie

a kiedy dusza z ciebie ulata
to marne wtedy przychodzą lata
bez duszy człowiek już nie człowieczy
nie wszystkie rany długi czas leczy

więc kochajcie pięknie kochajce szczerze
czy wierzycie w miłość – bo ja w miłość wierzę
o jedno was proszę tylko moi mili
byście z miłości nigdy nie drwili

doceńcie miłość kiedy ją macie
nie rańcie bez przyczyny kiedy już kochacie
kochajcie całym sercem kochajcie bez granic
a w uczuciach swoich nie bądźcie wyrachowani

bo tylko miłość piękna i szczera
na oścież wszystkie bramy otwiera
a jeśli nawet czasem i zrani
poczujesz się piękny boś i tak wygrany

nie każdy potrafi kochać i oddawać miłość
o to jesteś bogatszy jakby nie było
miłości nie kupisz na targu czy też w supermarkecie
ale o tym to wy kochani wiecie

miłość przychodzi sama  czasem nieproszona
kto jeszcze o tym nie wie ten się sam przekona
uśmiechnie się promiennie  otuli czułością
nikt jeszcze nie wygrał z prawdziwą miłością

Julia Starowicz

 

 

kot i mysz … con amore

gdy los na psotę najdzie ochota
strzałą amora trafi nawet myszkę i kota
szara myszka mała w kocie zadurzona
myślała nieboga że cudu dokona

szepcze więc kotu słodziutko do ucha
mój ty cudny panie kocie życie spędzaj tylko w złocie
kochaj swoją myszkę małą będzie nam się dobrze działo
niech się tobie dzisiaj przyśni świat bajecznie kocich wiśni
niech ci przyśni się miseczka a w tej misce – ja myszeczka

podrapię cię za uszkiem pobawię się kocim puszkiem
smacznie dzisiaj śpij kochanie myszka z tobą tu zostanie
mysz dlatego że parę książek zjadła
myślała że wszystkie rozumy posiadła

rzekła swym towarzyszkom
niedolę waszą skrócę kota w sobie rozkocham
to go i nawrócę – co z tego wynikło ?
kot się rankiem obudził przeciągnął – jak miło
łypnął okiem na miskę śniadanie już tam było

bądźcie więc rozważni zawsze moi mili
by los z was nie zakpił w jednej życia chwili.

Julia Starowicz

 

kot i wiewiórka … czy to być może ?

opowiem ci bajką cichutko do ucha
bajka nie jest zbyt długa uważnie więc posłuchaj
w prastarym lesie zielona jodła była
a w niej ruda wiewiórka gniazdko swe uwiła
ruchliwa i zwinna była nie lada
bardzo zabawna – ach szkoda gadać
poznała na swej drodze kocura burego
nigdy przedtem nie widziała stworzenia takiego
wiewiórka to – nie wiewiórka ?
serce mocniej zabiło do kota burka
kot i wiewiórka choć para dziwna
czasem zabawna czasem agresywna
psoty i figle harce do woli
aż las prastary dziwi się tej swawoli
było nie było – kota z rudzielcem coś połączyło
czasem los figle zwierzakom płata
wiewiórka z kotem przez długie lata ?
czy to być może ?
czy to wypada ?
wiewiórka z kotem – ach szkoda gadać
wiewiórki winne być z wiewiórkami
a bure koty żyć z kocicami
było nie było chć kota z rudzielcem coś połączyło
dziś każde żyje w swoim przedziale
i na nic się zdadzą tu gorzkie żale
więc uważajcie zawsze moi mili
byście odpowiednio się w pary łączyli
bo nie pomogą żadne cuda świata
gdy los wam zechce figla spłatać
i chociaż czasem wszystko was dzieli
wy zapragniecie wspólnej pościeli
życia wspólnego i wspólnych psot
czasem to bywa strzałem w dziesiątkę
innym znów razem jak kulą w płot

czy wiewiórka z kotem jeszcze się spotkała ?
jeśli tak to nic mi o tym nigdy nie wspomniała

Julia Starowicz

walentynka dla Ja(..)

jesteś dla mnie słońcem
wszystkie moje myśli jak obłoki wokół ciebie
chciałyby cię ukryć i przed światem schować
ciepło twe jedynie dla siebie zachować

wymykasz mi mi się słońce rankiem nieustannie
żaden twój promyk w dzień nie pada na mnie
tęsknię za tobą słońce – ja królowa nocy
lodowaty smutek trzewia moje toczy

ale ty się nie smuć słońce ukochane
będę do snu cię kołysać kiedy nocą wstanę
kiedy dzień otulą ciepłe ramiona nocy
nasze usta się spotkają spotkają się oczy

będziemy wędrować bez map i kompasu
bez grosza w kieszeni bez poczucia czasu
zmysły grzać będzie krew  jak lawa gorąca
spełnienie – rannym dotykiem słońca

Julia Starowicz

Kim dla mnie jesteś ?

dziś sobie samej zadaję to pytanie
odpowiedź wcale nie łatwa jest na nie
kim dla mnie jesteś – pytam samą siebie
i tak naprawdę to nie wiem

kiedy cię nie ma tęsknię do ciebie
liczę gwiazd tysiące błyszczących na niebie
a kiedy jesteś jesteś przy mnie blisko
twoja obecność znaczy dla mnie wszystko

jesteś wiatru szumem co koi mą duszę
pierwszym promieniem słońca o świcie
kroplami rosy na trawie o poranku
cichym westchnieniem smutku

wschodem i zachodem słońca
początkiem i końcem mojego życia
dziękuję ci zatem że jesteś
jesteś całym moim światem

Julia Starowicz

 

powiedz mi proszę

powiedz mi proszę czy mogę
zabrać cię ze sobą w drogę
przytulić do piersi o świcie
ty jeden tylko potrafisz
wnieść szczęście w moje życie

chcę byś mnie tulił kiedy płaczę
bo umiesz tak na mnie patrzeć
na ręce na piersi na szyję
przy tobie oddycham żyję
z tobą chcę być w każdej chwili

budzić się przy tobie nad ranem
patrząc w twe oczy kochane
nocą przy blasku księżyca
oddawać twoje pieszczoty
chcę kochać cię nieprzytomnie

nie odchodź nigdy kochany
zostań niech serca bolesne rany
uśmiech twój koi i leczy
a serce niech się raduje
i zawsze ciebie miłuje

Julia Starowicz

kocia dobranocka … oceńcie sami czy o hockach – klockach

Noc się sennie rozgościła w gwiazdy niebo przystroiła,
w kominku ogień płonie.
Oczy na wpół mam otwarte kotka biorę w dłonie,
kociak mruczy mi do ucha bajkę opowiada.
Posłuchajcie moi mili co on do mnie gada:
w dalekim świecie na zboczu góry szklana grota była
a w niej snem kamiennym królewna śniła,
aż przybył królewicz piękny choć niemłody,
zachwycił się królewną cudnej urody.
Całował gorąco, wziął w ramiona swoje
ta otworzyła powiek podwoje.
Chabrem trysnęły oczu źrenice
rumieniec wstąpił na blade jej lice.
Miłość rozkwitła w sercach tych dwoje
lecz los ten psotnik upomniał się o swoje.
Zapomniał królewicz o pięknej królewnie
ta wylewała łzy swoje rzewnie.
Zapomniał królewicz o miłości
bo tak mu w życiu było prościej.
Królewnie łzy płynęły rzeką
lecz nie zmrużyła już powieką.
Gdy łza ostatnia z jej oczu spłynie
popatrzy na świat w nowej godzinie.
Uśmiechnie się do losu swego
machnie ręką na niewiernego.
Zobaczy w koło łąki i pola
zapragnie życia i powie – hola!
Czasami los królewnom królewicza daje
by ze snu obudzić tak mi się wydaje.
Koteczku mój miły czy ta bajeczka ciąg dalszy będzie miała?
Lecz kotek zasnął już nie zamruczał – ot i bajka cała.

Julia Starowicz

wiatrem zapisane

czerwone usta czerwone wino
mówiłeś twoim będę dziewczyno
trunek upojny z ust mych spijałeś
czułe namiętne frazy szeptałeś
dziś tylko wiatr hula w mej głowie
że kochasz jeszcze czasem mi powie

czerwone usta wyborne wino
smak ten wciąż czuję wcale nie minął
wiatr nadal hula uparcie w mej głowie
czy kochasz jeszcze
już nie odpowie

czerwone usta wino czerwone
każdy z nas patrzy dziś w inną stronę
i chociaż serce ściska ból
nie wychodzimy ze swoich ról
tak nam dziś każe żyć ten świat
ścieżki wytycza siostra lub brat
a ja ci powiem uwierzyć mi chciej

miłość z wiatrem powróci że hej !

Julia Starowicz