pożegnanie

dziś stoję tu
przy twojej mogile
zgarbione plecy ku ziemi chylę
oczy zamglone
twarz poszarzała
jaką kobietą teraz się stałam

ile to lat już upłyneło
dlaczego wciąż tak boli
dlaczego nie mineło
jak długo jeszcze będzie bolało
bo mnie się zda że wieczność całą

serce się szarpie
dusza kwili
życie w gruzach legło w tej jednej chwili
świat w miejscu stanął
ziemia zadrżała
a ja się tylko pylkiem stałam

jeszcze w mym sercu pali się płomień
tęsknoty i bólu
nie wrócisz już do mnie

Julia Starowicz
dark_by_amelllia

Nie drwijcie z miłości !

muszą to powiedzieć całkiem szczerze
moi mili byście z miłości nigdy nie drwili
a uczuciami się nie bawili
ja też taka byłam w miłość nie wierzyłam

myślałam że wymysł to tylko poetów
pisarska poptrzeba dla takich tam bzdetów
aż przyszła i do mnie któregoś dnia z rana
choć jej nie chciałam choć z nią walczyłam

w ramiona swoje mnie pochwyciła
i powiedziała cichutko skromnie
choć niedowiarku choć tutaj do mnie
a dziś wam powiem szczerze moi mili

świat mój zmieniła w tej jednej chwili
i na nic się zdadzą świata mądrości
gdy pani miłość zechce przyjść w gości

Julia Starowicz