utkany byłeś z marzeń

utkany byłeś z jej marzeń i snów
spełnieniem westchnień i pragnień dwóch
kochać i kochanym być
poza miłością nie liczy się nic

bo tak niewiele życia masz
gonisz za szczęściem i o nie grasz
garściami bierzesz zachłannie jesz
czy słośce świeci czy pada deszcz

bo kiedy kochasz piękinieje świat
chodźby i z nieba padał grad
tulisz do siebie kochaną swą
całujesz oczy i dwoje rąk

ona pieszczoty oddaje twe
w jej oczach widzisz odbicie swe
i tyle szczęścia w sobie masz
przytulasz do niej swoją twarz

i dzielić chcesz się każdym dniem
sekundą każdą na jawie snem
a kiedy pryśnie szczęścia czar
podziękuj bogu za ten dar

i chociaż pękła życia nić
to ty do przodu dalej idź
bo w sercu miłość jego masz
gdy zamkiniesz oczy widzisz twarz
utkaną z marzeń i twoich snów
kiedyś spotkacie się przecież znów

Julia Starowiczserce-motyl-tc499cza-s