odcienie miłości

miłość barwę ma niejedną
inne kolory przy niej bledną
jest wszechpotążna i wszechwładna
jest tylko ona
inna żadna

jest tobie ojcem matką i towarzyszem
jest ci kochanką i każdym tchnieniem
chlebem powszednim
twoim istnieniem

czasem niedolą w tęsknotę odzianą
innym znów razem uśmiechem rano
kiedy się zmęczysz chwilą wytchnienia
ona pozwala ci mieć marzenia

ona przez życie cię wiedzie za rękę
dając ci radość
dając udrękę
dając ci wszystko czego potrzeba
czasem i nawet gwiazdkę z nieba

więc żyj pogodnie z rozwagą całą
by życie pięknie ci zleciało
byś nie żałował minionych chwil
by w sercu słońce świeciło ci

julia Starowiczroza (1)

Dwa słowa

kocham cię – dwa słowa
a tak wiele dają
jak dzban wina wypity
krew w żyłach wzburzają

kocham cię – dwa słowa
spadła gwiazdka z nieba
radość roztaczają
czyż więcej potrzeba

kocham cię – dwa słowa
tak wiele znaczących
chlebem powszednim dla serca
a duszę karmiących

bo czymże jest świat bez miłości
serce bez serca drugiego
smutek z braku radości
bez chleba powszedniego

Julia Starowicz