barwy tęsknoty

pod miłości krzyżem dziś kochany stoję
i w przeszłość spoglądam
niczego nie oczekuję
niczego już nie żądam
oddałam ci siebie całą
duszę i ciało
kiedy odszedłeś nic mi nie zostało
anioł cierpienia za rękę mnie trzyma
serce lodem skute
duszę kir okrywa
tęsknota trzewia szarpie i rwie
mijają chwile godziny i dnie

Julia Starowiczk,NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5,f,4f90e16aad2cd99e

Witam cię nowy dniu

Świt pięknieje w blasku słońca,
słowik trelem wita dzień.
Stoję na trawie bosa i drżąca,
wyciągam dłonie i witam cię.

Anioł cierpienia szepcze do ucha,
jak pięknie słodko było mi żyć.
I skargi duszy mojej wysłucha,
jak krucha i wątła jest to nić.

Obejmie czule swymi skrzydłami,
wypłoszy smutki ,ukoi ból.
Dzień wypełni marzeniami,
z aksamitu nocnych pól.

Julia Starowicz.blog_qe_3869859_5015444_tr_nasze_niebo

na stacji życia

dziś szukam piękna na swojej twarzy
szukam i patrzę czy tak płacze miłość ?
anioł cierpienia wciąż trwa na straży
choć go w mym życiu tak wiele było

patrzę i wzdycham patrzę i łkam
ja nie ta sama  a ty żeś ten sam ?
patrzę i wzdycham  marny człowieku
na stacji życia zostałeś sam
pociąg odjechał  światła pogasły
ty nie wysiadłeś zostałeś gdzieś tam

Julia Starowicz