tylko tyle

ból
tylko tyle po tobie mi zostało
czuję go swoją istotą całą
czują go z rana
czuję z wieczora
kiedy do snu nadchodzi pora
on mi kochankiem
on towarzyszem
jego westchnienia w duszy wciąż słyszę
on przyjacielem
on dopełnieniem
on teraz całym moim istnieniem

Julia Starowicz
2-glitery_pl-tujenka-8657

wszystko co miałam

byłeś moją miłością
wszystkim co miałam
radością moją każdą
tak bardzo ciebie kochałam

dziś już nie ma ciebie
każdy dzień usłany tęsknotą i żalem
jak żyć mam bez ciebie
jak w życie iść dalej

kiedy róża już tak nie pachnie
wiosna nie tak zielona
zima smutna i szara
wcale nie taka biała

tylko w sercu po tobie
pustka pozostała

Julia Starowicz119232

dar miłości

dostałam od losu dar
dar miłości
kochałam bez wszelkich miar
bez roztropności

kochałam tak szaleńczo
jakby świata poza tobą nie było
kochałam do zmysłów utraty
bo taka właśnie jest miłość

a kiedy ciebie zabrakło bólu wielkieko doznałam
lecz nie przeklinam losu
bo ciebie kochany poznałam
dziękuję tobie za czas jaki mi darowałwś
dziękuję za cud miłości jaką dla mnie miałeś

Julia Starowicz1360822601

odcienie miłości

miłość barwę ma niejedną
inne kolory przy niej bledną
jest wszechpotążna i wszechwładna
jest tylko ona
inna żadna

jest tobie ojcem matką i towarzyszem
jest ci kochanką i każdym tchnieniem
chlebem powszednim
twoim istnieniem

czasem niedolą w tęsknotę odzianą
innym znów razem uśmiechem rano
kiedy się zmęczysz chwilą wytchnienia
ona pozwala ci mieć marzenia

ona przez życie cię wiedzie za rękę
dając ci radość
dając udrękę
dając ci wszystko czego potrzeba
czasem i nawet gwiazdkę z nieba

więc żyj pogodnie z rozwagą całą
by życie pięknie ci zleciało
byś nie żałował minionych chwil
by w sercu słońce świeciło ci

Julia Starowiczroza (1)

bajka czy sen

to było jak bajka
jak piękny na jawie sen
wziołeś mnie za rękę
cała oddałam się

tańczyłam w świetle księżyca
w blasku mieniących się gwiazd
mój obraz w twoich oczacch
raz jaśniał a raz gasł

to było jak marzenie
jak mleczna droga wśród gwiazd
pośród kwiatów z tęczy
miłośc otuliła nas

chwile szczęścia i rozkoszy
swłodycz spijana z twych ust
to wszystko było dla nas
lecz nie ma tego już

kilka przepięknych wspomnień
pożółkłe fotografie
jak mam żyć bez ciebie
wybacz – nie potrafię

Julia Starowicz goodnixkx

ona pamięta

ona pamięta chwile radości
chwile tęsknoty i zwątpienia
ona pamięta to co dobre
to złe poszło do zapomnienia

ona tak bardzo się starała
tak bardzo chciała być przy tobie
lecz ty wolałeś ją zostawić
wolałeś leżeć w zimnym grobie

jej serce na pół się złamało
całkiem zwyczajnie
ot tak sobie
połową przy niej pozostało
drugą połową z tobą
w grobie

Julia Starowiczkapelusz_roza_czerw

pożegnanie

dziś stoję tu
przy twojej mogile
zgarbione plecy ku ziemi chylę
oczy zamglone
twarz poszarzała
jaką kobietą teraz się stałam

ile to lat już upłyneło
dlaczego wciąż tak boli
dlaczego nie mineło
jak długo jeszcze będzie bolało
bo mnie się zda że wieczność całą

serce się szarpie
dusza kwili
życie w gruzach legło w tej jednej chwili
świat w miejscu stanął
ziemia zadrżała
a ja się tylko pylkiem stałam

jeszcze w mym sercu pali się płomień
tęsknoty i bólu
nie wrócisz już do mnie

Julia Starowicz
dark_by_amelllia

miłość a zdrowie

dawno temu wielki poeta napisał
„Szlachetne zdrowie,nikt się nie dowie
jako smakujes, aż się zepsujesz”

podobnie bywa wszak z miłością
miłości prawdziwa – kto ciebie doceni
w tym wielkim świecie
blaskiem blichtru ozdobionym
gdzie miłość cnotą nie jest żadną
ta słabość rajem utraconym

miłości wiwlka – jako smakujesz
ten się tylko przekona
kto ciebie utracił
i choć ból wielki duszę twą przeszywa
to serce miłość głęboko skrywa
a jeśli Bóg zechce i los łaskawym będzie
miłość pójdzie z tobą
zawsze i wszędzie
bo miłość początkiem i końcem wszystkiego
tajemnicą życia istnienia naszego

Julia Starowicz
images (1)

w moim sercu

w moim sercu jesteś ty
piękny ciemnooki
patrzysz na mnie z pośród gwiazd
na niebie wysokim

do snu wspomniewniem otulasz mnie
kołyszesz w swych ramionach
twój szept porankiem budzi mnie
choć wstać nie jestem skłonna

otwieram oczy rozglądam się
lecz czar gdzieś prysł w nieznane
i tylko serca bolesny skurcz
daje znać że sama pozostanę

Julia Starowiczhqdefault

co nieco o miłości

tak wiele mówimy o miłości
tak jej pragniemy
tak chcemy dla niej żyć
ale cóż o niej wiemy
bo tak naprawdę nie wiemy o niej nic

bo czymże jest ta miłość
czym się kieruje i jak wybiera
kiedy przychodzi
dlaczego nie teraz
dlaczego nas odmienia i wszystko dookoła
dlaczego nasze serce ciągle do niej woła
dlaczego jak narkotyk radość daje tobie
dlaczego porzucony czujesz się jak w grobie

tęsknisz do miłości przez całe swoje życie
pragniesz jej doznawać
jawnie albo skrycie
pragniesz każdą cząstką
ze wszystkich swoich sił
bo tak naprawdę bez miłości
świat nic wart by był

Julia Starowicz grafika-milosc-serca

kochała ciebie

kochała ciebie jak matka
swe wytęsknione upragnione dziecię
jak jedyną gwiazdkę na calutkim świecie
kochała jak kobieta zaborczo gorąco
kochała jak kochanka namiętnie pragnąco

byłeś dla niej ojczyzną domem ostoją
jej pragnień spełnieniem
połową była twoją

kiedy ciebie zabrakło bólu zaznała
przeszła czyściec i piekło
tak bardzo kochała
twą obecność czuje nadal przy swym boku
w każdym swoim tchnieniu
w każdym swoim kroku

i choć to zabrzmi głupio i tego nie rozumie
jest za wszystko wdzięczna wszakże kochać umie

Julia Starowicz
18013_walentynki_serce_love

prawdziwa miłość

prawdziwa miłość nie jest leniwa
to wartka rwąca rzeka
co szarpie brzegi wygładza kamień
co goni i ucieka

prawdziwa miłość jest jak świat stara
a jednocześnie młoda
świat cały zmienia dodaje skrzydeł
radości życiu doda

prawdziwa miłość jest słodko gorzka
goryczką przyprawiona
faluje piersią jest stale głodna
niczym nienasycona

prawdziwa miłość o wiek nie pyta
a konwenanse ma za nic
i kiedy stanie na twojej drodze
kochał będziesz bez granic

a gdy rozstania nadejdzie pora
żałością serce ściśnie
na jej wspomnienie nawet po latach
łza w twoim oku błyśnie

Julia Starowicz
fantasy_107

dwa słowa o miłości

miłość oblicze ma niejedno
wszelkie uczucia przy niej bledną
jest wszechobecna i wszechwładna
czasem szalona
czasem ładna
czasem spokojna
czasem skromna
innym znów razem nieprzytomna

choćbyś się jej wyparł i zdeptał nogami
ona wciąż odrasta nowymi pędami
choćbyś w nią nie wierzył
wyrzucał za drzwi
ona oknem wpadnie tęczą błyszcząc ci
czasem się przyczai przycupnie w kąciku
nieskąpiąc ci zmartwień i trosk bez liku

lecz kiedy cię ogarnie swymi ramionami
będziesz w jej objęciach jak wosk
jak aksamit
i choćby się tobie nawet nie śniło
będziesz szalony
bo taka jest miłość
niewinnie słodka z niej niewiasta
jest panią uczuć
koniec i basta

Julia Starowicz
541362_412819142117883_1690829514_n

obietnica

spojrzałam w twe oczy
przepastne kochane
jak dwa plastry miodu w lesie zebrane
dały mi niemą obietnicę
jeszcze ją teraz w sercu słyszę

z tobą będę już na wieki
nawet gdy zamknę swe powieki
z tobą będę tu i wszędzie
już aniołem twoim będę

spojrzałam w twe oczy
czułością wezbrane
i wiem
prawdę mi rzekły kochane

kiedy mi smutno i bardzo źle
czuję jak szumią skrzydła twe
czasem muśnięcie ich czuję na twarzy
i sama już nie wiem
czy to tylko się marzy

Julia Starowicz
love embracing

Zaduszka

Chciałabym tak wiele Ci powiedzieć,
przerwać tą milczącą ciszę
Ale czy Ty kochany zdołasz,
czy zdołasz mnie usłyszeć ?

Chciałabym raz jeden Cię zobaczyć,
zobaczyć Twe oczy kochane
Ale wiem że to niemożliwe,
że to już się nigdy nie stanie.

Przychodzisz do mnie nocą,
przychodzisz do mnie snem.
Ja kładę Ci dłoń na policzku,
Ty pocałunkiem witasz mnie.

I sen się wnet urywa ,
tak jak i życia wątła nić.
Z mej piersi szloch się dobywa,
bo nie chcę bez Ciebie żyć.

Julia Starowicz.blog_dr_154233_198453_tr_0204687753

Wielka miłość

Przyszła do mnie wielka miłość
- bez końca.
Zatańczyła , zaśpiewała ,
złote liście rozrzuciła u mych stóp.

I uniosła mnie wysoko aż do słońca,
zawirował w barwach tęczy cały świat.
Wielka miłość , płomienna i gorąca
już będzie w mym sercu teraz trwać.

Będzie tańczyć ze mną bez końca
chodźby nawet i skończył się świat.

Julia Starowicz.
60b04cfaa588d3e4b5c03495cf4fae90

Poza czasem

Jest takie miejsce – poza dobrem i złem.
Gdzieś tam daleko – między jawą a snem.
W tym miejscu nigdy nie liczy się czas ,
tam Cię odnajdę na szlaku gwiazd.

W cienistym gaju , zieleni łąk,
naręcza kwiatów dasz mi do rąk.
Z oczu popłyną rzęsiste łzy,
znów będę Twoja – mój będziesz Ty.

Julia Starowicz.upadly-aniol

Jesteś moim oddechem

Przy Tobie oddycham i żyję,
przy Tobie przetrwam wszystko.
Nasze losy nierozerwalną są nicią,
co dwa życia oplotła , złączyła.

Dwoje serc lecz dusza jedna,
bo w miłości potęga i siła.
Gdy odejdziesz , oddychać przestanę,
zamknę serce i zamknę powieki.

Chociaż serce będzie me biło,
dusza z Tobą już będzie na wieki.

Julia Starowicz.1240593_607637639287047_1179284375_n

Uwięziłeś mnie

Uwięziłeś mnie w swojej miłości,
podarowałeś serce.
Żyłam Twoim oddechem ,
niczego nie pragnąc więcej.

Mijały sekundy i chwile,
mijały dni i miesiące.
Zachodził i wschodził księżyc,
w mym sercu świeciło wciąż słońce.

Gdy pękła ta bańka mydlana,
rozpierzchła się i zniknęła.
Świat cały na głowie stanął,
ja oddech swój straciłam.

Jak dalej żyć na bezdechu ?
jak dalej iść przed siebie?
Gdy duszę się na tym świecie
i tęsknię tak bardzo do Ciebie.

Julia Starowicz.images

Wszystko co miała

Byłeś dla niej życiem ,wszystkim co miała,
światłem księżyca ,Ciebie kochała.
Byłeś słońca blaskiem ,wiatru chłodnym tchnieniem,
radością jej całą ,trosk jej zapomnieniem.

Odszedłeś tak nagle w słońca pełnym blasku,
ją pozostawiłeś w życiowym potrzasku.
Więc z pokorą nosi udręczone ciało,
kocha Ciebie nadal duszą swoją całą.

Stoi otulona atramentem nocy,
wypłakując tęsknie swoje modre oczy.
Tęskni za Tobą bardzo ,tąskni do miłości,
z nadzieją wygląda spotkania w rajskich ogrodach wieczności

Julia Starowicz.26f620adaf16d162f9f0995c94232a3e_th2

Kim byłeś dla niej

Byłeś dla niej światłem,byłeż życia tchnieniem.
I myślą psotną zrodzoną z uśmiechu.
Zapomnieniem smutków,odrobiną grzechu.

Odszedłeś tak daleko do krainy cienia,
tylko żałość jeszcze wyrywa z zapomnienia.
Duszę kir okrywa,tęsknota rwie ciało,
ale tylko tyle po Tobie jej zostało.

Więc się nie wyrzeknie smutku i cierpienia,
byś samotnie nie odszedł w krainę zapomnienia.

Julia Starowicz.120683_aniol-noc-skrzydla

Dusza z duszą

Dusza z duszą się spotkała
w chłodnym drzewa cieniu.
Zakwiliła , zapłakała
w lekkim słodkim drżeniu.

Dusza duszy tak szaptała,
co ją boli ,rani.
Dusza duszę pokochała,
bez reszty, bez granic.

Dusza z duszą się kołysze
w lekkim uniesieniu.
Nic nie widzi ,nic nie słyszy
w swym rozkosznym drżeniu.

Dusza z duszą już na wieki
w uścisku radosnym.
Choć świat w koło wszystko zmienia,
one razem poszły.

Nie posiądziesz czyjejś duszy,
nie tracąc przy tym własnej.
Choć śwat taki jest ogramny,
dla duszy zbyt ciasny.

Julia Starowicz.
Evolving Unity

Tańczyłeś ze mną

Tańczyłeś ze mną taniec miłości
z szaloną pasją w rytm namiętności.
Tańczyłam z tobą rytmy szalone
w takt bicia serca,ku wschodom słońca.
Miłość to była płomienna, gorąca.

Tańczyłeś boso z rosą we włosach,
mnie przyodziałeś w sukienkę z wrzosa.
Gwiazdy świeciły jasno nad nami,
księżyc otulał nas marzeniami.

Tańczyłabym z tobą długie jeszcze lata,
gdybyś nie odszedł tak nagle z tego świata.
Dziś tańczysz ze mną w pyle jasnej nocy,
gdy do snu się kładę zamykając oczy.

Julia Starowicz.52aacf348ef5d

To i owo o miłości

Pisało wielu o miłości,
to i owo.
To wcale nienajprościej,
daję słowo.
Bo czymże jest ta miłość ?

Rajskim pięknym ptakiem.
Chłodem letniej nocy,
co idąc po niebie
do snu mróży oczy.

Zagarnia ciebie całego
w swe czułe objęcia.
Jesteś już tylko miłością
- do wynajęcia.

Julia Starowicz.47516

Podarunek

oddałam ci duszę
oddałam ciało
zabrałeś mnie bez reszty całą
dałeś mi swoje gorące serce
siebie całego dałeś w podzięce

kiedy odszedłeś
ziemia zardżała`
słońce przygasło
noc spopielała
łzy niebo roniło gwiezdnymi perłami
zawisłeś wysoko pomiędzy gwiazdami

zabrałeś mą duszę
oddałeś ciało
udręczone stęsknione ze mną pozostało
jak żyć mam bez ciebie
jak sens życia znaleźć
jak obudzić radość w sobie

kiedy tęsknię za tobą
kiedy płaczę po tobie

Julia Starowicz.
bard

Cząstka Ciebie

cząstka ciebie w secu moim
wrosła w moją duszę
delikatna i łagodna
puszysty okruszek

cząstka ciebie w sercu moim
jest mi towarzyszem
czas upływa dni mijają
głoś twój cichy słyszę

cząstka ciebie w duszy mojej
nadzieja ostatnia
wrosła we mnie korzeniami
dusza moja bratnia

Julia Starowicz.
tajemnicza-zjawa

czy można kochać za bardzo

czy można kochać za bardzo
bardziej niż siebie samego
czy sięgnąć można kochając
nawet nieba siódmego

czy cierpieć można z miłości
czy można do bólu kochać
czy można uczuciu powiedzieć
precz wynocha

jesteś mi niepotrzebne
i gorzko dzisiaj smakujesz
cierpię tylko przez ciebie
już cię nie potrzebuję

ach gdyby to pyło tak proste
i wszystko można mieć za nic
żyłoby nam się lepiej
z pewnością moi kochani

lecz serce nie nie sługą przecie
rozumem swym się kieruje
i chociaż czasem tak boli
kocha bo kochać najlepiej umie

Julia Starowiczblog_cc_254648_366624_sz_tlo1j

Dusza moja płacze

Dusza moja płacze,jest mi tutaj źle.
Miłość którą miałam opuściła mnie.
Dusza moja płacze,serce moje jęczy,
bo Cię nie zobaczę kochany nigdy więcej.

Tyle dni mineło i tyle miesięcy.
Ból mi towarzyszem,płacze moje serce.
I chodźbym wypłakała i ocean łez,
to Cię nie zobaczę ,tak już w życiu jest.

Świat się w koło kręci,pory roku zmienia,
tylko dusza moja szepcze – Do widzenia.

Julia Starowicz.876300-bigthumbnail

utkany byłeś z marzeń

utkany byłeś z jej marzeń i snów
spełnieniem westchnień i pragnień dwóch
kochać i kochanym być
poza miłością nie liczy się nic

bo tak niewiele życia masz
gonisz za szczęściem i o nie grasz
garściami bierzesz zachłannie jesz
czy słośce świeci czy pada deszcz

bo kiedy kochasz piękinieje świat
chodźby i z nieba padał grad
tulisz do siebie kochaną swą
całujesz oczy i dwoje rąk

ona pieszczoty oddaje twe
w jej oczach widzisz odbicie swe
i tyle szczęścia w sobie masz
przytulasz do niej swoją twarz

i dzielić chcesz się każdym dniem
sekundą każdą na jawie snem
a kiedy pryśnie szczęścia czar
podziękuj bogu za ten dar

i chociaż pękła życia nić
to ty do przodu dalej idź
bo w sercu miłość jego masz
gdy zamkiniesz oczy widzisz twarz
utkaną z marzeń i twoich snów
kiedyś spotkacie się przecież znów

Julia Starowiczserce-motyl-tc499cza-s

Miłość jest poezją

Miłość jest poezją ,
prostą lecz niebanalną.
Czasem skomplikowaną ,
ale funkcjonalną.

Miłość jest poezją ,
równym serca biciem,
rajskim pięknym ptakiem ,
chłodem letniej nocy,
co idąc po niebie
do snu mruży oczy.

Jest życia poezją
i światłem księżyca,
śłońca pełnym blaskiem
o nadobnych licach.

Miłość jest i bólem ,
słodko gorzkim smakiem
jest życia istnieniem,
jest niezaprzeczalnie;
Twoim pierwszym tchnieniem.

Julia Starowicz.292288253_hxxewnw

Walentynka ” Zakochanym być ”

Zakochanym być – to najwspanialsze uczucie
jakie może przydarzyć się Tobie.
Zakochać się szaleńczo choć jeden,jedyny raz,
do utraty zmysłów , by w miejscu stanął czas.

Pragniemy miłości jak wątłe roślinki dżdżu,
szaleństwa ,radości ,poddać się chcemy mu.
Lecz cóż ta miłość – kopryśną panią jest ,
czasem się uśmiechnie,czasem ma i gest.

I choćbyś miał nawet ze sto sędziwych lat,
to kiedy zawita odmieni Twój cały świat.
Barwnymi farbami szczęścia i tęczy,
odmieni w sercu to co Cię dręczy.

Przyniesie Ci radość i słodycz chwil ,
zapomnisz o wszystkim i będziesz żył.
Z żarem i z pasją,namiętnie gonił czas,
choć może ten jeden,jedyny w życiu raz.

Julia Starowicz.blog_ia_5159405_8021513_sz_78968_dziewczyna_luk_strzala_drzewoeinara

Ech ta miłość

Uparta była i harda,
nie znała smaku łez.
Ty jej je darowałeś,
teraz już wie jak to jest.

To Ty darowałeś jej łzy,
łzy szczęścia,bólu ,rozpaczy.
Czy przez to stała się lepsza,
nie wiem – żyje już teraz inaczej.

To Ty darowałeś jej łzy,
otwarłeś skostniałe serce.
Miłość kaskadą spłyneła,
więc Tobie ją dała w podzięce.

Choć wiatr nią targa,deszcz chłoszcze,
korzenie głeboko rosną.
Jej pędy soczyście zielone,
a ona rozkwita wciąż wiosną.

Julia Starowicz.136097_zamyslona-smutna-kobieta-drewniany-deptak-mgla

Magiczny to czas

Choinki migoczący blask
roztacza się dokoła
i piękna jedliny woń.
Razem siędziemy dzisiaj do stołu,
kolędę nucąc tą ; ”Cicha Noc ”
Piękna to noc – jedyna taka w roku,
gdzie świateł blask i miłość w nas
roztacza się wokół.
Słowa kolędy dzwięcznie popłyną,
biały opłatek weźmiesz w swe dłonie.
Przełamiesz go z każdym,
z całą rodziną,
a w sercach miłość zapłonie.
Wigilii czas , magiczny to czas
i łza zakręci się w oku.
I szkoda ci ,że taki dzień
jest tylko raz do roku.

Julia starowicz.

0000UIYL40NDT1PG-C116-F4

Tak smutno mi

Tak mi dzisiaj smutno,
tak mi dzisiaj źle.
Pamięć drzwi otwarła,
rzekła – witam cię

Wróciły wspomnienia
dawnych minionych dni.
Wraz ze wspomnieniami
powróciłeś Ty

Byłeś moim natchnieniem
w każdy nowy dzień.
Byłeś dla mnie słońcem,
na jawie byłeś snem.

Nic mi nie pozostało,
prócz garstki pięknych wspomnień,
Kiedy w sercu pustka,
powracają do mnie.

Powracają wspomnienia
tęsknoty wielką falą.
Pamięć drzwi otwiera,
do Ciebie woła – Halo !

Julia Starowicz.otwarte-noc-drzwi

zabłąkana miłość

błąkała się samotnie
przez wiele długich lat
zwiedziła niemal cały
bezkresny wielki świat

aż wreszcie odnalazła
serduszka czułe dwa
oplotła je i złączyła
głęboko w sercach trwa

znalazła dla siebie
bezpieczny ciepły dom
bo serca dla miłości
po to właśnie są

i nie jest to istotne
ile właśnie skończysz lat
gdy miłość przychodzi
pięknieje wokół świat

i czujesz w swych trzewiach
kipiącą żarem krew
i czujesz natury
pierwotny dziki zew

Julia Starowicz.kolorowa-para-zakochana-tecza-ptaki

Przy stajence

Życie mi popalić dało,
ogniem duszę pokarało.
Wypaliło w mojej duszy
piętno które się nie kruszy.

Dusza bólem spopielała,
zatrwożona jęczy cała.
Karteziusza to są męki,
które wziełam z Twojej ręki.

Przy stajence dzisiaj stanę
aby się przywitać z Panem.
Pieśń gorącą w świat poniesie
eho które hula w lesie.

Noc Wigilii ,noc narodzin,
błogosławięstw i czułści,
Skołatane moje serce
ogrzeje się w tej miłości.

I choć Ciebie przecież nie ma,
kiedy tylko zamknę oczy,
Będziewsz trzymał mnie za rękę,
w cieple jasnej ,boskiej nocy.

Julia Starowicz.zakochana-para-roza-dziewczyna

Nie płacz serce

Byłeś moją muzą
i moim natchnieniem.
Wiatru ciepłym powiewem
i słońca jasnym promieniem.

Serce otuliłeś aksamitem
nieprzebranej miłości.
Duszę ukoiłeś
w ramionach czułosci.

Teraz gdy Cię nie ma
nic mi nie zostało.
Serce łzy wylewa
na duszę spopielałą.

Nie płacz serce,nie płacz,
choć cóż ci pozostało.
Dusza z nim odeszła,
tyś samo zostało.

Julia Starowicz.c0e16ea62f81dc158709569f504ccd38

krok po kroku

do puki przeszłości nie pożegnasz
nie możesz pójść dalej
lecz jak to zrobić
kiedy wspomnień zalewają fale

jak stąpać w życie krok po kroku
idąc samemu bez ciebie przy boku
jak radośc życia odnaleźć w sobie
cieszyć się światem gdy leżysz w grobie

jak mam zapomnieć gdy wspomnień tyle
tak barwnie pięknych jak motyle
jak krok pierwszy zrobić gdy to tak boli
nawet gdy stąpasz bardzo powoli

jak duszę z bólu wyrwać całą
co zrobić trzeba by tak się stało

Julia Starowiczimages (1)

Darowałeś mi

Dałeś mi bezmiar szczęścia,
już wiem jak ono smakuje.
Dałeś mi bezmiar rozpaczy
która dominuje.

Dałeś mi bezmiar tęsknoty,
co w trzewia moje wrasta.
Korzenie duszę oplotły
i serce rozrywają,

A myśli skołatane
wytchnienia nie dawają.
To wszystko darowałeś
i jeszcze dużo więcej.

Jak to co mi dałeś,
wytrzyma moje biedne serce ?

Julia Starowicz.

03

Twoja buzia

Twoja buzia patrzy na mnie z ekranu komputera,
te oczy kochające i twarz tak ufna,szczera.
Dlaczego tak się zdarzyło,dlaczego tak być musiało?
Dlaczego życie okrutne Ciebie mi zabrało ?

Jak żyć mam bez Ciebie,jak odnaleźć drogę ?
kiedy życie tak męczy,kiedy iść nie mogę.
Jak iść przed siebie bólu nie zaznajęc,
kiedy serce zamiera duszę rozrywając.

Kiedy ból i smutek oczy me zasnówa,
kiedy głos Twój słyszę – Gdzieżeś ty ma luba ?
Chcę biec do Ciebie w dzikiej radości,
niepomna prawdy i realności.

Pustka mnie otacza i dawne wspomnienia,
tęsknota mi siostrą,ból bratem istnienia.

Julia Starowicz.
70282_aniol_ksiezyc_miasto            

barwy tęsknoty

pod miłości krzyżem dziś kochany stoję
i w przeszłość spoglądam
niczego nie oczekuję
niczego już nie żądam
oddałam ci siebie całą
duszę i ciało
kiedy odszedłeś nic mi nie zostało
anioł cierpienia za rękę mnie trzyma
serce lodem skute
duszę kir okrywa
tęsknota trzewia szarpie i rwie
mijają chwile godziny i dnie

Julia Starowiczk,NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5,f,4f90e16aad2cd99e

zbyt mało

wspominam minione chwile
wspominam to co się stało
byliśmy tacy szczęśliwi
lecz czasu było zbyt mało

wspominam te noce gorące
rozmowy o poranku
te wszystkie szczęśliwe chwile
w ramionach twoich kochanku

wspominam to co już było
i to co pozostało
miłości było aż tyle
lecz czasu było zbyt mało

zbyt mało czasu na wszystko
na to co stać się jeszcze miało
nawet na pożegnanie
czasu już nie pozoatało

Julia Starowiczdeseo8

Biegniesz do mnie wspomnieniem

Pamięć niezmącona,
pamięć taka trwała.
Jeszcze tylko ona po Tobie mi została.

Garstka pięknych wspomnień,
pożółkłe fotografie.
Jak mam żyć bez Ciebie ?
kiedy nie potrafię.

Kiedy wszędzie widzę Twe figlarne oczy
i parę dołeczków w buzi ,
Tak uroczych,
kiedy głos Twój słyszę, nieraz o poranku.

Wstawaj wreszcie śpiochu !
wnet otwieram oczy.
Obraz nagle znika,
pustką wieje w koło z każdego kącika.

Wspomnienia łza ,wypływa spod powieki,
promień światła wita nowy dzień.
Biegniesz do mnie wspomnieniem smutku,
górą bólu i morzem łez.
Boś Ty zawsze przy mnie w pamięci,
tak to już kochany jest.

Julia Starowicz.blog_wa_313852_2970153_tr_0242115674

Jak mam zapomnieć

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy oczy Twoje widzę wciąż na niebie.
Kiedy dotyk Twój czuję w aksamicie nocy,
ust Twoich gorących i wilgotne włosy.

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy wspomnień tyle,szczęścia i tęsknoty,
radości i bólu – pomyślałeś o tym ?

Julia Starowicz.blog_nq_4537613_8007807_sz_laka_drzewo_hustawka_kobieta

Chcę Tobie podziękować

Chcę Tobie podziękować ;

Za wszystkie cudowne chwile.
Za czas jaki mi darowałeś.
Za uśmiech Twój radosny,
jaki dla mnie miałeś.
Za wszystkie kwiaty wiosny,
bajecznie kolorowe.
Za diadem z gwiazd,
włożony na mą głowę.

Dziękuję Ci że byłeś,
za rękę mnie trzymałeś.
Za dotyk Twój taki czuły,
za wszystko co dla mnie miałeś.
I choć już nie ma Ciebie,
odszedłeś już na wieki.
Obraz Twój widzę zawsze,
gdy tylko zamykam powieki.

Julia Starowicz.

las-zamyslona-dziewczyna-biala-sukienka

 

W aksamicie nocy

Noc w objęciach dzień już tuli,
aksamitem gwiezdnych pól.
Boso do Ciebie biegnę w koszuli,
stęskniona i drżąca – ukoić ból.

Przytulam serce do serca Twego,
Twój dotyk czuję i zapach Twój.
Silne ramiona ukochanego,
jestem znów Twoja,Ty jesteś mój.

W ekstazie nocy chwile mijają,
słodko,upojnie odmierza się czas.
Gdy świt nastaje – nas rozdzielają,
znów jestem sama – nie ma już nas.

Julia Starowicz.love01


Bez zapowiedzi

namietny-taniec-1-

Namiętność przychodzi bez zapowiedzi,
do serca puka,głęboko siedzi.
Rozpala zmysły i wzburza krew,
budzi pierwotny natury zew.

Ogniem płonie i w trzewia wrasta,
przyszłam do ciebie – koniec i basta !
I pasję czujesz i radość bycia,
każda sekunda jest warta życia.

Barwami tęczy świat odmieni,
zielenią wiosny i złotem lata
i bielą zimy,purpurą jesieni.
I więcej pragniesz i ciągle mało.

Kochasz namiętnie istotą swą całą
I płoniesz ogniem namiętności,
bo teraz ona w twym sercu już gości.

Julia Starowicz.

dzień za dniem

księżyc do snu głowę kładzie
świt promieniem nikłym błyska
snuję się bez celu sennie
już omdlenia prawie bliska

ty odszedłeś już na zawsze
i nic tego już nie zmieni
a ja błąkam się samotnie
wśród zszarzałych smętnych cieni

dzień za dniem boleśnie mija
czas smutkiem płynie znaczony
dusza płacze serce kwili
za uczuciem utraconym

jak mam światło dnia odnaleźć
jak odnaleźć barwną tęczę
kiedy dręczą mnie wspomnienia
kiedy siebie samą dręczę

proszę ciebie dziś kochany
byś mi rękę czułą podał
dzień jasnością jest skąpany
a życia jest zawsze szkoda

Julia Starowicz.aniol-aka-kobieta

Ty wiedziałeś

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
moje życie było pełne radości.
Każdy dzień był słońcem znaczony,
garścią światła i kroplą miłości.

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
Ty płakałeś ze szczęścia,z radości.
Teraz kiedy Ciebie kochany już nie ma,
moje życie jest pełne szarości.

Kiedy byłeś kochany tak blisko,
życie miało inny wymiar i smak.
Teraz wszystko jest takie wyblakłe,
teraz Ciebie tak bardzo mi brak.

Julia Starowicz.

annn

Rezonans na dwa serca

Smutne serce cicho łkało,
tęsknoty bólem przygniecione.
Nic nie czuło,
kochać chciało,
za miłością utęsknione.

Miłość ogień roznieciła,
namiętności płomieniami.
W sercu czule zanuciła,
stęsknionymi skrzypeczkami.

Serce wzbiło się w zachwycie,
wielkim szczęściem ogarnione.
I śpiewało czułe frazy
dla miłości wymarzonej.

W duecie serca wraz śpiewały,
zapatrzone tylko w siebie.
Nie słyszały,
nie wiedziały,
jakie plany mają w niebie.

Rozdzielone już na zawsze,
kochać siebie nie przestały.
Bólem wielkim przygniecione,
oba serca się złamały.

Julia Starowicz ( w dowód przyjaźni Ewie Podsiadło – Julia )

191180_czerwone_roze_serduszka_nuty_walentynki

drogą do gwiazd

chciałabym pójść drogą do gwiazd
aż po granice tęczy
chciałabym ciebie tam odnaleźć
i zgubić to co tak dręczy

chciałabym pójść drogą wśród gwiazd
bajecznie kolorową
chciałaby móc powiedzieć ci
raz jeszcze to piękne magicznie słowo

chciałabym pójść z tobą do gwiazd
trzymając ciebie za ręce
i zgubić się w bezkresie tym
niczego nie pragnąc więcej

Julia Starowiczdroga

głos serca

jesteś dla mnie pięknym wspomnieniem
upalnego ciepłego lata
cichym serca westchnieniem
niepokój budzącym w duszy

tą nutą niepokorną która czasem się poruszy
jesteś pięknym mirażem
gdzieś daleko na horyzoncie
idę stale do ciebie bo jesteś drogą gdzie słońce

i tylko czasem smutek mi jeszcze duszę zasnuje
serca się wtedy pytam – czego potrzebuje ?
głosu jego słucham w ciszy swojego wnętrza
bo jest on dla mnie ważny jak prawda przenajświętrza !

Julia Starowicz

 

119723_rozmazona_kobieta



zagrasz w sercu moim

ty zagrasz w sercu moim
jak paganini na skrzypeczkach grał
dotkniesz najczulszych jego strun
i całe niebo otworzy się nad nami

dla siebie będziemy ty i ja
i nocy przepastnej aksamit
ty zagrasz w sercu moim jak z nut
tak czułe farazy miłości

zagrasz jak nikt nie grał jeszcze
aż gwiezdny pył spadnie nam do stóp
szczęścia złotym deszczem

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)172143_rzeka_las_noc_gwiazdy_ksiezyc

biały jaśminu kwiat

to ty pokazałeś mi łzy
poczułam ich szczęścia słodki smak
kiedy patrzałam w twe oczy kochane
widziałam w nich cały świat
i słońce wschodzące nad ranem

to ty pokazałeś mi łzy
których dotąd kochany nie znałam
poczółam gorzki rozpaczy ich smak
kiedy się z tobą żegnałam

to ty pokazałeś mi łzy
nauczyłeś mnie jak one smakują
za to kochany dziękuję ci
choć wiele mnie one kosztują

każda najmniesza nawet łza
miłości kroplą znaczona
rozkiita jaśminem jak kwiat
gdzie miłość jest utracona

Julia Starowicz1898268_231911293599995_2038423604_n

Na atramencie nieba

gwiazdo ty moja na bezkresnym niebie
tak bardzo cię kocham – kocham ja ciebie
i tylko mnie kochaj – niczego nie chcę więcej
chcę tylko tyle – a może aż tyle

jesteś wszystkim o czym tylko marzę
i na wszystko z tobą kochany się odważę
kocham cię jak wiosenną ciepłą burzę
co przeszła przez moje życie niespodziewanie

ale wiem że po niej zaświeci znów słońce
i przyjdzie ciepłe lato i przyjdziesz ty kochanie
niosąc naręcza polnych kwiatów
ty dałeś mi wszystko – dałeś mi siebie
kocham cię za to – mą gwiazdę na niebie !

Julia StarowiczLand-Sky-Star-Clouds-Night

kiedy jesteś przy mnie blisko

kiedy jesteś przy mnie kochany blisko
kiedy czuję jak bije serce twoje
znikają smutki i znika wszystko
znikają wszystkie niepokoje

kiedy jesteś przy mnie blisko
kiedy twojej kochanej twarzy dotykam
widzę tylko ciebie i świat cały znika
kiedy mnie przytulasz dotykiem swem czułym

kiedy cała tonę w twych ciepłych objęciach
patrzę w twe oczy oddane i wierne
doznajac w pełni kochany szczęścia !

Julia Starowicz

445224_1

czy wiesz panie kocie ?

kocurku –  kocham ciebie tak bardzo
pragnę ci dać tylko szczęścia chwile
okłamałabym – gdybym powiedziała
że nie pragnę go też odrobiny dla siebie

tak mało go było w moim życiu
błądziłam jak dziecko we mgle
zmarnowałam wiele czasu bezpowrotnie
teraz chciałabym iść tylko w stronę słońca

czy zechcesz pójść ze mną ?
hojnie nas bóg obdarował dając potenciał do rąk
ale czy zechcemy z niego skorzystać ?
musimy przezwyciężyć lek przed nieznanym

kocham ciebie właśnie kocurku takiego
choć nie pojmuję za co i dlaczego
uwielbiam kociego pana od wieczora aż do rana
i czy w zdrowiu czy  w chorobie

zawsze chciałabym móc być przy tobie
czy w nieszczęściu czy też w biedzie
chcę o tobie wszystko wiedzieć
chcę spełniać twoje najskrytsze marzenia

chcę cię całować na dzień dobry i na do widzenia
chcę zawsze wspierać ciebie w niedoli
zdjąć z twego serca to co cię boli
uszczęśliwiać cię pieszczotą i być twoją gwiazdą złotą

chcę być tym wszystkim czego ci było do teraz brak
czy wiesz panie kocie – właśnie chcę tak !

Julia Starowiczblog_ej_5193624_8083913_sz_a

Sen letniej nocy

kiedy mnie twoje oplotą sny
zamykam oczy
jesteśmy razem ja i ty
i czar tej nocy

przytulam się do twoich rąk
ciepło ich czuję
spijam słodycz z twoich ust
drżenie ciała czuję

tonę w głębinie oczu twych
goraca łza toczy się po twarzy
a ty za rękę prowadzisz mnie
w krainę pięknych marzeń

Julia Starowicz

242_d (1)

Trudne pytanie

zadałeś mi kochany trudne pytanie
za co kocham ciebie – czy można kochać za coś
zadaję więc sobie pytanie – za co ciebie kocham
i skątd to wielkie kochanie

kocham cibie za uśmiech tak szczery i radosny
i za iskierki błyszczące w twych oczach
jak wszystkie polne kwiaty wiosny
za twą radość życia i wielki nań apetyt

kocham twoje ręce delikatne i tak czułe
i kocham pieprzyk z którym ci tak do twarzy
kocham każdą czastkę twojego istnienia
i nie chcę niczego w tobie zmieniać

kocham wszystkie twoje wady i twoje zalety
choć czasem cierpię przez nie niestety
kocham cię takim swawolnym i takim spontanicznym
z twoim urokiem i czarem magnetycznym

chcę byś nauczył mnie kochać i życia radości
tak niewiele go już zostało i smutek w nim gościł
czy zdążymy – nie wiem ale przynajmniej spróbujmy
odrobinę szczęścia sobie podarujmy

uczę się życia na nowo – kroki stawiać próbuję
to co we mnie pięknego tobie kochany daruję
czy przyjąć jesteś gotowy – tego sama nie wiem
ale wiem jedno – tak bardzo kocham ciebie !

Julia Starowicz

197426_zakochana_para_laka_zachod_slonca_romantycznie

Tak wiele chciałam Ci dać

Tak wiele chciałam kochany Ci dać,
ale nie zdołałam.
Chciałam na strunach Twej duszy grać,
skrzypeczki połamałam.

Chciałam Twoje życie w baśń tysiąca nocy odmienić,
Ty wolałeś odejść w krainę szarych cieni.
Zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym,
na stercie marzeń – niespełnionych.

Tak bardzo chciałabym raz jeszcze
do serca Ciebie przytulić.
Zobaczyć jak wschodzi szczęście
w uśmiechu Twoim tak czułym.

Tak bardzo chciałabym raz jeden,
dotknąć kochany Twej twarzy.
Lecz wiem – że przecież to nigdy,
już się nie wydarzy !

Julia Starowicz.

milosc-czerwone-serce-niebo-zakochani

kiedy pada deszcz

a ja lubię kiedy pada
a w kominku ogień płonie
deszczu szumi serenada
twoje rece biorę w dłonie

uśmiech dajesz mi radosny
pełen ciepła i słodyczy
patrzę w oczy twe kochane
i nic wiecej się nie liczy

krople deszczu w szyby dzwonią
płomień świec chwiejnie się kiwa
serca nasze żarem płoną
jestem tą chwilą naprawdę szczęśliwa

Julia Starowicz

milosc-deszczu-do

Płyniesz obłokiem

dzień dzisiaj piękny ciepły – dzień kwietniowy
z dali słychać dzwięczny ptaków śpiew
słońce igra swoim blaskiem wysoko w koronach drzew
ja spoglądam w błękit nieba – spoglądam z ochotą

szukam ciebie na tym niebie – moją gwiazdę złotą
w sercu wiele mym cierpienia i wiele boleści
skąd aż tyle mój kochany w nim się tego mieści
wiele czasu upłyneło i wiele upłynie

moje serce ciebie kocha bijąc twoje imię
patrzę w niebo – widzę oczy na mnie spogladają
uśmiechnięte twoje usta do mnie coś szeptają
twoje ręce obłokami ku mnie miły płyną

a ja wzdycham zawiedziona – za chwilę odpłyną
mała łza po mym policzku wciąż się jeszcze toczy
cicho szepczę twoje imię z łez wycieram oczy

Julia Starowicz

161567_para_zakochani_ksiezyc_noc

Epitafium

odszedłeś – pustkę zostawiajac po sobie
leżysz teraz w cichym i spokojnym grobie
zostawiłeś serca smutkiem pogrążone
krzykiem rozpaczy dusze skaleczone

odszedłeś na wieki i nic tego nie zmieni
pomimo bólu smutku i cierpienia
spoczywasz teraz w zimnym ciemnym grobie
i tylko pamięć nadal trwa po tobie

Julia Starowicz

blog_uk_4747898_7258196_sz_aniol.1147782107.bcaf2b551da520e86b9076b5c68174a1

mała dygresia o miłości

skoki w boki – zawsze możesz
raz skoczysz lepiej inny raz gorzej
ale szaleńczo zakochać się człeku
to już nie łatwe w sędziwym jest wieku

miłości nie kupisz w sklepie
nie znajdziesz jej też w komisie
czasem ją sobie wymodlisz
w nagrodę dostanie ci się

miłością upić się jak winem
zapomnieć o całym świecie
chcę przeżyć raz jeszcze nim zginę
chcę preżyć tą bajkę w kwiecie !

Julia Starowicz
ksiezyc-para-zakochani-noc

Dzień majowy

jeszcze pamiętam ten dzień majowy
gdy wiatr kapelusz zrywał z twej głowy
kiedy zrywałam kwiaty na łące
goniac motyle marzeń błyszczące

żarem miłości serca nam biły
tylko dla siebie szaptem mówiły
blaskiem świeciło śłońce w twych włosach
na mioch dłoniach perliła się rosa

dałeś mi skrawek nieba w podzięce
ja tobie dałam gorące serce

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)167486_park_kobieta_mezczyzna

Jesienna miłość

spotkała go przypadkiem
w chłodny listopadowy dzień
uśmiechnoł się ukradkiem
powiedział – witam cię

i wzioł ją za rekę miłości nucąc pieśń
od tamtej pory chciał już tylko
na rękach jak motyla ją nieść
lecz życie z nich zakpiło niejeden przecież raz

kochanków rozdzieliło po wieczny czas
a miłość rzeką płynie tęsknoty nucąc pieśń
bo miłość wszak nie ginie
bo miłość wieczna jest

i chociaż rozdzieleni
on tam – a ona tu na ziemii
to pieśń miłości nucą
do siebie kiedyś przecież wrócą

Julia Starowicz

roza-klawiatura-pianino-krwawa

 

Płomienie miłości

jak te ptaki pod niebem szybujemy
po bezkresnym oceanie życia
krok za krokiem ku sobie idziemy
szukajac gniazda z miłości do uwicia

głodni uczuć tęsknotą spragnieni
niosąc w sercach żar namiętności
tak odlegli a jednak tak bliscy
chcemy poczuć płomienie miłości

gdy się oczy tęsknotą spotkają
dotkną ciała pragnieniem stęsknione
cichy szept w krzyk się zamieni
buchnie płomień miłości wskrzeszonej

i dla siebie już tylko będziemy
karmiąc serca i dusze zachwytem
patrząc w gwiazdy dotykając ziemi
pragnac jednym poczuć się bytem

uciekając przed samotnością
chcemy życie na lepsze odmienić
przeganiając cienie przeszłości
która tylko zostanie wspomnieniem

Julia Starowicz

napis-love-serce

Lustro pamieci

patrzę dziś w taflę pamięci lustra
taka w mym sercu dziś cicha pustka
goraca łza po policzku płynie
gdy przywołuję w pamięci twe imię

wspomnienia powracają falą
a pamięć woła im halo halo
usta w uśmiechu się układają
ramiona cię obejmują – przytulają

jesteś ach jesteś znółw koło mnie
jak dobrze wracać do wspomnień
jak dobrze być znów przy tobie
czy w zdrowiu czy też w chorobie

tulić cię w swoich ramionach
całować twoje usta i włosy
usłne kropelkam rzęsistej rosy
tak dobrze mieć ciebie tak blisko

do szczęścia to już jest wszystko
ale co to – magiczna chwila znika
pamięć się zamyka-wspomnienia umykają
tęsknoty łzom upust dając

julia Starowicz


epitafium dla jednej miłości

nie pozwoliłeś mi bym się z tobą pożegnała
odszedłeś tak nagle
choć tego nie chciałam
nic nie zostawiłeś
ze sobą wziąłeś w drogę
chcę pobiec za tobą – ale czyż mogę

nieustannie pytam i po tysiąc razy
dlaczego tak być musiało
dlaczego brak mi już marzeń
dlaczego serce się chowa
w cieplutkim gałganie z wełny

dlaczego nic nie czuję
tylko ból okrutny co duszę mą rozdziera
a czas popioły sypie – na serce co umiera !

Julia Starowicz


Mówiłeś do mnie

mówiłeś do mnie już nie płacz
kochanie już więcej nie płacz
niech ci nie będzie już smutno
jestem ptrzecież przy tobie

i będę przy tobie jutro
będę przy tobie już zawsze
będę przy tobie na wieki
nawet gdy sen mi zamknie

na zawsze już powieki
więc nie smuć się już kochanie
i nie płacz już więcej – proszę
posiedzę przy tobie do rana

i smutki twoje przepłoszę
i nie płacz już więcej nigdy
już zawsze będę przy tobie
popatrz na gwiazdy na niebie
i ja tam będę dla ciebie !

Julia Starowicz4fe93f8e4cde2408167e0e696a7a0a88foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Było między nami

było wiele między nami
łez i smutku radości tak wiele
połączyło nas coś z sobą
tak zwyczajnie – nie w kościele

i choć milczysz jak zaklęty
żadnych słów i wyznań żadnych
wciąż w umyśle mym się błąka
czas miniony czas tak ładny

choć odszedłeś już na wieki
i nic tego już nie zmieni
serce bije wciąż dla ciebie
mimo bólu i cierpienia

wzdycha dusza cicho łkając
a wiatr słyszy to wołanie
niesie skargę hen wysoko
czy ją słyszysz dobry Panie ?

Julia Starowoicz

kochałam ja ciebie !

uczyniłeś wiele bólu duszy mojej
kochany mój tym milczeniem swoim
karę okrutnie srogą za miłość wymierzyłeś
ustom milczeć kazałeś w drogę wyruszyłeś

kochałam ja ciebie sercem duszą całą
ty je porzuciłeś – czyż to jest zbyt mało ?
zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym
w koronę z cierni przyozdobionym

wybaczam ja tobie z głębi samej duszy
choć serce moje krwawi miłość się nie kruszy !

Julia Starowicz

Zabłąkana miłość

Błąkała się po świecie przez kilkadziesiąt lat,
jak tlący się płomyczek,uśpiony w cieniu kwiat.
Szukała dwóch serduszek w swym życiu zatraconych,
czule się kochających,chwilowo rozłączonych.

Los zakpił z nich i rzucił w przeciwne życia strony.
I biły tak oddzielnie  -  on tam, a tutaj ona
Lecz kiedyś po niewczasie,gdy spotka się ich wzrok
zapłonie żar miłości i pójdą już razem krok w krok.

(znalezione w necie)

Żyję dla Ciebie

Żyję dla umbry Twoich oczu,
Żyję dla ust wonnego kwiatu,
Trzepotu rzęs, kosmyka włosów,
Oddechów, szeptów, łez, dramatów!

Jesteś wspaniała, mądra, piękna!
Wrosłaś swym ciepłem w moją duszę,
Jesteś ołtarzem mego szczęścia,
Już tylko Ciebie kochać muszę!

(znalezione w necie)self_portrait_with_butterflies_kirsty_mitchell

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

 

 

 

Białe gołębie smutku

odchodzisz już dzisiaj w ostatnią drogą
a ja z tobą przecież pójść nie mogę
zostawiłeś pomiędzy nami chwile
białe gołębie tęsknoty i smutku

jesteś już wonly mój aniele
ale bądź przy mnie zawsze
w dzień powszedni i w niedzielę
proszę bądź mi ku pomocy !

z płaczu osusz moje oczy
białe gołębie aniele z tobą niech płyną
gdziekolwiek jesteś bądź pójdziesz
jakąkolwiek stroną czy też doliną

Julia Starowicz

Nie wyrażą słowa !

moje oczy mgła zasnuła
serce rozrywa ból
a świat nadal wciąż się kręci
taka jedna z jego ról

żadne słowa nie wyrażą
tego co dusza czuje
jak z mej piersi się wyrywa
ból co ją świdruje

żadne słowa nie ukoją
bólu i cierpienia
a świat na to wszak nie zważa
i wszystko wokół zmienia

Julia Starowicz

Życie ze mnie zakpiło

życie ze mnie zakpiło kolejny jeden raz
pomachało szczęściem i czar za chwilę zgasł
byłeś dla mnie wszystkim – radości mennicą
w łożu kochankiem – smutków powiernicą

serca przyjacielem – duszy ukojeniem
życia radością i radosnym tchnieniem
zabrałeś mi wszystko nic nie zostawiłeś
wielką radość życia w piekło odmieniłeś

jak wyrwać serce z rozpaczy z tej grobowej ciszy
jak mam ci powiedzieć kiedy nie usłyszysz
odszedłeś beze mnie w tak nieznaną drogę
chciałabym pójść z tobą ale iść nie mogę

łza jedna ostatnia z oka się stoczyła
klamka już zapadła i ciebie mi wzieła
jeszcze chwiejnym płomieniem świeca się pali
przygasając z wolna w zatartej oddali

tylko dusza moja bezkres rozpaczy czuje
kto tego doświadczył ten wie jak to smakuje !

Julia Starowicz

len-kobieta-kwiaty

 

Wiosenna miłość

Ta opowieść się wiosną zaczyna.
Starszy był chłopak i była dziewczyna
zakochani po uszy, jak bywa,
a miłości się nie da ukrywać.

On jej zrywał bzów słodkich naręcza,
ona jemu pachniała jak tęcza.
Na gitarze chciał jej grać i flecie
pisał wiersze najlepsze na świecie.

Taka para dziś może niemodna.
Połączyła ich miłość łagodna,
kiedy maj słowiki i serc granie,
Bóg uśmiechał się na to kochanie.

Do nas także gdy bzy i motyle
miłość wróci najcieplej, najmilej.
Po to właśnie są wiosny i maje,
wtedy wszystko piękniejsze się staje.

( znalezione w necie)

Zamknięte w czasie

nie dałeś mi szansy bym się z tobą pożegnała
odszedłeś bez słowa i ziemia zadrżała
zostawiłeś mi tylko małą garstkę wspomnień
które jak bumerang wciąż wracają do mnie

odszedłeś tak nagle i słów poskapiłeś
żalu i rozpaczy także zabroniłeś
byłeś dla mnie wszystkim i życia przystanią
nic już nie zostało tylko w mojej duszy

tornadem powiało – ból serce rozrywa
w ciernie duszę stroi a czas nie upływa
w jednym miejscu stoi !

Julia Starowicz

 

Nie drwijcie z miłości !

muszą to powiedzieć całkiem szczerze
moi mili byście z miłości nigdy nie drwili
a uczuciami się nie bawili
ja też taka byłam w miłość nie wierzyłam

myślałam że wymysł to tylko poetów
pisarska poptrzeba dla takich tam bzdetów
aż przyszła i do mnie któregoś dnia z rana
choć jej nie chciałam choć z nią walczyłam

w ramiona swoje mnie pochwyciła
i powiedziała cichutko skromnie
choć niedowiarku choć tutaj do mnie
a dziś wam powiem szczerze moi mili

świat mój zmieniła w tej jednej chwili
i na nic się zdadzą świata mądrości
gdy pani miłość zechce przyjść w gości

Julia Starowicz

Miłość – słodka idiotka

odłamałam gałąź miłości
umarłą pochowałam w ziemi
i spójrz
mój ogród rozkwitł

nie można zabić miłości

jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
odrasta
jeśli w powietrze rzucisz
liścieje skrzydłami
jeśli w wodę
skrzelą błyska
jeśli w noc
świeci

więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu
ale serce miłości mojej było domem
moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
i rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
moje serce tańczyło na wierzchołkach palców

więc pogrzebałam moją miłość w głowie
i pytali ludzie
dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt

chwyciłam miłość aby ją połamać
lecz giętka była oplotła mi ręce
i moje ręce związane miłością
pytają ludzie czyim jestem więźniem

Halina Poświatowskapoświatowska


Wyryte w pamięci

słońce do snu głowę kładzie
i już tarczą księżyc błyska
a ja biegnę do twych ramion
już omdlenia prawie bliska

widzę twarz już rozpoznaję
ciepło rąk kochanych czuję
ust twych pragnę zakosztować
tylko pustkę odnajduję

zjawa znika i ułuda się rozmyła
pozostało mi pytanie
czy ten obraz w mej pamięci
już wyryty pozostanie ?

Julia Starowicz

Na wszelki wypadek gdybyś nie wiedziała

Kochana moja, jesteś moim słonecznym niebem,
moim powszednim chlebem,mojego łoża panią,
bezpieczną przystanią,najsłodszym podarunkiem,
dobrego humoru warunkiem,lekarstwem na stres.

Jesteś radości tworzeniem i jedynym przeznaczeniem,
dniem i nocą służysz pomocą,serca jesteś uzdrowicielką,
na zawsze pocieszycielką,orzeźwieniem wiosennym,
klejnotem bezcennym,mojej modlitwy wysłuchaniem.

Serca i duszy szeptaniem,mojego życia zachwytem,
całą prawdą – a nie mitem,kolorowa jak karuzela,
wesoła jak w dzień wesela,jesteś słońcem po burzy,
pilnujesz bym się nie zachmurzył,piękne masz dłonie.

Z tobą mogę kraść konie,jesteś moją witaminą,
której pragnę – dziewczyną,jesteś moją wybranką,
gorącą kochanką,źródłem uśmiechu,powodem oddechu,
moim zawsze i wszędzie – ogniem który będzie.

Jesteś partnerką duszy i pogromczynią katuszy,
moją pierwszą i ostatnią zaufaną duszą bratnią,
zmysłem i poczuciem i najgorętszym uczuciem
i tak bardzo dobrze mi,że tak chcę aż po kres dni.

( przysłne z netu )

Nie zdawałam sobie sprawy

nie zdawałam sobie sprawy
jak bardzo mi ciebie brak
w różne miejsca mego życia
wiódł mnie drogi szlak

kiedy oczy napotkały
parę oczu twych
zobaczyły
choć nie chciały
co ukryte w nich

utoneły w ich bezkresie
po samiutki kres
serce z piersi się wyrwało
za tobą poszło gdzieś

szukam serca zginionego
i znaleźć nie mogę
może ty mi mój kochany
wskarzesz po nie drogę

szukam serca
choć żem ślepa
drogi nie znajduję
jak bez ciebie dalej pójdę
tego nie pojmuję

byłeś muzą duszy mojej
i moim natchnieniem
nic już prawie nie zostało
jesteś tylko cieniem

Julia Starowicz1242180004600

Śliczne oczy Twoje

Jakbym całował twe śliczne oczy,
i pieścił jedwab twoich warkoczy.
W objęciu Twoim, słodkim marzeniu,
sennym bym dawał się zapomnieniom !
Pieśni miłosne we mnie się snuję
i Twoje śliczne oczy całują.

Jakbym Ci stworzył szczęścia świat mały,
zawiódł w krainę, gdzie ideały.
Motyle ułud z Tobą bym gonił,
i Ciebie kwiatku od nieszczęścia chronił.
Pozwól, niech pieśni miłosne snuję
I śliczne Twoje oczy całuję.

( znalezione w necie)

Brakuje mi Ciebie

Tak bardzo mi Ciebie brak.
Tak bardzo tęsknię za Tobą.
Bez Ciebie nie ma już gwiazd.
Bez Ciebie nie jestem już sobą.

Nie jestem słońcem na niebie.
Nie jestem poranną rosą,
po której mógałbyś co rano,
biegać jak dziecko boso.

Nie jestem wulkanem energii,
co zawsze przy Tobie wybucha.
Nie jestem piękną melodią,
której też chętnie wysłuchasz.

Więc kimże jestem bez Ciebie ?
wciąż pytam siebie bez skutku
Bez Ciebie jestem jedynie,
maleńką kropelką smutku.

Słoną łzą samotności,
co po policzku spływa
I oceanem tęsknoty,
tóry Twe imię wciąż wzywa.

Lecz już niedługo kochana,
znów będę taki jak zawsze
Czułością Cię swą przywitam
i słodko w ramionach mych zaśniesz.

A kiedy się rano obudzę,
rozbłysnę szczęściem na niebie.
I niech ta chwila trwa wiecznie,
bo nie chcę być już bez Ciebie.

( z netu )

Myślę o tobie

myślę o tobie co noc
nim sen mi zamknie powieki
całuję twe usta – czy wiesz ?
całuję twe usta przez wieki

gdy noc otuli mnie snem
biegnę boso do ciebie
przytulam cię mocno – czy wiesz ?
tak bardzo brakuje mi ciebie

tęsknota mi serce rwie
smutek mi oczy zasłania
nostalgia mi siostrą jest
brakuje mi twego kochania

gdy ranek wita mnie słońcem
rozglądam się dookoła
i nic już nie jest jak dawniej
i tylko pustka woła !

Julia Starowicz109164_omdlala-skrzypaczka-skrzypce-schody-roza

Przytul mnie mocno

Przytul mnie mocno – dziękuję,
już wiem jak to smakuje.
Być w twoich ramionach ,objęciach,
doznawać pełni szczęścia.

Przytul mnie do swej ciepłości.
Daj poczuć mi bliskości.
Spraw by kochane twe ciało,
do mnie przylgnęło,kochało.

Przytul mnie,przylgnij do mnie,
chcę kochać cię ogromnie.
Chcę byśmy poczuli znów jedność.
Sobie i mnie daj przyjemność.

Przytul mnie, głaskaj czule,
do ciebie się też przytulę.
Dwa ciała ze sobą zetknięte,
czyż nie jest to takie piękne?

Przytul mnie jeszcze tej nocy
Masz w sobie tyle mocy,
byś jednym palca skinieniem,
dała mi niebo – spełnienie !

A. Małolepszy

Tak trudno to powiedzieć

tak trudno wyrazić to w słowach
co teraz w duszy czuję
jedna myśl natrętna umysł mój świdruje
dlaczego tak się stało – czy tak też być musiało ?
dlaczego życie podłe ciebie mi zabrało ?

to takie moje słowa co ciebie mi przyniosły
a może i zabrały w pierwszy poranek wiosny
dzień pięknie kwieciem wonnym – biały
a świat się nie zawalił i ziemia nie stanęła
tylko moje serce pustka pochłonęła !

Julia Starowicz

Dwa słowa

kocham cię – dwa słowa
a tak wiele dają
jak dzban wina wypity
krew w żyłach wzburzają

kocham cię – dwa słowa
spadła gwiazdka z nieba
radość roztaczają
czyż więcej potrzeba

kocham cię – dwa słowa
tak wiele znaczących
chlebem powszednim dla serca
a duszę karmiących

bo czymże jest świat bez miłości
serce bez serca drugiego
smutek z braku radości
bez chleba powszedniego

Julia Starowicz

pokaż mi drogę

Zawieruszyłam się w Tobie
I nie wiem ,czy się odnajdę.
W Twych oczach, myślach i mowie
I nic nie będzie jak dawniej.

W mroku niewiedzy szukam
Blasku światełka w oddali
Do drzwi zamkniętych pukam
Pomóż mi słońce rozpalić.

Pozwól , a ci pomogę
Choćby przyjaznym gestem
Pokaż mi swoją drogę
A ja odkryję kim jestem.

Dla Ciebie moje ręce
Podaję , niech walczą z cieniem.
Pomogą w Twojej udręce
A nie zostanę wspomnieniem.

(z netu)

Jak rozpoznać miłość ?

Miłość jest wtedy,gdy mnie akceptujesz
Miłość jest wtedy,gdy ocierasz moje łzy.
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą,
robisz mi miejsce

Gdy mi ufasz jak mnie nie ma
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę
I cię męczę i uszczęśliwiam
Gdy milczę i myślę -Ty mi towarzyszysz

Miłość jest wtedy, gdy zasypiasz obok mnie
Miłość jest wtedy, gdy jestem już stary,
a Ty mówisz – mój kochany
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje.

Gdy płaczesz, widząc kiedy ja płaczę.
Gdy wiesz to, czego inni nie wiedzą.
I kończąc grę u zmierzchu życia,
wiesz że zagrałabyś raz jeszcze.

Gdy jesteś ze mną szczera, bo wiesz,
że wszystko możesz mi powiedzieć.
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy,
gdy staję się twoim przyjacielem
a Ty zrobiłabyś dla mnie tak wiele !

(z netu)

Proszę nie płacz więcej

Nie płacz już dzisiaj,bo już nie jesteś sama.
Pukam do twoich drzwi,więc o uśmiech proszę.
Zapalimy świeczkę,posiedzimy do rana.
Słuchając muzyki wzbudzimy w duszach wiosnę

I jutro też nie płacz,poczuj pogodę ducha,
Podam Ci swoją dłoń a na niej serce.
Usiądę przy Tobie,przytulę czule.
Czyż do radości potrzeba nam coś więcej?

Nie płacz już nigdy,kłopoty da się rozwikłać.
Te małe miną , te większe razem rozwiążemy.
Najważniejsze w życiu,by przyjaźni nie unikać.
Bo to największa siła na wszystkie problemy.

(z netu)22

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

spacerkiem po plaży

myślę o tobie i tak pięknie się rozmarzyłam
gdyby tak poczuć twoją ciepłą dłoń w swojej dłoni
i iść brzegiem morza prosto przed siebie
podziwiając zachód słońca i tuląc się do ciebie

trzymać cię za rękę  wędrując po mokrym piasku
a stopy obmywają nam słone morskie fale
jest nam tak dobrze i tak bezpiecznie razem
tęsknię za tobą a dopiero co ciebie widziałam

pewnie już zawsze będę tęsknić za tobą
tęsknotą szarą i smutną jak jesienna słota
dziękuję ci za każdą chwilę jaką mi darowałeś
nie zmarnuję żadnej nawet tej najmniejszej

zamknę je wszystkie na dnie serca
i przechowam w pamięci jak największe skarby
nie pamiętam już bólu i smutku
choć cięgle się czai w zakamarkach duszy

nie zadaję już pytania dlaczego ciebie nie spotkałam
kiedy byłam młodsza i piękniejsza
choć to boli wiem że zmieniło mnie to na zawsze
jestem już inną kobietą kimś zupełnie odmienionym

Julia Starowicz