dwa słowa o miłości

miłość oblicze ma niejedno
wszelkie uczucia przy niej bledną
jest wszechobecna i wszechwładna
czasem szalona
czasem ładna
czasem spokojna
czasem skromna
innym znów razem nieprzytomna

choćbyś się jej wyparł i zdeptał nogami
ona wciąż odrasta nowymi pędami
choćbyś w nią nie wierzył
wyrzucał za drzwi
ona oknem wpadnie tęczą błyszcząc ci
czasem się przyczai przycupnie w kąciku
nieskąpiąc ci zmartwień i trosk bez liku

lecz kiedy cię ogarnie swymi ramionami
będziesz w jej objęciach jak wosk
jak aksamit
i choćby się tobie nawet nie śniło
będziesz szalony
bo taka jest miłość
niewinnie słodka z niej niewiasta
jest panią uczuć
koniec i basta

Julia Starowicz
541362_412819142117883_1690829514_n

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.