takie tam kocie bajanie

za oknami szaro mgliście
dzień się ku końcowi chyli
biorę na kolana kota
on zasypia w jednej chwili
mruczy cicho monotonnie
coś mi opowiada
posłuchajcie moi mili co on do mnie gada

bóg stworzył niebo i gwiazdy
nie wiem skąd mu się to wzieło
przysiadł na chmutrze i westchął
podziwiał swoje dzieło
i stworzył drzewa i kwiaty
zwierzęta gady i ptaki
stworzył i rodzaj ludzki
gatunek nie byle jaki
przysiadł po trudzie zmęczony
wzioł na kolana kota
i rzekł doń
kocie kochany to wcale niezła robota
kot mruczał mu do ucha i dziwy opowiadał
bóg czule go pogłaskał i tak do niego gadał
wiesz mruczku mój kochany tak mi się coś wydaje
że raj na ziemi bez ciebie zupełnie nie będzie rajem

więc dał człowiekowi kota
by po mozolnej pracy
mógł przysiąść z nim na kolanach
a bóg niech na to patrzy

bóg stworzył kota dla ciebie
i rzekł mu
iskierkę swą ci daję
będziesz zwierzęciem mistycznym
i tak niech pozostasje

tak powstał raj na ziemik
a tobie bóg wybór daje
czy będziesz w tym raju szczęśliwy
czy będzie on pseudo rajem

Julia Starowicz 85848_mezczyzna_zarost_kot

idą święta

śniegiem pruszy dziś od rana
białym płaszczem kryjąc wszystko
elfy skrzaty się zwijają
bo do świąt już bardzo blisko

już mikołaj grzeje sanie
renifery podkuć trzeba
żeby dzieci się cieszyły
żeby gwiazdka przyszła z nieba

już narodzi się dziecina
w żłobie siankiem wyścielonym
miłość pokój niosąc ludziom
w świecie grzechem upodlonym

już kolęda cicho dzwięczy
by pofrunąć hen do nieba
w pastoralnym uwieńczeniu
ludzkie serca rozgrzać trzeba

Julia Starowicz225780_mikolaj_renifery_sanie_prezenty_noc