Uwięziłeś mnie

Uwięziłeś mnie w swojej miłości,
podarowałeś serce.
Żyłam Twoim oddechem ,
niczego nie pragnąc więcej.

Mijały sekundy i chwile,
mijały dni i miesiące.
Zachodził i wschodził księżyc,
w mym sercu świeciło wciąż słońce.

Gdy pękła ta bańka mydlana,
rozpierzchła się i zniknęła.
Świat cały na głowie stanął,
ja oddech swój straciłam.

Jak dalej żyć na bezdechu ?
jak dalej iść przed siebie?
Gdy duszę się na tym świecie
i tęsknię tak bardzo do Ciebie.

Julia Starowicz.images

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.