kiedy jesteś przy mnie blisko

kiedy jesteś przy mnie kochany blisko
kiedy czuję jak bije serce twoje
znikają smutki i znika wszystko
znikają wszystkie niepokoje

kiedy jesteś przy mnie blisko
kiedy twojej kochanej twarzy dotykam
widzę tylko ciebie i świat cały znika
kiedy mnie przytulasz dotykiem swem czułym

kiedy cała tonę w twych ciepłych objęciach
patrzę w twe oczy oddane i wierne
doznajac w pełni kochany szczęścia !

Julia Starowicz

445224_1

czy wiesz panie kocie ?

kocurku –  kocham ciebie tak bardzo
pragnę ci dać tylko szczęścia chwile
okłamałabym – gdybym powiedziała
że nie pragnę go też odrobiny dla siebie

tak mało go było w moim życiu
błądziłam jak dziecko we mgle
zmarnowałam wiele czasu bezpowrotnie
teraz chciałabym iść tylko w stronę słońca

czy zechcesz pójść ze mną ?
hojnie nas bóg obdarował dając potenciał do rąk
ale czy zechcemy z niego skorzystać ?
musimy przezwyciężyć lek przed nieznanym

kocham ciebie właśnie kocurku takiego
choć nie pojmuję za co i dlaczego
uwielbiam kociego pana od wieczora aż do rana
i czy w zdrowiu czy  w chorobie

zawsze chciałabym móc być przy tobie
czy w nieszczęściu czy też w biedzie
chcę o tobie wszystko wiedzieć
chcę spełniać twoje najskrytsze marzenia

chcę cię całować na dzień dobry i na do widzenia
chcę zawsze wspierać ciebie w niedoli
zdjąć z twego serca to co cię boli
uszczęśliwiać cię pieszczotą i być twoją gwiazdą złotą

chcę być tym wszystkim czego ci było do teraz brak
czy wiesz panie kocie – właśnie chcę tak !

Julia Starowiczblog_ej_5193624_8083913_sz_a

Sen letniej nocy

kiedy mnie twoje oplotą sny
zamykam oczy
jesteśmy razem ja i ty
i czar tej nocy

przytulam się do twoich rąk
ciepło ich czuję
spijam słodycz z twoich ust
drżenie ciała czuję

tonę w głębinie oczu twych
goraca łza toczy się po twarzy
a ty za rękę prowadzisz mnie
w krainę pięknych marzeń

Julia Starowicz

242_d (1)

Trudne pytanie

zadałeś mi kochany trudne pytanie
za co kocham ciebie – czy można kochać za coś
zadaję więc sobie pytanie – za co ciebie kocham
i skątd to wielkie kochanie

kocham cibie za uśmiech tak szczery i radosny
i za iskierki błyszczące w twych oczach
jak wszystkie polne kwiaty wiosny
za twą radość życia i wielki nań apetyt

kocham twoje ręce delikatne i tak czułe
i kocham pieprzyk z którym ci tak do twarzy
kocham każdą czastkę twojego istnienia
i nie chcę niczego w tobie zmieniać

kocham wszystkie twoje wady i twoje zalety
choć czasem cierpię przez nie niestety
kocham cię takim swawolnym i takim spontanicznym
z twoim urokiem i czarem magnetycznym

chcę byś nauczył mnie kochać i życia radości
tak niewiele go już zostało i smutek w nim gościł
czy zdążymy – nie wiem ale przynajmniej spróbujmy
odrobinę szczęścia sobie podarujmy

uczę się życia na nowo – kroki stawiać próbuję
to co we mnie pięknego tobie kochany daruję
czy przyjąć jesteś gotowy – tego sama nie wiem
ale wiem jedno – tak bardzo kocham ciebie !

Julia Starowicz

197426_zakochana_para_laka_zachod_slonca_romantycznie

Tak wiele chciałam Ci dać

Tak wiele chciałam kochany Ci dać,
ale nie zdołałam.
Chciałam na strunach Twej duszy grać,
skrzypeczki połamałam.

Chciałam Twoje życie w baśń tysiąca nocy odmienić,
Ty wolałeś odejść w krainę szarych cieni.
Zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym,
na stercie marzeń – niespełnionych.

Tak bardzo chciałabym raz jeszcze
do serca Ciebie przytulić.
Zobaczyć jak wschodzi szczęście
w uśmiechu Twoim tak czułym.

Tak bardzo chciałabym raz jeden,
dotknąć kochany Twej twarzy.
Lecz wiem – że przecież to nigdy,
już się nie wydarzy !

Julia Starowicz.

milosc-czerwone-serce-niebo-zakochani

Lila kolor mam

dziś wybitnie mi liliowo chcę więc powiedzieć to i owo
kolor właśnie taki mam – fioletowych starszych dam
witam dzisiaj więc liliowo daję na to moje słowo
kolor lila nie byle jaki wiedzą o tym nawet szpaki

a wy także pewnie wiecie trzecie oko patrzy nim przecie
dzisiaj ja ten kolor mam kilka słów więc powiem wam
słońce już na niebie stoi – tak tak mili moi
dziś ogrzeje nam serduszka buzie rączki no i uszka

zjadło ze mną dziś śniadanie może na obied też zostanie
a kiedy do snu już się złoży srebrny księżyc się otworzy
moc księżyca nieskończona więc otwieraj doń ramiona
srebrny księżyc – piękna pani sprzyja parom zakochanym

śle kochankom swe marzenia gwiazdy srebrzy i się zmienia
to cieniutki jak ropgalik to się pełnią krasy chwali
to go wcale nie ma z nami bo ukryty za chmurami
lilit płaszczem go okrywa – tajemnice magii skrywa

księżyc i słońce – kochankowie niezaprzeczalni świata królowie
ta piękna para chodząc po niebie świeci i błyszczy tylko dla ciebie
ogrzewaj się w słońcu – śmiej do księżyca – ciesz się i kochaj świat cały
bo wart jest tego a tyś wspaniały – kochaj co kwitnie i to co żyje

podziwiaj lasy trawy i góry  podziwiaj każdy cud natury
podziwiaj łąki liście i drzewa a w twoim sercu miłość zaśpiewa
zaśpiewa cudną wspaniałą pieśń i powiesz sobie że pięknie jest
i niech mi każdy z was uwierzy że od nas samych to tylko zależy !

Julia Starowicz

kobieta-zamyslona-ksiezyc

Mała różowa serca szufladka

w sercu każdego jest taka zakładka
mała różowa ciepła szufladka
kto raz tam trafił ten mi uwierzy
że w tej szufladce dobrze się leży

jest to szufladka na marzenia
takie zwyczajne do spełnmienia
są tam też wszystkie nasze wspomnienia
te najcieplejsze z życia zdarzenia

leżą w niej bliscy co ich kochamy
i ci o których pamiętamy
jest to szufladka i na boleści
bo każda boleść w niej się też zmieści

lecz z czasem boleć już przestanie
i tylko ciepło pozostanie
w mojej szufladce jest wiele tego
czasem ją domknąć trudno kolego

czasem otwiera się niespodziewanie
płosząc myśl która umyka
innym znów razem obraz przywodzi
po chwili  jednak wszystko znika

w mojej szufladce jest wiele boleści
bo teraz ona tam się w niej mieści
ale jest miejsce też na marzenia
takie zwyczajne do spełnienia

i tylko ode mnie samej zależy
czy po nie sięgnę – czy ktoś mi wierzy ?

Julia Starowicz

mroczny

 

kiedy pada deszcz

a ja lubię kiedy pada
a w kominku ogień płonie
deszczu szumi serenada
twoje rece biorę w dłonie

uśmiech dajesz mi radosny
pełen ciepła i słodyczy
patrzę w oczy twe kochane
i nic wiecej się nie liczy

krople deszczu w szyby dzwonią
płomień świec chwiejnie się kiwa
serca nasze żarem płoną
jestem tą chwilą naprawdę szczęśliwa

Julia Starowicz

milosc-deszczu-do

Płyniesz obłokiem

dzień dzisiaj piękny ciepły – dzień kwietniowy
z dali słychać dzwięczny ptaków śpiew
słońce igra swoim blaskiem wysoko w koronach drzew
ja spoglądam w błękit nieba – spoglądam z ochotą

szukam ciebie na tym niebie – moją gwiazdę złotą
w sercu wiele mym cierpienia i wiele boleści
skąd aż tyle mój kochany w nim się tego mieści
wiele czasu upłyneło i wiele upłynie

moje serce ciebie kocha bijąc twoje imię
patrzę w niebo – widzę oczy na mnie spogladają
uśmiechnięte twoje usta do mnie coś szeptają
twoje ręce obłokami ku mnie miły płyną

a ja wzdycham zawiedziona – za chwilę odpłyną
mała łza po mym policzku wciąż się jeszcze toczy
cicho szepczę twoje imię z łez wycieram oczy

Julia Starowicz

161567_para_zakochani_ksiezyc_noc

Epitafium

odszedłeś – pustkę zostawiajac po sobie
leżysz teraz w cichym i spokojnym grobie
zostawiłeś serca smutkiem pogrążone
krzykiem rozpaczy dusze skaleczone

odszedłeś na wieki i nic tego nie zmieni
pomimo bólu smutku i cierpienia
spoczywasz teraz w zimnym ciemnym grobie
i tylko pamięć nadal trwa po tobie

Julia Starowicz

blog_uk_4747898_7258196_sz_aniol.1147782107.bcaf2b551da520e86b9076b5c68174a1

mała dygresia o miłości

skoki w boki – zawsze możesz
raz skoczysz lepiej inny raz gorzej
ale szaleńczo zakochać się człeku
to już nie łatwe w sędziwym jest wieku

miłości nie kupisz w sklepie
nie znajdziesz jej też w komisie
czasem ją sobie wymodlisz
w nagrodę dostanie ci się

miłością upić się jak winem
zapomnieć o całym świecie
chcę przeżyć raz jeszcze nim zginę
chcę preżyć tą bajkę w kwiecie !

Julia Starowicz
ksiezyc-para-zakochani-noc

Dzień majowy

jeszcze pamiętam ten dzień majowy
gdy wiatr kapelusz zrywał z twej głowy
kiedy zrywałam kwiaty na łące
goniac motyle marzeń błyszczące

żarem miłości serca nam biły
tylko dla siebie szaptem mówiły
blaskiem świeciło śłońce w twych włosach
na mioch dłoniach perliła się rosa

dałeś mi skrawek nieba w podzięce
ja tobie dałam gorące serce

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)167486_park_kobieta_mezczyzna

Życie czy mi odpowiesz ?

życie to nie jest bajka życie to taka gra
co jednemu weźmie to drugiemu da
życie płynie szybko strumieńem obok nas
każdy ma w tym życiu ten jeden moment
ten wielki swój czas

jeden pragnie umierać drugi pragnie żyć
a ja tylko chciałam z tobą razem być
życiie ty przekorne – życie ech ty !
dlaczego nie możesz nam dać
czego byśmy chcieli naprawdę od ciebie brać

dlaczego życie kpisz tak sobie ciągle z nas
dlaczego nie można żyć jeszcze jeden raz
takich pytań wiele kłębi się w mej głowie
życie życie ech ty – czy kiedyś mi na nie odpowiesz ?

Julia Starowicz


122588_roza-skrzypce



Jesienna miłość

spotkała go przypadkiem
w chłodny listopadowy dzień
uśmiechnoł się ukradkiem
powiedział – witam cię

i wzioł ją za rekę miłości nucąc pieśń
od tamtej pory chciał już tylko
na rękach jak motyla ją nieść
lecz życie z nich zakpiło niejeden przecież raz

kochanków rozdzieliło po wieczny czas
a miłość rzeką płynie tęsknoty nucąc pieśń
bo miłość wszak nie ginie
bo miłość wieczna jest

i chociaż rozdzieleni
on tam – a ona tu na ziemii
to pieśń miłości nucą
do siebie kiedyś przecież wrócą

Julia Starowicz

roza-klawiatura-pianino-krwawa

 

Lepiej mi będzie

lepiej mi leżeć w cichym zimnym grobie
jeśli nie mogę kochany być przy tobie
lepiej mi oczu nigdy nie otwierać
jeśli nie mogę zobaczyć ciebie teraz

lepiej mi nie czuć niczego już więcej
jeśli nie czuję jak bije twoje serce
lipiej mi smaku już więcej nie smakować
jeśli nie mogę twych ust pocałować

jak żyć bez smaku czy powonienia
które na lepszy świat wokół zmienia
jak żyć bez wzroku świat podziwiając
ciebie kochany u boku nie majac

pytam więc siebie i bogu zadaję pytanie
ale nie słyszę odpowierdzi na nie
lepiej mi bedzie w cichm zimnym grobie
bo wtedy już będę kochany przy tobie

Julia Starowicz

aaaack1

Płomienie miłości

jak te ptaki pod niebem szybujemy
po bezkresnym oceanie życia
krok za krokiem ku sobie idziemy
szukajac gniazda z miłości do uwicia

głodni uczuć tęsknotą spragnieni
niosąc w sercach żar namiętności
tak odlegli a jednak tak bliscy
chcemy poczuć płomienie miłości

gdy się oczy tęsknotą spotkają
dotkną ciała pragnieniem stęsknione
cichy szept w krzyk się zamieni
buchnie płomień miłości wskrzeszonej

i dla siebie już tylko będziemy
karmiąc serca i dusze zachwytem
patrząc w gwiazdy dotykając ziemi
pragnac jednym poczuć się bytem

uciekając przed samotnością
chcemy życie na lepsze odmienić
przeganiając cienie przeszłości
która tylko zostanie wspomnieniem

Julia Starowicz

napis-love-serce

Witaj świecie !

Witam świat cały od samego rana,
chociaż zmęczona ,choć niewyspana.
I was też witam moi mili
w tej wyjątkowej życia chwili.

Bo każda chwila życia jest wyjątkowa
i trzeba Bogu za nią dziękować.
Choć po policzkach wciąż pyną łzy,
wszak Boże żyję – dziękuję Ci.

A jeśli Panie będziesz łaskawy,
ześlesz mi uśmiech do pierwszej kawy.
I dasz radości mi odrobinę i powiesz,
trzymaj się mała jeszcze przez chwilę.

Potem już lepiej będzie kochanie
i radość wróci wraz ze świtaniem.
I powiesz mi jeszcze – Pięknego dnia,
ciesz się mała życiem dopuki trwa !

Julia Starowicz
event_52304_e95d62_huge

Drogi przyjacielu !

pisać każdy przecież może
jeden lepiej drugi gorzej
a ja piszę tak od siebie
czy ambitnie – tego nie wiem

piszę co mi w duszy gra
taka właśnie jestem ja
kiedy smutno – łzy wylewam
gdy się śmieję – słowem śpiewam

chcę wykrzyczeć na świat cały
to co tam w tej duszy gra
czy to radaość czy też smutek
taka to ci jestem ja

chętnie się tym wszystkim dzielę
z wami drodzy przyjaciele
kiedy radość w sercu gości
świat pieknieje od miłości

kliedy smutek i boleść się przytrafi
przyjaciel wesprzeć cię potrafi
dzisiaj was proszę moi mili
byście swych uczuć nie tłamsili

mówili co wam w duszach gra
tak jak to dzisiaj mówię ja
otwórzcie serc szeroko bramy
zaproście uczucia choć ich się lękamy

i nawet jeśli czasem ból wielki poczujecie
uwierzcie mi proszę – piękniejsi będziecie !

Julia Starowicz

 

Lustro pamieci

patrzę dziś w taflę pamięci lustra
taka w mym sercu dziś cicha pustka
goraca łza po policzku płynie
gdy przywołuję w pamięci twe imię

wspomnienia powracają falą
a pamięć woła im halo halo
usta w uśmiechu się układają
ramiona cię obejmują – przytulają

jesteś ach jesteś znółw koło mnie
jak dobrze wracać do wspomnień
jak dobrze być znów przy tobie
czy w zdrowiu czy też w chorobie

tulić cię w swoich ramionach
całować twoje usta i włosy
usłne kropelkam rzęsistej rosy
tak dobrze mieć ciebie tak blisko

do szczęścia to już jest wszystko
ale co to – magiczna chwila znika
pamięć się zamyka-wspomnienia umykają
tęsknoty łzom upust dając

julia Starowicz


epitafium dla jednej miłości

nie pozwoliłeś mi bym się z tobą pożegnała
odszedłeś tak nagle
choć tego nie chciałam
nic nie zostawiłeś
ze sobą wziąłeś w drogę
chcę pobiec za tobą – ale czyż mogę

nieustannie pytam i po tysiąc razy
dlaczego tak być musiało
dlaczego brak mi już marzeń
dlaczego serce się chowa
w cieplutkim gałganie z wełny

dlaczego nic nie czuję
tylko ból okrutny co duszę mą rozdziera
a czas popioły sypie – na serce co umiera !

Julia Starowicz


Czym Ci Panie zawiniłam ?

Coś Ty nam mój Boże, coś Ty nam uczynił ?
czym ja Ci zawiniłam ,a czym on zawinił ?
Czemuś nas połączył miłością tak gorącą,
a dusze nasze oplutł trwogą konającą.

Czymże Ci mój Panie, czym ja zawiniłam ?
Czy jestem Ci Boże aż taka niemiła ?
Serce moje kona,dusza moja krzyczy,
ale nie ma Panie w mym sercu goryczy.

Dziękuję Ci Boże za to co mi dałeś ,
choć to bardzo boli, przecież mnie kochałeś.
Kochaj mnie więc Panie jak ja kocham Ciebie,
dziękuję Ci za wszystko i proszę – bądź mi w potrzebie !

Julia Starowicz

Mówiłeś do mnie

mówiłeś do mnie już nie płacz
kochanie już więcej nie płacz
niech ci nie będzie już smutno
jestem ptrzecież przy tobie

i będę przy tobie jutro
będę przy tobie już zawsze
będę przy tobie na wieki
nawet gdy sen mi zamknie

na zawsze już powieki
więc nie smuć się już kochanie
i nie płacz już więcej – proszę
posiedzę przy tobie do rana

i smutki twoje przepłoszę
i nie płacz już więcej nigdy
już zawsze będę przy tobie
popatrz na gwiazdy na niebie
i ja tam będę dla ciebie !

Julia Starowicz4fe93f8e4cde2408167e0e696a7a0a88foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Było między nami

było wiele między nami
łez i smutku radości tak wiele
połączyło nas coś z sobą
tak zwyczajnie – nie w kościele

i choć milczysz jak zaklęty
żadnych słów i wyznań żadnych
wciąż w umyśle mym się błąka
czas miniony czas tak ładny

choć odszedłeś już na wieki
i nic tego już nie zmieni
serce bije wciąż dla ciebie
mimo bólu i cierpienia

wzdycha dusza cicho łkając
a wiatr słyszy to wołanie
niesie skargę hen wysoko
czy ją słyszysz dobry Panie ?

Julia Starowoicz

kochałam ja ciebie !

uczyniłeś wiele bólu duszy mojej
kochany mój tym milczeniem swoim
karę okrutnie srogą za miłość wymierzyłeś
ustom milczeć kazałeś w drogę wyruszyłeś

kochałam ja ciebie sercem duszą całą
ty je porzuciłeś – czyż to jest zbyt mało ?
zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym
w koronę z cierni przyozdobionym

wybaczam ja tobie z głębi samej duszy
choć serce moje krwawi miłość się nie kruszy !

Julia Starowicz