Zabłąkana miłość

Błąkała się po świecie przez kilkadziesiąt lat,
jak tlący się płomyczek,uśpiony w cieniu kwiat.
Szukała dwóch serduszek w swym życiu zatraconych,
czule się kochających,chwilowo rozłączonych.

Los zakpił z nich i rzucił w przeciwne życia strony.
I biły tak oddzielnie  -  on tam, a tutaj ona
Lecz kiedyś po niewczasie,gdy spotka się ich wzrok
zapłonie żar miłości i pójdą już razem krok w krok.

(znalezione w necie)

Żyję dla Ciebie

Żyję dla umbry Twoich oczu,
Żyję dla ust wonnego kwiatu,
Trzepotu rzęs, kosmyka włosów,
Oddechów, szeptów, łez, dramatów!

Jesteś wspaniała, mądra, piękna!
Wrosłaś swym ciepłem w moją duszę,
Jesteś ołtarzem mego szczęścia,
Już tylko Ciebie kochać muszę!

(znalezione w necie)self_portrait_with_butterflies_kirsty_mitchell

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

 

 

 

Białe gołębie smutku

odchodzisz już dzisiaj w ostatnią drogą
a ja z tobą przecież pójść nie mogę
zostawiłeś pomiędzy nami chwile
białe gołębie tęsknoty i smutku

jesteś już wonly mój aniele
ale bądź przy mnie zawsze
w dzień powszedni i w niedzielę
proszę bądź mi ku pomocy !

z płaczu osusz moje oczy
białe gołębie aniele z tobą niech płyną
gdziekolwiek jesteś bądź pójdziesz
jakąkolwiek stroną czy też doliną

Julia Starowicz

Nie wyrażą słowa !

moje oczy mgła zasnuła
serce rozrywa ból
a świat nadal wciąż się kręci
taka jedna z jego ról

żadne słowa nie wyrażą
tego co dusza czuje
jak z mej piersi się wyrywa
ból co ją świdruje

żadne słowa nie ukoją
bólu i cierpienia
a świat na to wszak nie zważa
i wszystko wokół zmienia

Julia Starowicz

Zapłakało niebo !

niebo dziś ze mną zapłakało
poświęciło moje bólu łzy
płaczę z tobą – powiedziało
żeby tak smutno nie było ci

płacz a łez się swoich nie wstydź
niech popłyną bólu łzy
niech oczyszczą to co boli
płaczę dziś z tobą – pomogę ci

a kiedy słońce tarczą rozbłyśnie
rozgoni chmury i czas tak zły
popatrz znów na mnie
i spójrz na te gwiazdy

niech zamigoczą znów swoim blaskiem
w wyblakłych oczach od bólu twych
i więcej nie płacz – już koniec jazdy
niech się osuszą już twoje łzy

Julia Starowiczmiłość jest wieczna

O Panie mój !

Patrzę na niebo Panie, patrzę na gwiazdy teraz.
Podziwiam Twoją wielkość i nie chce się umierać.
Podziwiam Twoją mądrość ,podziwiam ten świat cały,
choć taki jest ogromny i tak niezrozumiały.

Doceniam Panie życie ,doceniam właśnie teraz,
choć przecież już za chwilę przyjdzie wszak umierać.
Śmierci się nie boję ,choćby i przyszła teraz,
a przecież nie tak łatwo jest Panie umierać.

Umierać można różnie ,na sposobów wiele,
w niezgodzie z Tobą ,ze złością do świata,
która się zgromadziła przez te wszystkie lata.
Lubo w zgodzie z sobą ,z miłością do Ciebie,
dziękując Ci za to co mi było dane
i prosząc o wybaczenie tego co złe było,
Panie mój –  amen.

Julia Starowicz.


 

Życie ze mnie zakpiło

życie ze mnie zakpiło kolejny jeden raz
pomachało szczęściem i czar za chwilę zgasł
byłeś dla mnie wszystkim – radości mennicą
w łożu kochankiem – smutków powiernicą

serca przyjacielem – duszy ukojeniem
życia radością i radosnym tchnieniem
zabrałeś mi wszystko nic nie zostawiłeś
wielką radość życia w piekło odmieniłeś

jak wyrwać serce z rozpaczy z tej grobowej ciszy
jak mam ci powiedzieć kiedy nie usłyszysz
odszedłeś beze mnie w tak nieznaną drogę
chciałabym pójść z tobą ale iść nie mogę

łza jedna ostatnia z oka się stoczyła
klamka już zapadła i ciebie mi wzieła
jeszcze chwiejnym płomieniem świeca się pali
przygasając z wolna w zatartej oddali

tylko dusza moja bezkres rozpaczy czuje
kto tego doświadczył ten wie jak to smakuje !

Julia Starowicz

len-kobieta-kwiaty

 

Aniele mój !

aniele mój ty przy mnie stój
stój i za dnia stój i w nocy
bądź mi zawsze do pomocy
o to cię dziś aniele proszę

i sprzeciwów ja nie znoszę
bądź więc zatem tak łaskawy
i za Julkę wygrab trawy
no i liście też wysprzątaj

niech porządek będzie w kątach
a na koniec mój kochany
przyłóż plastr do mej rany
niech już odtąd lżej mi będzie

anioł ze mną pójdzie wszędzie
czy żeś słyszał – aniele mój ?
tak teraz już zawsze przy mnie stój !

Julia Starowicz

Wiosenna miłość

Ta opowieść się wiosną zaczyna.
Starszy był chłopak i była dziewczyna
zakochani po uszy, jak bywa,
a miłości się nie da ukrywać.

On jej zrywał bzów słodkich naręcza,
ona jemu pachniała jak tęcza.
Na gitarze chciał jej grać i flecie
pisał wiersze najlepsze na świecie.

Taka para dziś może niemodna.
Połączyła ich miłość łagodna,
kiedy maj słowiki i serc granie,
Bóg uśmiechał się na to kochanie.

Do nas także gdy bzy i motyle
miłość wróci najcieplej, najmilej.
Po to właśnie są wiosny i maje,
wtedy wszystko piękniejsze się staje.

( znalezione w necie)

Zamknięte w czasie

nie dałeś mi szansy bym się z tobą pożegnała
odszedłeś bez słowa i ziemia zadrżała
zostawiłeś mi tylko małą garstkę wspomnień
które jak bumerang wciąż wracają do mnie

odszedłeś tak nagle i słów poskapiłeś
żalu i rozpaczy także zabroniłeś
byłeś dla mnie wszystkim i życia przystanią
nic już nie zostało tylko w mojej duszy

tornadem powiało – ból serce rozrywa
w ciernie duszę stroi a czas nie upływa
w jednym miejscu stoi !

Julia Starowicz

 

Kulawe szczęście

tak to z tym szczęściem jakoś bywa
przychodzi i odchodzi kiedy chce
i choćbyś nie wiem jak chciał je zatrzymać
to ci odpowie – wypchj się !

tak czekasz na nie i czekasz bez końca
i prawie życia widzisz już kres
i pytasz stwórcę – o panie wielki
gdzie to te szczęście dla mnie jest ?

moje szczęście ręką do mnie pomachało
a już za chwil kilka – baju baj
teraz czekaj – powiedziało
może i wrócę to dam ci raj

czekam na to moje szczęście i czekam
doczekać się już nie mogę
co rano wychodzę rozglądam się na drogę
może spotkam to moje szczęście

jak kuśtyka na jednej nodze
ale co tam – byle przyszło
i co nieco w darze dało
bo zaiste już niewiele lat mi życia pozostyało !

Julia Starowicz

Nie drwijcie z miłości !

muszą to powiedzieć całkiem szczerze
moi mili byście z miłości nigdy nie drwili
a uczuciami się nie bawili
ja też taka byłam w miłość nie wierzyłam

myślałam że wymysł to tylko poetów
pisarska poptrzeba dla takich tam bzdetów
aż przyszła i do mnie któregoś dnia z rana
choć jej nie chciałam choć z nią walczyłam

w ramiona swoje mnie pochwyciła
i powiedziała cichutko skromnie
choć niedowiarku choć tutaj do mnie
a dziś wam powiem szczerze moi mili

świat mój zmieniła w tej jednej chwili
i na nic się zdadzą świata mądrości
gdy pani miłość zechce przyjść w gości

Julia Starowicz

Miłość – słodka idiotka

odłamałam gałąź miłości
umarłą pochowałam w ziemi
i spójrz
mój ogród rozkwitł

nie można zabić miłości

jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
odrasta
jeśli w powietrze rzucisz
liścieje skrzydłami
jeśli w wodę
skrzelą błyska
jeśli w noc
świeci

więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu
ale serce miłości mojej było domem
moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
i rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
moje serce tańczyło na wierzchołkach palców

więc pogrzebałam moją miłość w głowie
i pytali ludzie
dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt

chwyciłam miłość aby ją połamać
lecz giętka była oplotła mi ręce
i moje ręce związane miłością
pytają ludzie czyim jestem więźniem

Halina Poświatowskapoświatowska


Wyryte w pamięci

słońce do snu głowę kładzie
i już tarczą księżyc błyska
a ja biegnę do twych ramion
już omdlenia prawie bliska

widzę twarz już rozpoznaję
ciepło rąk kochanych czuję
ust twych pragnę zakosztować
tylko pustkę odnajduję

zjawa znika i ułuda się rozmyła
pozostało mi pytanie
czy ten obraz w mej pamięci
już wyryty pozostanie ?

Julia Starowicz

Panie mój Wielki !

Boso po trawie dzisiaj biegałam,
ze słońcem też się dziś przywitałam
I zaprosiłam je dzisiaj w gości,
by nam dawało moc radości.

A kiedy gwiazdy rozbłysną na niebie,
pójdę znów Panie boso do Ciebie.
Po mokrej trawie od nocnej rosy,
by znów usłyszeć natury głosy.

I Tobie Panie oddać w podzięce,
me skołatane gorące serce !

Julia Starowicz

Muszę to powiedzieć

muszę to powiedzieć bo duszę mą uwiera
kto wiatr w życiu sieje ten i burzę zbiera
i powiedzieć muszę drodzy przyjaciele
kochajcie kochajcie miłości nigdy zbyt wiele

może i ze mnie kiepski jest poeta
może lat zbyt wiele i głowa całkiem nie ta
ale jedno wam powiem z całą pewnością
cieszcie się życiem i cieszcie się miłością

nieście w życie radość radości bez liku
byście burzy nie zbierali w życiowym śmietniku !

Julia Starowicz

To ja – wiosna !

ciepło witam to ja – wiosna
kwiecie wonne wam przyniosłam
i posypię kwieciem łąki
dam motyle i biedronki

i uśmiechnę się łaskawie
dam poleżeć wam na trawie
i umaję kwieciem drzewa
w sercach słowik wam śpiewa

dam pogodę nie lada jaką
by serca ogrzać dziewczynom i chłopakom
niech wasze serduszka w duetach biją
niech żadna panna nie będzie niczyją

Julia Starowicz  -  dla Doroty Samocik (która muzą była)

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Dlaczego Panie ?

Dlaczego Panie mój kochany
solą sypiesz w moje rany ?
Dlaczego tak mą duszę dręczysz ?
Dlaczego bez wytchnienia męczysz ?
Z moich oczu płyną łzy,
Panie – a gdzie jesteś Ty ?

Proszę Cię dziś niestrudzenie
daj mej duszy już wytchnienie.
Ukoj serce umęczone,
spójrz raz jeden w moją stronę.
Daj odetchnąć od mordęgi,
zbieram teraz życia cięgi.

Nie ,nie skarżę się mój Panie,
dodaj mi sił na wytrwanie.
Osusz z oczu moich łzy ,
boś wszechmocny – Panie Ty

Julia Starowicz.blog_uh_4552477_6804263_sz_aniol_nad_woda_czarny

 

 

 

 

 

 

 

 

Chcę by starość nie była smutna

Nie chcę by starość moja była smutna,
ani podobna do choroby duszy,
gdzie towarzyszką – samotność okrutna,
wszystkie uczucia potrafi zagłuszyć.

Nie pragnę w szponach być obojętności,
lecz uniesienia stale przeżywać.
W pełnej palecie kolorów radości
podniosłych uczuć przed nikim nie skrywać.

Marzę, by co dzień móc do kogoś mówić
i stale słyszeć tylko ciepłe słowa
oraz się przy tym w ogóle nie trudzić,
ot – taka zwykła, swobodna rozmowa.

Lecz wiem, że starość będzie, jaka będzie
i nic nie zmieni tego przeznaczenia.
Ale najbardziej pragnę, aby wszędzie,
słyszeć – dzień dobry, a nie – do widzenia.

(z netu)

Bóg dał nam miłość

Bóg dał nam miłość za darmo.
Nie chciał jej chować w kościołach.
Pragnął by stała się karmą
w rozpaczy, w smutkach, w mozołach.

Dlatego w życiu potrzeba
cierpliwie nosić ją przed sobą,
nie czekać na łaskę z nieba,
bo ludzie też pomóc mogą.

Zaglądaj więc w głąb każdej duszy,
płomieniem uczuć ogrzewaj,
a gdy już lody rozkruszysz
Bogu dziękczynnie zaśpiewaj.

(z netu)

Na wszelki wypadek gdybyś nie wiedziała

Kochana moja, jesteś moim słonecznym niebem,
moim powszednim chlebem,mojego łoża panią,
bezpieczną przystanią,najsłodszym podarunkiem,
dobrego humoru warunkiem,lekarstwem na stres.

Jesteś radości tworzeniem i jedynym przeznaczeniem,
dniem i nocą służysz pomocą,serca jesteś uzdrowicielką,
na zawsze pocieszycielką,orzeźwieniem wiosennym,
klejnotem bezcennym,mojej modlitwy wysłuchaniem.

Serca i duszy szeptaniem,mojego życia zachwytem,
całą prawdą – a nie mitem,kolorowa jak karuzela,
wesoła jak w dzień wesela,jesteś słońcem po burzy,
pilnujesz bym się nie zachmurzył,piękne masz dłonie.

Z tobą mogę kraść konie,jesteś moją witaminą,
której pragnę – dziewczyną,jesteś moją wybranką,
gorącą kochanką,źródłem uśmiechu,powodem oddechu,
moim zawsze i wszędzie – ogniem który będzie.

Jesteś partnerką duszy i pogromczynią katuszy,
moją pierwszą i ostatnią zaufaną duszą bratnią,
zmysłem i poczuciem i najgorętszym uczuciem
i tak bardzo dobrze mi,że tak chcę aż po kres dni.

( przysłne z netu )

Nie zdawałam sobie sprawy

nie zdawałam sobie sprawy
jak bardzo mi ciebie brak
w różne miejsca mego życia
wiódł mnie drogi szlak

kiedy oczy napotkały
parę oczu twych
zobaczyły
choć nie chciały
co ukryte w nich

utoneły w ich bezkresie
po samiutki kres
serce z piersi się wyrwało
za tobą poszło gdzieś

szukam serca zginionego
i znaleźć nie mogę
może ty mi mój kochany
wskarzesz po nie drogę

szukam serca
choć żem ślepa
drogi nie znajduję
jak bez ciebie dalej pójdę
tego nie pojmuję

byłeś muzą duszy mojej
i moim natchnieniem
nic już prawie nie zostało
jesteś tylko cieniem

Julia Starowicz1242180004600

Śliczne oczy Twoje

Jakbym całował twe śliczne oczy,
i pieścił jedwab twoich warkoczy.
W objęciu Twoim, słodkim marzeniu,
sennym bym dawał się zapomnieniom !
Pieśni miłosne we mnie się snuję
i Twoje śliczne oczy całują.

Jakbym Ci stworzył szczęścia świat mały,
zawiódł w krainę, gdzie ideały.
Motyle ułud z Tobą bym gonił,
i Ciebie kwiatku od nieszczęścia chronił.
Pozwól, niech pieśni miłosne snuję
I śliczne Twoje oczy całuję.

( znalezione w necie)

Dary losu

wszyscy o tym dobrze wiecie świat otworem stoi przed nami przecie
czy żeś mlodzian czy żeś stary co dnia masz od życia dary
lecz ty sam już decydujesz czy dary owe od życia przyjmujesz
czy odrzucasz nieproszone głową patrząc w inną stronę

czasem los sam podpowiada dary tobie w rece wkłada
lecz tyś ślepy niesłychanie nic nie widzisz mocium panie!
czasem serce dać zbyt mało oczy by się jeszcze zdało
tak żyjemy dziś w pośpiechu goniąc sławę i pieniądze

nie widzimy co jest ważne bo władają nami rządze
czasem jednak się obudzisz kiedy się już przejesz znudzisz
lecz uważaj – mocium panie bo nic z życia nie zostanie
kochaj siebie żyj w harmonii wtedy życie ty dogonisz

będziesz widział dary każde i te błache i te ważne
będziesz umiał pięknie żyć i ze światem w zgodzie być
a wam życzę moi mili byście w świat śmiało kroczyli
byście szli przez swoje życie jak przez pole chwały
świat okrutny często bywa – wszakże jest wspaniały !

Julia Starowicz

potęga uczuć

uczę się sztuki życia już od wielu lat
i wciąż mnie zadziwia ten szalony świat
uczę się życia niezmiennie od nowa
i mówię mu czasem – życie ech prowadź

pójdę za tobą jak małe dziecko
chociaż naturę masz ty zdradziecką
i tak się z tym życiem jakoś dogaduję
że raz na wozie to znów pod wozem wyląduję

ufam ludziom choć to czasem i zaboli
bo uczucia jak sami wiecie mogą ranić
lub dawać szczęście największe w świecie
uczucia jak fale serca nasze zalewają

zbyt długo w tej samej postaci nie trwają
serfujcie na falach uczuć łapiąc te większe fale
i serfujcie na nich dalej coraz dalej
uczucia rzecz jasna są różne na świecie

od miłości po nienawiść na nim znajdziecie
wielka jest uczuć ludzkich potęga
co nieba samego potrafi  dosięgać
i tylko od nas samych zależy jakie uczucie na sercu leży

niech miłość wasze serca zawsze odnajduje
i niech tylko ona w życiu dominuje
niech serca wasze biją potęgą miłości
bo świat cały pięknieje gdy miłość w nim gości

patrzcie na świat sercem z dziecięcą radością
nie gardźcie jego bogactwem czy też obfitością
i nawet jeśli w sercu ból wielki poczujecie
uwierzcie mi proszę  -  miłość odnajdziecie

ona jest w nas samych w sercach wszystkich ludzi
trzeba tylko miłość w sercu swym rozbudzić

Julia Starowicz

Brakuje mi Ciebie

Tak bardzo mi Ciebie brak.
Tak bardzo tęsknię za Tobą.
Bez Ciebie nie ma już gwiazd.
Bez Ciebie nie jestem już sobą.

Nie jestem słońcem na niebie.
Nie jestem poranną rosą,
po której mógałbyś co rano,
biegać jak dziecko boso.

Nie jestem wulkanem energii,
co zawsze przy Tobie wybucha.
Nie jestem piękną melodią,
której też chętnie wysłuchasz.

Więc kimże jestem bez Ciebie ?
wciąż pytam siebie bez skutku
Bez Ciebie jestem jedynie,
maleńką kropelką smutku.

Słoną łzą samotności,
co po policzku spływa
I oceanem tęsknoty,
tóry Twe imię wciąż wzywa.

Lecz już niedługo kochana,
znów będę taki jak zawsze
Czułością Cię swą przywitam
i słodko w ramionach mych zaśniesz.

A kiedy się rano obudzę,
rozbłysnę szczęściem na niebie.
I niech ta chwila trwa wiecznie,
bo nie chcę być już bez Ciebie.

( z netu )

Kobiety jak kwiaty

każda kobieta starsza czy też moda jest w swej urodzie wyjątkowa
małe kobietki słodkie kokietki puszyste wiotkie jednako słodkie
te romantyczne i te lirycznre te jędzowate i diaboliczne
jak barwne kwiaty nęcą na łące swoim zapachem motyle śpiące
ach te baby te kobiety czymże bez nich byłby świat
każdy z panółw dla swej damy serce swe u stóp by kładł

ci panowie ci mężczyźni tacy zwariowani są
kiedy słońce nieco błyśnie barwne kwiaty wąchać chcą
chcą kosztować chcą smakować chcą się nimi rozkoszować
a że kwiatów nie brakuje każdy motyl aż wariuje
który wybrać i skosztować może każdy popróbować ?
zapach kusi zapach nęci motylom się w głowach kręci
kwiatów barwnych jest aż tyle każdy chce być ze swym motylem

mili panowie – ósmy marca dzień to wyjątkowy
więc kapelusze zdejmijmy z głowy – ósmy marca – dniem kobiety
tej dużej i tej małej tej starszej i tej młodej tej przeciętnej i tej wyjętkowej
w tym dniu wszystkie piękne panie dla motyli świetne danie
więc uczcijcie je w swej krasie jak motylom tylko da się
i niech dzień swojego święta każda z kobiet zapamięta !

Julia Starowicz
kobieta-motyle-suknia-czerwona-chmury

Myślę o tobie

myślę o tobie co noc
nim sen mi zamknie powieki
całuję twe usta – czy wiesz ?
całuję twe usta przez wieki

gdy noc otuli mnie snem
biegnę boso do ciebie
przytulam cię mocno – czy wiesz ?
tak bardzo brakuje mi ciebie

tęsknota mi serce rwie
smutek mi oczy zasłania
nostalgia mi siostrą jest
brakuje mi twego kochania

gdy ranek wita mnie słońcem
rozglądam się dookoła
i nic już nie jest jak dawniej
i tylko pustka woła !

Julia Starowicz109164_omdlala-skrzypaczka-skrzypce-schody-roza

Przytul mnie mocno

Przytul mnie mocno – dziękuję,
już wiem jak to smakuje.
Być w twoich ramionach ,objęciach,
doznawać pełni szczęścia.

Przytul mnie do swej ciepłości.
Daj poczuć mi bliskości.
Spraw by kochane twe ciało,
do mnie przylgnęło,kochało.

Przytul mnie,przylgnij do mnie,
chcę kochać cię ogromnie.
Chcę byśmy poczuli znów jedność.
Sobie i mnie daj przyjemność.

Przytul mnie, głaskaj czule,
do ciebie się też przytulę.
Dwa ciała ze sobą zetknięte,
czyż nie jest to takie piękne?

Przytul mnie jeszcze tej nocy
Masz w sobie tyle mocy,
byś jednym palca skinieniem,
dała mi niebo – spełnienie !

A. Małolepszy

Tak trudno to powiedzieć

tak trudno wyrazić to w słowach
co teraz w duszy czuję
jedna myśl natrętna umysł mój świdruje
dlaczego tak się stało – czy tak też być musiało ?
dlaczego życie podłe ciebie mi zabrało ?

to takie moje słowa co ciebie mi przyniosły
a może i zabrały w pierwszy poranek wiosny
dzień pięknie kwieciem wonnym – biały
a świat się nie zawalił i ziemia nie stanęła
tylko moje serce pustka pochłonęła !

Julia Starowicz

Dwa słowa

kocham cię – dwa słowa
a tak wiele dają
jak dzban wina wypity
krew w żyłach wzburzają

kocham cię – dwa słowa
spadła gwiazdka z nieba
radość roztaczają
czyż więcej potrzeba

kocham cię – dwa słowa
tak wiele znaczących
chlebem powszednim dla serca
a duszę karmiących

bo czymże jest świat bez miłości
serce bez serca drugiego
smutek z braku radości
bez chleba powszedniego

Julia Starowicz

Życie – ech ty !

życie życie piękne mimo twoich wad
każdy ciebie kocha każdy tobie rad
życie życie cudne nie szczędzisz nam trosk
nieraz prztyczka dajesz prościuteńko w nos

życie życie słodkie ach coś ty za kpiarz
uśmiechasz się pięknie to znów w kulki grasz
gdy zakpić jesteś skore otwierasz wielki trzos
sypiesz perły przednie w prost pod świński nos

to znów dasz skosztować smutku i goryczy
że w człowieku dusza kuli się i krzyczy
czasem jednak szczęścia okruszyny dasz
życie życie piękne ech coś ty za kpiarz

lecz pamiętaj o tym mimo swoich wad
że jesteś nam dane by lepszym był świat
drodzy przyjaciele żyjcie kolorowo
kroczcie w życie śmiało z podniesioną głową

nieście w sercach radość mimo wszelkich trosk
życie się uśmiechnie otworzy swój trzos
da wam popróbować radości i wzruszenia
to są te dobre chwile naszego istnienia

ogrzeje nas słońcem przyniesie radość
uśmiech na twej twarzy życiu da zadość
pamiętajcie jednak o tym zawsze moi mili
co w życie wnosicie i z serca dajecie
tyle od niego w zamian dostaniecie !

Julia Starowicz

pokaż mi drogę

Zawieruszyłam się w Tobie
I nie wiem ,czy się odnajdę.
W Twych oczach, myślach i mowie
I nic nie będzie jak dawniej.

W mroku niewiedzy szukam
Blasku światełka w oddali
Do drzwi zamkniętych pukam
Pomóż mi słońce rozpalić.

Pozwól , a ci pomogę
Choćby przyjaznym gestem
Pokaż mi swoją drogę
A ja odkryję kim jestem.

Dla Ciebie moje ręce
Podaję , niech walczą z cieniem.
Pomogą w Twojej udręce
A nie zostanę wspomnieniem.

(z netu)

Wlazł kotek na płotek i siedzi

Wlazł kotek na płotek i siedzi – i patrzy,
co robią sąsiedzi, choć większa to byłaby gratka
zobaczyć, co robi sąsiadka .
On wie, że podglądać – nieładnie,
że jak się wychyli, to spadnie
i chociaż na łapy kot spada,
niedobrze jest spaść na sąsiada.
Ach, gdyby tak móc wejść do środka,
gdzie śliczna przeciąga się kotka,
gdzie myje co trzeba i czesze,
ku swojej i jego uciesze.
Podano mu mleczko na spodku,
ktoś szepnął – Masz, napij się, kotku.
A kotek z pewnością odpowie,
że teraz nie mleko mu w głowie.
Tuż obok za szybę przy płocie
marzenia wędrują dziś kocie,
tak blisko futerko ponętne,
a okno niestety zamknięte.
Nasz kocur to znosi pogodnie,
choć niezbyt na płocie wygodnie:
tu kłuje, tu sęk jakiś gniecie -
czy nie ma miejsc lepszych na świecie ?
I tylko to kota pociesza,
że takich jak on – cała rzesza,
a ludzie – jak dobrze to wiemy,
też mają podobne problemy.

F. Klimek.

Wspomnienia

Stale ogrzewam się wspomnieniami
doznań, uniesień, uroczych pejzaży.
Wtedy znanymi wędruję szlakami,
w których są miejsca,gdzie można pomarzyć

co by to było,
gdyby się inaczej życie potoczyło.
Lecz inną drogą na jawie wędruję
i na niej inne koloryty losu.

Jak na blejtramie myślami maluję
barwy jesieni z krzewinkami wrzosów
wraz z tym, co było
i co bardzo wiele tu, dla mnie znaczyło

(z netu)

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Jak rozpoznać miłość ?

Miłość jest wtedy,gdy mnie akceptujesz
Miłość jest wtedy,gdy ocierasz moje łzy.
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą,
robisz mi miejsce

Gdy mi ufasz jak mnie nie ma
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę
I cię męczę i uszczęśliwiam
Gdy milczę i myślę -Ty mi towarzyszysz

Miłość jest wtedy, gdy zasypiasz obok mnie
Miłość jest wtedy, gdy jestem już stary,
a Ty mówisz – mój kochany
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje.

Gdy płaczesz, widząc kiedy ja płaczę.
Gdy wiesz to, czego inni nie wiedzą.
I kończąc grę u zmierzchu życia,
wiesz że zagrałabyś raz jeszcze.

Gdy jesteś ze mną szczera, bo wiesz,
że wszystko możesz mi powiedzieć.
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy,
gdy staję się twoim przyjacielem
a Ty zrobiłabyś dla mnie tak wiele !

(z netu)

Proszę nie płacz więcej

Nie płacz już dzisiaj,bo już nie jesteś sama.
Pukam do twoich drzwi,więc o uśmiech proszę.
Zapalimy świeczkę,posiedzimy do rana.
Słuchając muzyki wzbudzimy w duszach wiosnę

I jutro też nie płacz,poczuj pogodę ducha,
Podam Ci swoją dłoń a na niej serce.
Usiądę przy Tobie,przytulę czule.
Czyż do radości potrzeba nam coś więcej?

Nie płacz już nigdy,kłopoty da się rozwikłać.
Te małe miną , te większe razem rozwiążemy.
Najważniejsze w życiu,by przyjaźni nie unikać.
Bo to największa siła na wszystkie problemy.

(z netu)22

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

spacerkiem po plaży

myślę o tobie i tak pięknie się rozmarzyłam
gdyby tak poczuć twoją ciepłą dłoń w swojej dłoni
i iść brzegiem morza prosto przed siebie
podziwiając zachód słońca i tuląc się do ciebie

trzymać cię za rękę  wędrując po mokrym piasku
a stopy obmywają nam słone morskie fale
jest nam tak dobrze i tak bezpiecznie razem
tęsknię za tobą a dopiero co ciebie widziałam

pewnie już zawsze będę tęsknić za tobą
tęsknotą szarą i smutną jak jesienna słota
dziękuję ci za każdą chwilę jaką mi darowałeś
nie zmarnuję żadnej nawet tej najmniejszej

zamknę je wszystkie na dnie serca
i przechowam w pamięci jak największe skarby
nie pamiętam już bólu i smutku
choć cięgle się czai w zakamarkach duszy

nie zadaję już pytania dlaczego ciebie nie spotkałam
kiedy byłam młodsza i piękniejsza
choć to boli wiem że zmieniło mnie to na zawsze
jestem już inną kobietą kimś zupełnie odmienionym

Julia Starowicz

Teraz tylko miłość !

Nadzieję mam w dobrej myśli
i ufność mam w dobrym słowie
i radość w tym co się wyśni
i spokój w tym co nie powiesz

Miłość mam w drżeniu powieki
i czułość w ciepłym spojrzeniu
i przyjaźń mam w innym człowieku
i ciepło mam w Twym milczeniu

Tęsknotę mam w tym co minione
i smutek w tym czego nie było
i rozpacz w tym co stracone
i pustkę w tym co się skończyło

A teraz jest tylko miłość !

(z netu)

pytasz jak ciebie kocham

pytasz mnie jak ciebie kocham ?
trudno w słowach kilku tak to powiedzieć
sama nawet nie wiem a chciałabym to wiedzieć

kocham cię jak powiew wiatru co włosy mi rozwiewa
jak letnią ciepłą burzę co deszczem moczy drzewa
kocham cię jak powietrze wonne i krystaliczne
kocham cię jak życie szalone i apetyczne

jak promień słońca latem błądzący po mej twarzy
mogłabym długo jeszcze słowami tak się rozmarzyć
a kiedy mnie zapytasz czy kochać tak wypada ?
to szczerze ci odpowiem – tak kocham – trudna rada

czy wiesz już jak ciebie kocham ?
słów ciągle moc znajduję na to co w mym sercu
i co do ciebie czuję

Julia Starowicz


dziękuję ci panie

dziękuję ci panie za kwiaty dziękuję ci za drzewa
dziękuję za słowika co na gałęzi śpiewa
dziękuję ci za rosę gdy stąpam boso po trawie
za wszystko ci dziękuję za życie tak ciekawe

dziękuję ci panie za słońce i za pierzaste chmury
dziękuję ci za każdy najmniejszy cud natury
dziękuję za ból i cierpienie za każdą chwilę radości
za miłość ci dziękuję co w sercu moim gości

dziękuję ci panie za lekcje za trudy i lęki
dziękuję ci za wszystko co biorę z twojej ręki
i proszę cię dziś panie proszę cię o jedno
w godzinie tej ostatniej bądź proszę panie ze mną
amen

Julia Starowicz

Skosztuj pomarańczy miłości

Skosztuj słodkiej pomarańczy miłości,
pocałunkiem odczaruj usta czule
zatańcz w sukience z włosów i nagości,
do twoich nagich piersi się przytulę.

Posyp mi głowę złotymi gestami,
nakarm słowa wiecznym natchnieniem
pozwól marzeniom zmienić sny czasami,
a dosięgnę gwiazd i noc w dzień zamienię

Tylko nie odchodź w tęczy za daleko,
zabierz mnie tam gdzie rośnie wspólne szczęście
bądź moją tylko muzą i kobietą,
ulecz uśmiechem duszy jak najwięcej.

Kochaj wśród nocy i zapachu kwiatów,
błogosław oczy srebrzystymi łzami
i od zwątpienia szarych chwil uratuj
a wtedy nigdy nie będziemy sami.

( z netu)


Pod lepszym niebem

My się spotkamy w innym snów wymiarze,
Pod lepszym słońcem i pod lepszym niebem.
Gdy rozpoznamy w tłumie swoje twarze
Powiesz-Tak długo czekałam na ciebie.

Wzrok nasz się złączy i cicho szepniemy,
Że warto było tęsknić długie lata.
Lecz czym jest parę takich lat na ziemi
Wobec ogromu i potęgi świata?

Może się nasze serca uspokoją,
Odrzucą dawne smutne uprzedzenia.
Ty będziesz moją a ja będę twoim
Pełni nadziei i swego spełnienia.

(z netu)

 

Dla Ciebie moje Ty marzenie

Te same usta
Gdy nocą letni omdlewa znój,
Twe usta szemrzą: tyś mój, tyś mój,
Twe usta czynią tajemny znak,
Abym całował je tak – a – tak.

Patrzę i milczę, klękam i łkam,
Przybliż się do mnie, jam taki sam,
Wyciągam ręce i szukam w krąg,
Wyciągam ręce do twoich rąk.

Widzę, poznaję usta i twarz,
Naszą rozłąkę i obłęd nasz,
Te same usta i chłód ten sam,
Patrzę i milczę, klęczę i łkam.

Z miłych najmilsza, ach, zbliż się, zbliż,
Oto zostawiam róże i krzyż,
Oto zostawiam na wieczny czas
Ból, co na wieczność połączył nas.

Mam dla twych pieszczot gościnny dom,
Ciało nieobce jawie i snom,
Dłonie znajome twym dłoniom dwóm,
Zapach kwietniowy i Plejady szum.

(z netu)

hqdefault

szczęśliwi ludzie

szczęśliwi ludzie nie są zazdrośni ani złośliwi
wdzięczni za każdy dar każde dobre słowo
za okazaną dobroć przyjaźń czy też miłość

mało wymagają by być szczęśliwymi
więcej dają od siebie innym niż sami biorą
we własnym sercu znajdując radość
w którym witają miłością cały świat

szczęśliwi ludzie stworzenie każde kochają
ustępują we wszystkim racji swojej nie dociekając
znajdują duchową przestrzeń dla życiowego rytmu
wolni od lęku i żądz dają sobie i innym wciąż nową nadzieję

Julia starowiczzakochani-bogowie-2011-01-16-291147-large

Kocham kocham cię !

czy pamiętasz jak to było
gdy byliśmy ty i ja
bicie serca mi mówiło
że dla siebie ciebie mam

przeglądałam się w twych oczach
całowałeś usta me
bicie serca mi mówiło
kocham kocham kocham cię

wiatr nadziei serca głaskał
przebudziły się marzenia
całowałam twoje usta
całowałam do zatracenia

księżyc świecił w naszych włosach
całowałeś oczy me
bicie serc naszych mówiło
kocham kocham kocham cię !

Julia Starowicz


Skarbem są Twoje oczy

Posłuchaj skarbie, co Ci powiem
kiedy tak patrzę w Twoje oczy
Jaki ich kolor ciągle nie wiem
i czym mnie jeszcze chcą zaskoczyć

Czasem odbija się w nich niebo
wtedy rozmarzą się w błękicie
A czasem mają urok nocy
gdy razem z Tobą gwiazdy liczę

Tak niezmierzoną głębią kuszą,
że bez namysłu chcę w nią wskoczyć
Są tajemnicą, obietnicą
diabła tym mogą zauroczyć

Czasami zimne, soplem lodu
skarcą, sprowadzą mnie na ziemię
To znów namiętnie przymrużone
są takie moje, takie wierne

I mają dla mnie lazur morza,
by nagle stać się sztormem, burzą
Posłuchaj skarbie, co ci powiem
oczy Twe nigdy mnie nie znudzą

(z netu)

Sekret

w każdym początku cud wielki się chowa
uczy cię życia uczy cię być
jak wątła roślinka pod ziemią się chowasz
wzrastasz powoli by marzyć by śnić

chcesz w ręce złapać szczęście ulotne
wspiąć się na szczyty dosięgnąć gwiazd
więc się nie wahaj bierz to co twoje
bo tylko jedno życie masz !

cokolwiek ci się nie zdarzy
burząc realia życia
pamiętaj że warto jest marzyć
marzenia są do zdobycia !

Julia Starowicztapety.joe_.pl-dlon-wyciagnieta-w-strone-swiatla1

Ścigając marzwnia

znam ludzi którzy marzą i na tym poprzestają
znam ludzi którzy marzą i marzenia swoje spełniają
znam ludzi którzy marzą o wielkiej miłości
w marzeniach wszystko łatwe o wszystko jest prościej
lecz kiedy na drodze staje im miłość
to wtedy do głowy wkracza wątpliwość

bojaźń i lęk przed tym nieznanym
i sami sobie zakładają kajdany
mili moi uczuć nigdy się nie bójcie
i proszę nigdy w miejscu nie stójcie
ścigajcie zawsze swoje marzenia
i dążcie zawsze do ich spełnienia

może i łatwo czasem nie będzie
jeżeli jednak się na to zdobędziesz
próbuj zawsze choć może się i rozczarujesz
jeśli serca potrzebę taką jednak czujesz
nie bądź katem sam dla siebie
bo gdy strach zwycięży i zamknie ci oczy

to więźniem będziesz samego siebie
choć mogłeś być raz jeden w niebie
marzenia po to zostały nam dane
by przez nas ludzi były ścigane
ścigając zawsze swoje marzenia
czerpiesz z czary przeznaczenia

dążysz by poznać samego siebie
by poczuć jak to jest kiedy się spełniają
co wnoszą w twoje życie i co tobie dają
życzę wam moi mili marzeń bez liku
lecz nie zanoście ich do śmietników
ścigajcie zawsze swoje marzenia
i dążcie zawsze do ich spełnienie
bo czyż nie właśnie po to dano nam marzenia !

Julia Starowicz117227_noc_ksiezyc_kobieta_parasol

Z uśmiechem przez życie

czasem w życiu bywa że wszystko nie tak
że cię denerwuje cały ten świat
że gorycz i żal to w życiu twym gość
i że powoli masz wszystkiego dość

lecz ty się nie poddawaj ty uśmiechaj się
to co dziś cię dręczy jutro skończy się
bo tylko jedna w życiu maksyma wiadoma jest
nic nie trwa bez końca wszystko ma swój kres

tak fortuny koło ciągle się obraca
raz smutno raz wesoło taka jego praca
dziś jesteś w niełasce jutro farta masz
więc rozchmurz oblicze i miej pogodną twarz

uśmiech tarczą twoją w święto i w powszedni dzień
jeśli tak nie jest to życie odtąd zmień
uśmiechaj się zawsze uśmiechaj wesoło
roztaczaj uśmiech wszędzie wokoło

uśmiech esencją życia uśmiech na niepogodę
czy serce masz stare czy też bardzo młode
uśmiech od zarania dziejów na wszelkie życia zło
uśmiechaj się pięknie bo to jest właśnie to !

ps. Uśmiecham się do Was dziś pięknie ,
najpiękniej jak potrafię !

Julia Starowicz