igraszki losu

moje serce kir okrywa kir okrywa moją duszę
z tym cierpieniem z tą żałością nadal żyję bo żyć muszę
oczy patrzą wciąż z zachwytem choć powieki smutek kryją
i zadają mi pytanie po co nadal jeszcze żyją
ja im na to nie odpowiem to zbyt trudne jest pytanie
po co żyję sama niewiem ty mi powiedź dobry panie

los wyznaczył mi zadanie więc je odpracować trzeba
żebym potem prostą drogą mogła iść w kierunku nieba
jakie będzie to zadanie – ba nawet gdybym je znała
czy je mogę zlekceważyć – nie bo będę żałowała
tak się jakoś w życiu składa że wciąż ćwiczysz – trudna rada
lelcje wciąż odrabiasz w koło żeby było ci wesoło

i choć nieraz cały się sprężasz i chć siły swe wytężasz
umysł swój gimnastykujesz to niemoc działania czujesz
czasem więc się poddać trzeba może i tak trafisz do nieba
deżawi już odrobiłeś kolejną wiedzę zdobyłeś
a i tak nie zaliczyłeś
losu okpić nie da rady takie w życiu są układy

tak więc moi mili tańczcie z losem tango w każdej życia chwili
bierzcie co w szczodrości hojnie swej wam daje
no i pamiętajcie  -  kochajcie się nawzajem

Julia Starowicz

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.