pożegnanie

dziś stoję tu
przy twojej mogile
zgarbione plecy ku ziemi chylę
oczy zamglone
twarz poszarzała
jaką kobietą teraz się stałam

ile to lat już upłyneło
dlaczego wciąż tak boli
dlaczego nie mineło
jak długo jeszcze będzie bolało
bo mnie się zda że wieczność całą

serce się szarpie
dusza kwili
życie w gruzach legło w tej jednej chwili
świat w miejscu stanął
ziemia zadrżała
a ja się tylko pylkiem stałam

jeszcze w mym sercu pali się płomień
tęsknoty i bólu
nie wrócisz już do mnie

Julia Starowicz
dark_by_amelllia

miłość a zdrowie

dawno temu wielki poeta napisał
„Szlachetne zdrowie,nikt się nie dowie
jako smakujes, aż się zepsujesz”

podobnie bywa wszak z miłością
miłości prawdziwa – kto ciebie doceni
w tym wielkim świecie
blaskiem blichtru ozdobionym
gdzie miłość cnotą nie jest żadną
ta słabość rajem utraconym

miłości wiwlka – jako smakujesz
ten się tylko przekona
kto ciebie utracił
i choć ból wielki duszę twą przeszywa
to serce miłość głęboko skrywa
a jeśli Bóg zechce i los łaskawym będzie
miłość pójdzie z tobą
zawsze i wszędzie
bo miłość początkiem i końcem wszystkiego
tajemnicą życia istnienia naszego

Julia Starowicz
images (1)

w moim sercu

w moim sercu jesteś ty
piękny ciemnooki
patrzysz na mnie z pośród gwiazd
na niebie wysokim

do snu wspomniewniem otulasz mnie
kołyszesz w swych ramionach
twój szept porankiem budzi mnie
choć wstać nie jestem skłonna

otwieram oczy rozglądam się
lecz czar gdzieś prysł w nieznane
i tylko serca bolesny skurcz
daje znać że sama pozostanę

Julia Starowiczhqdefault

uśmiech szczęścia

uśmiechneło się do mnie szczęście
swoim blaskiem złotym
radością rozświetlając każdy nowy dzień
w koło wszystko nabrało barwy
cały świat uśmiechnął do mnie się

lecz los ten psotnik zakpił ze mnie
zsyłając na szczęście noc
moje szczęście gdzieś czmychnęło
zostawiając mi zmartwień moc

chwile smutku bolesci cierpienia
to wszystko zostało dla mnie
a los się tylko uśmiechnął
i łypnął okiem na mnie

Julia StarowiczAnioł

meandry pamięci

wracam pamięcią do tych dni szalonych
gdy młodość swe prawa miała
gdzie świat był prostszy ludzie szczęśliwsi
a ja się ciągle śmiałam

wracam pamięcią do tych dni szczęśliwych
gdy ciebie i miłość poznałam
gdzie świat był cudowny w barwach szczęścia
a ja zamiast chodzić fruwałam

wracam pamięcią do tych dni straszliwych
i wrócić tam nie mogę
kiedy odszedłeś drzwi zatrzasnąwszy
klucza nie biorąc w drogę

bramy do piekieł się otworzyły
tęsknoty bólu cierpienia
dni poszarzały świat cały wyblakł
i nic już nie ma znaczenia

Julia Starowicz filing_images_af18c5ebc415 (1)

czego duszo pragniesz

nie choruję na manię wielkości
nie chcę sławy
nie pragnę zaszczytów
chcę podzielić się z wami smutkami
chwilami szczęścia i zachwytu

chcę uwiecznić co serce czuje
co w mej duszy śpiewa i gra
chcę to wszystko przelać na papier
może komuś to radość da

może czyjeś serce ukoi
może komuś da chwilę zadumy
może czyjąś i łzą zakręci
bo przecież poezja to umie

Julia Starowiczksiazka-roza-filizanka

co nieco o miłości

tak wiele mówimy o miłości
tak jej pragniemy
tak chcemy dla niej żyć
ale cóż o niej wiemy
bo tak naprawdę nie wiemy o niej nic

bo czymże jest ta miłość
czym się kieruje i jak wybiera
kiedy przychodzi
dlaczego nie teraz
dlaczego nas odmienia i wszystko dookoła
dlaczego nasze serce ciągle do niej woła
dlaczego jak narkotyk radość daje tobie
dlaczego porzucony czujesz się jak w grobie

tęsknisz do miłości przez całe swoje życie
pragniesz jej doznawać
jawnie albo skrycie
pragniesz każdą cząstką
ze wszystkich swoich sił
bo tak naprawdę bez miłości
świat nic wart by był

Julia Starowicz grafika-milosc-serca

kochała ciebie

kochała ciebie jak matka
swe wytęsknione upragnione dziecię
jak jedyną gwiazdkę na calutkim świecie
kochała jak kobieta zaborczo gorąco
kochała jak kochanka namiętnie pragnąco

byłeś dla niej ojczyzną domem ostoją
jej pragnień spełnieniem
połową była twoją

kiedy ciebie zabrakło bólu zaznała
przeszła czyściec i piekło
tak bardzo kochała
twą obecność czuje nadal przy swym boku
w każdym swoim tchnieniu
w każdym swoim kroku

i choć to zabrzmi głupio i tego nie rozumie
jest za wszystko wdzięczna wszakże kochać umie

Julia Starowicz
18013_walentynki_serce_love

prawdziwa miłość

prawdziwa miłość nie jest leniwa
to wartka rwąca rzeka
co szarpie brzegi wygładza kamień
co goni i ucieka

prawdziwa miłość jest jak świat stara
a jednocześnie młoda
świat cały zmienia dodaje skrzydeł
radości życiu doda

prawdziwa miłość jest słodko gorzka
goryczką przyprawiona
faluje piersią jest stale głodna
niczym nienasycona

prawdziwa miłość o wiek nie pyta
a konwenanse ma za nic
i kiedy stanie na twojej drodze
kochał będziesz bez granic

a gdy rozstania nadejdzie pora
żałością serce ściśnie
na jej wspomnienie nawet po latach
łza w twoim oku błyśnie

Julia Starowicz
fantasy_107

dwa słowa o miłości

miłość oblicze ma niejedno
wszelkie uczucia przy niej bledną
jest wszechobecna i wszechwładna
czasem szalona
czasem ładna
czasem spokojna
czasem skromna
innym znów razem nieprzytomna

choćbyś się jej wyparł i zdeptał nogami
ona wciąż odrasta nowymi pędami
choćbyś w nią nie wierzył
wyrzucał za drzwi
ona oknem wpadnie tęczą błyszcząc ci
czasem się przyczai przycupnie w kąciku
nieskąpiąc ci zmartwień i trosk bez liku

lecz kiedy cię ogarnie swymi ramionami
będziesz w jej objęciach jak wosk
jak aksamit
i choćby się tobie nawet nie śniło
będziesz szalony
bo taka jest miłość
niewinnie słodka z niej niewiasta
jest panią uczuć
koniec i basta

Julia Starowicz
541362_412819142117883_1690829514_n

takie tam kocie bajanie

za oknami szaro mgliście
dzień się ku końcowi chyli
biorę na kolana kota
on zasypia w jednej chwili
mruczy cicho monotonnie
coś mi opowiada
posłuchajcie moi mili co on do mnie gada

bóg stworzył niebo i gwiazdy
nie wiem skąd mu się to wzieło
przysiadł na chmutrze i westchął
podziwiał swoje dzieło
i stworzył drzewa i kwiaty
zwierzęta gady i ptaki
stworzył i rodzaj ludzki
gatunek nie byle jaki
przysiadł po trudzie zmęczony
wzioł na kolana kota
i rzekł doń
kocie kochany to wcale niezła robota
kot mruczał mu do ucha i dziwy opowiadał
bóg czule go pogłaskał i tak do niego gadał
wiesz mruczku mój kochany tak mi się coś wydaje
że raj na ziemi bez ciebie zupełnie nie będzie rajem

więc dał człowiekowi kota
by po mozolnej pracy
mógł przysiąść z nim na kolanach
a bóg niech na to patrzy

bóg stworzył kota dla ciebie
i rzekł mu
iskierkę swą ci daję
będziesz zwierzęciem mistycznym
i tak niech pozostasje

tak powstał raj na ziemik
a tobie bóg wybór daje
czy będziesz w tym raju szczęśliwy
czy będzie on pseudo rajem

Julia Starowicz 85848_mezczyzna_zarost_kot

idą święta

śniegiem pruszy dziś od rana
białym płaszczem kryjąc wszystko
elfy skrzaty się zwijają
bo do świąt już bardzo blisko

już mikołaj grzeje sanie
renifery podkuć trzeba
żeby dzieci się cieszyły
żeby gwiazdka przyszła z nieba

już narodzi się dziecina
w żłobie siankiem wyścielonym
miłość pokój niosąc ludziom
w świecie grzechem upodlonym

już kolęda cicho dzwięczy
by pofrunąć hen do nieba
w pastoralnym uwieńczeniu
ludzkie serca rozgrzać trzeba

Julia Starowicz225780_mikolaj_renifery_sanie_prezenty_noc

obietnica

spojrzałam w twe oczy
przepastne kochane
jak dwa plastry miodu w lesie zebrane
dały mi niemą obietnicę
jeszcze ją teraz w sercu słyszę

z tobą będę już na wieki
nawet gdy zamknę swe powieki
z tobą będę tu i wszędzie
już aniołem twoim będę

spojrzałam w twe oczy
czułością wezbrane
i wiem
prawdę mi rzekły kochane

kiedy mi smutno i bardzo źle
czuję jak szumią skrzydła twe
czasem muśnięcie ich czuję na twarzy
i sama już nie wiem
czy to tylko się marzy

Julia Starowicz
love embracing

piętno uczuć

śmierć pozostawia rany
które tak trudno uleczyć
miłość zostawia wspomnienia
nikt ci ich nie odbierze

w pamięci zostaną na zawsze
delikatnym muśnięciem wiatru
wspomnienie lekkie i świeże

wrosnią w twoje serce
piętno odcisną w duszy
i wierz mi – żadna siła
piętna tego nie skruszy

Julia Starowicz
foto_4

Zaduszka

Chciałabym tak wiele Ci powiedzieć,
przerwać tą milczącą ciszę
Ale czy Ty kochany zdołasz,
czy zdołasz mnie usłyszeć ?

Chciałabym raz jeden Cię zobaczyć,
zobaczyć Twe oczy kochane
Ale wiem że to niemożliwe,
że to już się nigdy nie stanie.

Przychodzisz do mnie nocą,
przychodzisz do mnie snem.
Ja kładę Ci dłoń na policzku,
Ty pocałunkiem witasz mnie.

I sen się wnet przerywa ,
tak jak i życia wątła nić.
Z mej piersi szloch się dobywa,
bo nie chcę bez Ciebie żyć.

Julia Starowicz.blog_dr_154233_198453_tr_0204687753

darowane słowa

bóg daje nam słowa
my je uskrzydlamy
ubierając w słowa
to co w sercu mamy

to co czuje dusza
to co w sercu gra
jak na świat patrzymy
jak spoglądam ja

kiedy zachwyt czujesz
słysząc ptaków trel
kiedy chcesz na papier
przelać śniegu biel

kiedy chcesz opisać
wszystkie barwy tęczy
kiedy chcesz wykrzyczeć
to co cię tak dręczy

kiedy na papierze
chcesz zatrzymać czas
bóg daje nam słowa
a muza uskrzydla nas

Julia Starowiczblog_wt_4473798_6744847_sz_ksiazka_roza

Wielka miłość

Przyszła do mnie wielka miłość
- bez końca.
Zatańczyła , zaśpiewała ,
złote liście rozrzuciła u mych stóp.

I uniosła mnie wysoko aż do słońca,
zawirował w barwach tęczy cały świat.
Wielka miłość , płomienna i gorąca
już będzie w mym sercu teraz trwać.

Będzie tańczyć ze mną bez końca
chodźby nawet i skończył się świat.

Julia Starowicz.
60b04cfaa588d3e4b5c03495cf4fae90

Poza czasem

Jest takie miejsce – poza dobrem i złem.
Gdzieś tam daleko – między jawą a snem.
W tym miejscu nigdy nie liczy się czas ,
tam Cię odnajdę na szlaku gwiazd.

W cienistym gaju , zieleni łąk,
naręcza kwiatów dasz mi do rąk.
Z oczu popłyną rzęsiste łzy,
znów będę Twoja – mój będziesz Ty.

Julia Starowicz.upadly-aniol

Jesteś moim oddechem

Przy Tobie oddycham i żyję,
przy Tobie przetrwam wszystko.
Nasze losy nierozerwalną są nicią,
co dwa życia oplotła , złączyła.

Dwoje serc lecz dusza jedna,
bo w miłości potęga i siła.
Gdy odejdziesz , oddychać przestanę,
zamknę serce i zamknę powieki.

Chociaż serce będzie me biło,
dusza z Tobą już będzie na wieki.

Julia Starowicz.1240593_607637639287047_1179284375_n

Jak ująć w słowa by podziękować

jak mam ci panie podziękować
za dobrych ludzi którzy przy mnie zawsze byli
którzy w tych chwilach najczarniejszych
siły mi swojej użyczyli

jak podziękować ci za łzy
łzy szczęścia bólu i rozpaczy
bo jakbym miała panie żyć
nie wiedzac co to życie znaczy

jak mogłabym dalej żyć
nie znając smaków tak wielu
ty o tym panie dobrze wiesz
mój przyyjacielu

tak wiele darowałeś mi
tak wiele ofiarowałeś
jak za to wszystko dziękować ci
jak podziękować za życie całe

Julia Starowicz.las-kobieta-aniol-rece

Spłyneły smutki

Spłyneły smutki szare i mgliste
na życie moje cierniem usłane.
Na moją młodość bez miłości
i łza się w oku zakręciła ,
bo wszak nie będę wiecznie żyła.

Jestem już stara i nieco drżąca ,
już mnie kosa trzonkiem trąca.
Życia niewiele tak pozostało,
a szczęścia było w nim tak mało,
zbyt mało.

Julia Starowicz.k,NDg5NzU2ODUsNDY2NDgwNjk=,f,772x0

Uwięziłeś mnie

Uwięziłeś mnie w swojej miłości,
podarowałeś serce.
Żyłam Twoim oddechem ,
niczego nie pragnąc więcej.

Mijały sekundy i chwile,
mijały dni i miesiące.
Zachodził i wschodził księżyc,
w mym sercu świeciło wciąż słońce.

Gdy pękła ta bańka mydlana,
rozpierzchła się i zniknęła.
Świat cały na głowie stanął,
ja oddech swój straciłam.

Jak dalej żyć na bezdechu ?
jak dalej iść przed siebie?
Gdy duszę się na tym świecie
i tęsknię tak bardzo do Ciebie.

Julia Starowicz.images

Wszystko co miała

Byłeś dla niej życiem ,wszystkim co miała,
światłem księżyca ,Ciebie kochała.
Byłeś słońca blaskiem ,wiatru chłodnym tchnieniem,
radością jej całą ,trosk jej zapomnieniem.

Odszedłeś tak nagle w słońca pełnym blasku,
ją pozostawiłeś w życiowym potrzasku.
Więc z pokorą nosi udręczone ciało,
kocha Ciebie nadal duszą swoją całą.

Stoi otulona atramentem nocy,
wypłakując tęsknie swoje modre oczy.
Tęskni za Tobą bardzo ,tąskni do miłości,
z nadzieją wygląda spotkania w rajskich ogrodach wieczności

Julia Starowicz.26f620adaf16d162f9f0995c94232a3e_th2

Za czym tąsknisz serce

Za czym tak tęsknisz serce ?
czego ci tak brakuje ?
Tęsknisz za miłością,
bo wiesz jak ona smakuje.

Szalone dni i noce,
rozmowy aż do świtu.
Życie czerpane garściami,
zachłannie, bez limitu.

Uśmiech promienny na twarzy
i ciągły wiatr we włosach.
Krew w żyłach kipiącą ,
niebieskie migdały w oczach.

Za tym tak tęsknisz serce ?
tego ci tak brakuje ?
Wszak teraz żyjesz kochane,
lecz jakoś tego nie czujesz.

Julia Starowicz.maxresdefault

Kim byłeś dla niej

Byłeś dla niej światłem,byłeż życia tchnieniem.
I myślą psotną zrodzoną z uśmiechu.
Zapomnieniem smutków,odrobiną grzechu.

Odszedłeś tak daleko do krainy cienia,
tylko żałość jeszcze wyrywa z zapomnienia.
Duszę kir okrywa,tęsknota rwie ciało,
ale tylko tyle po Tobie jej zostało.

Więc się nie wyrzeknie smutku i cierpienia,
byś samotnie nie odszedł w krainę zapomnienia.

Julia Starowicz.120683_aniol-noc-skrzydla

Dusza z duszą

Dusza z duszą się spotkała
w chłodnym drzewa cieniu.
Zakwiliła , zapłakała
w lekkim słodkim drżeniu.

Dusza duszy tak szaptała,
co ją boli ,rani.
Dusza duszę pokochała,
bez reszty, bez granic.

Dusza z duszą się kołysze
w lekkim uniesieniu.
Nic nie widzi ,nic nie słyszy
w swym rozkosznym drżeniu.

Dusza z duszą już na wieki
w uścisku radosnym.
Choć świat w koło wszystko zmienia,
one razem poszły.

Nie posiądziesz czyjejś duszy,
nie tracąc przy tym własnej.
Choć śwat taki jest ogramny,
dla duszy zbyt ciasny.

Julia Starowicz.
Evolving Unity

Duszo ma

już jaśminu pachnie kwiat
obsypane kwieciem drzewa
ze snu do życia budzi się świat
a dusza ma rzewnie śpiewa

już rozpieła skrzydła swe
chce lecieć hen wysoko
mleczną drogą pośród gwiazd
gdzie ludzkie nie sięga oko

hej duszo udręczona ma
leć po granice tęczy
może spokój znajdziesz tam
zapomnisz co tak cię dręczy

Julia Starowicz.79198_kobieta_aniol_laka

Tańczyłeś ze mną

Tańczyłeś ze mną taniec miłości
z szaloną pasją w rytm namiętności.
Tańczyłam z tobą rytmy szalone
w takt bicia serca,ku wschodom słońca.
Miłość to była płomienna, gorąca.

Tańczyłeś boso z rosą we włosach,
mnie przyodziałeś w sukienkę z wrzosa.
Gwiazdy świeciły jasno nad nami,
księżyc otulał nas marzeniami.

Tańczyłabym z tobą długie jeszcze lata,
gdybyś nie odszedł tak nagle z tego świata.
Dziś tańczysz ze mną w pyle jasnej nocy,
gdy do snu się kładę zamykając oczy.

Julia Starowicz.52aacf348ef5d

To i owo o miłości

Pisało wielu o miłości,
to i owo.
To wcale nienajprościej,
daję słowo.
Bo czymże jest ta miłość ?

Rajskim pięknym ptakiem.
Chłodem letniej nocy,
co idąc po niebie
do snu mróży oczy.

Zagarnia ciebie całego
w swe czułe objęcia.
Jesteś już tylko miłością
- do wynajęcia.

Julia Starowicz.47516

Podarunek

oddałam ci duszę
oddałam ciało
zabrałeś mnie bez reszty całą
dałeś mi swoje gorące serce
siebie całego dałeś w podzięce

kiedy odszedłeś
ziemia zardżała`
słońce przygasło
noc spopielała
łzy niebo roniło gwiezdnymi perłami
zawisłeś wysoko pomiędzy gwiazdami

zabrałeś mą duszę
oddałeś ciało
udręczone stęsknione ze mną pozostało
jak żyć mam bez ciebie
jak sens życia znaleźć
jak obudzić radość w sobie

kiedy tęsknię za tobą
kiedy płaczę po tobie

Julia Starowicz.
bard

Cząstka Ciebie

cząstka ciebie w secu moim
wrosła w moją duszę
delikatna i łagodna
puszysty okruszek

cząstka ciebie w sercu moim
jest mi towarzyszem
czas upływa dni mijają
głoś twój cichy słyszę

cząstka ciebie w duszy mojej
nadzieja ostatnia
wrosła we mnie korzeniami
dusza moja bratnia

Julia Starowicz.
tajemnicza-zjawa

Chciałabym Panie

Boże mój
zabrałeś go
rozerwałeś duszę mą

Boże mój
tyle ran
jaki Boże był Twój plan
tyle bólu
tyle łez
tak mi Boże ciężko jest
tyle smutku
tyle szarości
tyle bezdennej nicości

Boże mój
chciałabym śpiewać
chciałaym się życia nie bać
chciałabym pójść do Ciebie
szlakiem gwiazd
po modrym niebie
bosą stopą poczuć rosę
serce Tobie Boże niosę

Przyjmij je
mój dobry Panie
niech z kochanym już zostanie
niech już zazna ukojenia
troską
smutką
machnie ręką
niech nie będą już udręką
niech radości zazna w niebie
z ukochanym
blisko Ciebie

Julia Starowiczheart

Tęsknię do Ciebie

Wiele krętych dróg przebyłam,
wiele bólu doświadczyłam.
Doświadczyłam też miłości,
piłam z czary obfitości.

Stoję na rozstaju dróg
a nade mną czuwa Bóg.
Jemu siebie powierzyłam,
przecież jestem jemu miła.

I w tym młodym nowym roku
łza się kręci jeszcze w oku.
Toć przeżyłam wiele lat,
nie zadziwia mnie już świat.

Ale jedno wiem z pewnością;
tęsknić będę za miłością.
Tęsknić będę wciąż do Ciebie,
aż nas Bóg połączy w niebie.

Julia Starowicz0_4eeac_e4f256dd_XL

czy można kochać za bardzo

czy można kochać za bardzo
bardziej niż siebie samego
czy sięgnąć można kochając
nawet nieba siódmego

czy cierpieć można z miłości
czy można do bólu kochać
czy można uczuciu powiedzieć
precz wynocha

jesteś mi niepotrzebne
i gorzko dzisiaj smakujesz
cierpię tylko przez ciebie
już cię nie potrzebuję

ach gdyby to pyło tak proste
i wszystko można mieć za nic
żyłoby nam się lepiej
z pewnością moi kochani

lecz serce nie nie sługą przecie
rozumem swym się kieruje
i chociaż czasem tak boli
kocha bo kochać najlepiej umie

Julia Starowiczblog_cc_254648_366624_sz_tlo1j

Dusza moja płacze

Dusza moja płacze,jest mi tutaj źle.
Miłość którą miałam opuściła mnie.
Dusza moja płacze,serce moje jęczy,
bo Cię nie zobaczę kochany nigdy więcej.

Tyle dni mineło i tyle miesięcy.
Ból mi towarzyszem,płacze moje serce.
I chodźbym wypłakała i ocean łez,
to Cię nie zobaczę ,tak już w życiu jest.

Świat się w koło kręci,pory roku zmienia,
tylko dusza moja szepcze – Do widzenia.

Julia Starowicz.876300-bigthumbnail

utkany byłeś z marzeń

utkany byłeś z jej marzeń i snów
spełnieniem westchnień i pragnień dwóch
kochać i kochanym być
poza miłością nie liczy się nic

bo tak niewiele życia masz
gonisz za szczęściem i o nie grasz
garściami bierzesz zachłannie jesz
czy słośce świeci czy pada deszcz

bo kiedy kochasz piękinieje świat
chodźby i z nieba padał grad
tulisz do siebie kochaną swą
całujesz oczy i dwoje rąk

ona pieszczoty oddaje twe
w jej oczach widzisz odbicie swe
i tyle szczęścia w sobie masz
przytulasz do niej swoją twarz

i dzielić chcesz się każdym dniem
sekundą każdą na jawie snem
a kiedy pryśnie szczęścia czar
podziękuj bogu za ten dar

i chociaż pękła życia nić
to ty do przodu dalej idź
bo w sercu miłość jego masz
gdy zamkiniesz oczy widzisz twarz
utkaną z marzeń i twoich snów
kiedyś spotkacie się przecież znów

Julia Starowiczserce-motyl-tc499cza-s

Miłość jest poezją

Miłość jest poezją ,
prostą lecz niebanalną.
Czasem skomplikowaną ,
ale funkcjonalną.

Miłość jest poezją ,
równym serca biciem,
rajskim pięknym ptakiem ,
chłodem letniej nocy,
co idąc po niebie
do snu mruży oczy.

Jest życia poezją
i światłem księżyca,
śłońca pełnym blaskiem
o nadobnych licach.

Miłość jest i bólem ,
słodko gorzkim smakiem
jest życia istnieniem,
jest niezaprzeczalnie;
Twoim pierwszym tchnieniem.

Julia Starowicz.292288253_hxxewnw

Walentynka ” Zakochanym być ”

Zakochanym być – to najwspanialsze uczucie
jakie może przydarzyć się Tobie.
Zakochać się szaleńczo choć jeden,jedyny raz,
do utraty zmysłów , by w miejscu stanął czas.

Pragniemy miłości jak wątłe roślinki dżdżu,
szaleństwa ,radości ,poddać się chcemy mu.
Lecz cóż ta miłość – kopryśną panią jest ,
czasem się uśmiechnie,czasem ma i gest.

I choćbyś miał nawet ze sto sędziwych lat,
to kiedy zawita odmieni Twój cały świat.
Barwnymi farbami szczęścia i tęczy,
odmieni w sercu to co Cię dręczy.

Przyniesie Ci radość i słodycz chwil ,
zapomnisz o wszystkim i będziesz żył.
Z żarem i z pasją,namiętnie gonił czas,
choć może ten jeden,jedyny w życiu raz.

Julia Starowicz.blog_ia_5159405_8021513_sz_78968_dziewczyna_luk_strzala_drzewoeinara

Ech ta miłość

Uparta była i harda,
nie znała smaku łez.
Ty jej je darowałeś,
teraz już wie jak to jest.

To Ty darowałeś jej łzy,
łzy szczęścia,bólu ,rozpaczy.
Czy przez to stała się lepsza,
nie wiem – żyje już teraz inaczej.

To Ty darowałeś jej łzy,
otwarłeś skostniałe serce.
Miłość kaskadą spłyneła,
więc Tobie ją dała w podzięce.

Choć wiatr nią targa,deszcz chłoszcze,
korzenie głeboko rosną.
Jej pędy soczyście zielone,
a ona rozkwita wciąż wiosną.

Julia Starowicz.136097_zamyslona-smutna-kobieta-drewniany-deptak-mgla

czy tak być może

chciałabym uwierzyć iż czas każdą ranę leczy
taki wszak bywa los człowieczy
chciałabym mieć nadzieję że ból każdy mija
ale to płonna nadzieja chyba

dziś wiem że nie każdą ranę długi czas leczy
taki też czasem bywa los człowieczy
ból ci towarzyszem codziennego dnia
jest ci przyjacietem w twojej duszy trwa

i choć go wypierasz  wypychasz za drzwi
on ciągle powraca – halo mówiąc ci
w końcu ze zmęczenia za wygraną dasz
z bólem się oswajasz w bólu nadal trwasz

i choć się uśmiechasz z oczu płyną łzy
czy tak być może
może – uwierz mi !

Julia starowicz.blog_cb_5050809_7835037_sz_smutna_baletnica_1_

Magiczny to czas

Choinki migoczący blask
roztacza się dokoła
i piękna jedliny woń.
Razem siędziemy dzisiaj do stołu,
kolędę nucąc tą ; ”Cicha Noc ”
Piękna to noc – jedyna taka w roku,
gdzie świateł blask i miłość w nas
roztacza się wokół.
Słowa kolędy dzwięcznie popłyną,
biały opłatek weźmiesz w swe dłonie.
Przełamiesz go z każdym,
z całą rodziną,
a w sercach miłość zapłonie.
Wigilii czas , magiczny to czas
i łza zakręci się w oku.
I szkoda ci ,że taki dzień
jest tylko raz do roku.

Julia starowicz.

0000UIYL40NDT1PG-C116-F4

Tak smutno mi

Tak mi dzisiaj smutno,
tak mi dzisiaj źle.
Pamięć drzwi otwarła,
rzekła – witam cię

Wróciły wspomnienia
dawnych minionych dni.
Wraz ze wspomnieniami
powróciłeś Ty

Byłeś moim natchnieniem
w każdy nowy dzień.
Byłeś dla mnie słońcem,
na jawie byłeś snem.

Nic mi nie pozostało,
prócz garstki pięknych wspomnień,
Kiedy w sercu pustka,
powracają do mnie.

Powracają wspomnienia
tęsknoty wielką falą.
Pamięć drzwi otwiera,
do Ciebie woła – Halo !

Julia Starowicz.otwarte-noc-drzwi

zabłąkana miłość

błąkała się samotnie
przez wiele długich lat
zwiedziła niemal cały
bezkresny wielki świat

aż wreszcie odnalazła
serduszka czułe dwa
oplotła je i złączyła
głęboko w sercach trwa

znalazła dla siebie
bezpieczny ciepły dom
bo serca dla miłości
po to właśnie są

i nie jest to istotne
ile właśnie skończysz lat
gdy miłość przychodzi
pięknieje wokół świat

i czujesz w swych trzewiach
kipiącą żarem krew
i czujesz natury
pierwotny dziki zew

Julia Starowicz.kolorowa-para-zakochana-tecza-ptaki

Przy stajence

Życie mi popalić dało,
ogniem duszę pokarało.
Wypaliło w mojej duszy
piętno które się nie kruszy.

Dusza bólem spopielała,
zatrwożona jęczy cała.
Karteziusza to są męki,
które wziełam z Twojej ręki.

Przy stajence dzisiaj stanę
aby się przywitać z Panem.
Pieśń gorącą w świat poniesie
eho które hula w lesie.

Noc Wigilii ,noc narodzin,
błogosławięstw i czułści,
Skołatane moje serce
ogrzeje się w tej miłości.

I choć Ciebie przecież nie ma,
kiedy tylko zamknę oczy,
Będziewsz trzymał mnie za rękę,
w cieple jasnej ,boskiej nocy.

Julia Starowicz.zakochana-para-roza-dziewczyna

Jak dobrze wstać

Jak dobrze jest wstać …
z samego rana,
przeciągnąć się leniwie …
otwierając oczy.
Dobrze jest zobaczyć …
jak słońce złotą kulę …
na niebo rankiem toczy.
Dobrze jest usłyszeć …
szum liści na drzewach
i ptaków świergot …
o poranku.
Dobrze jest poczuć
że nadal żyjesz …
pomimo różnych …
życia szwanków.

Julia Starowicz.120477_dziewczyna-zachod-slonca-aka

Nie płacz serce

Byłeś moją muzą
i moim natchnieniem.
Wiatru ciepłym powiewem
i słońca jasnym promieniem.

Serce otuliłeś aksamitem
nieprzebranej miłości.
Duszę ukoiłeś
w ramionach czułosci.

Teraz gdy Cię nie ma
nic mi nie zostało.
Serce łzy wylewa
na duszę spopielałą.

Nie płacz serce,nie płacz,
choć cóż ci pozostało.
Dusza z nim odeszła,
tyś samo zostało.

Julia Starowicz.c0e16ea62f81dc158709569f504ccd38

krok po kroku

do puki przeszłości nie pożegnasz
nie możesz pójść dalej
lecz jak to zrobić
kiedy wspomnień zalewają fale

jak stąpać w życie krok po kroku
idąc samemu bez ciebie przy boku
jak radośc życia odnaleźć w sobie
cieszyć się światem gdy leżysz w grobie

jak mam zapomnieć gdy wspomnień tyle
tak barwnie pięknych jak motyle
jak krok pierwszy zrobić gdy to tak boli
nawet gdy stąpasz bardzo powoli

jak duszę z bólu wyrwać całą
co zrobić trzeba by tak się stało

Julia Starowiczimages (1)

Darowałeś mi

Dałeś mi bezmiar szczęścia,
już wiem jak ono smakuje.
Dałeś mi bezmiar rozpaczy
która dominuje.

Dałeś mi bezmiar tęsknoty,
co w trzewia moje wrasta.
Korzenie duszę oplotły
i serce rozrywają,

A myśli skołatane
wytchnienia nie dawają.
To wszystko darowałeś
i jeszcze dużo więcej.

Jak to co mi dałeś,
wytrzyma moje biedne serce ?

Julia Starowicz.

03

Twoja buzia

Twoja buzia patrzy na mnie z ekranu komputera,
te oczy kochające i twarz tak ufna,szczera.
Dlaczego tak się zdarzyło,dlaczego tak być musiało?
Dlaczego życie okrutne Ciebie mi zabrało ?

Jak żyć mam bez Ciebie,jak odnaleźć drogę ?
kiedy życie tak męczy,kiedy iść nie mogę.
Jak iść przed siebie bólu nie zaznajęc,
kiedy serce zamiera duszę rozrywając.

Kiedy ból i smutek oczy me zasnówa,
kiedy głos Twój słyszę – Gdzieżeś ty ma luba ?
Chcę biec do Ciebie w dzikiej radości,
niepomna prawdy i realności.

Pustka mnie otacza i dawne wspomnienia,
tęsknota mi siostrą,ból bratem istnienia.

Julia Starowicz.
70282_aniol_ksiezyc_miasto            

barwy tęsknoty

pod miłości krzyżem dziś kochany stoję
i w przeszłość spoglądam
niczego nie oczekuję
niczego już nie żądam
oddałam ci siebie całą
duszę i ciało
kiedy odszedłeś nic mi nie zostało
anioł cierpienia za rękę mnie trzyma
serce lodem skute
duszę kir okrywa
tęsknota trzewia szarpie i rwie
mijają chwile godziny i dnie

Julia Starowiczk,NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5,f,4f90e16aad2cd99e

zbyt mało

wspominam minione chwile
wspominam to co się stało
byliśmy tacy szczęśliwi
lecz czasu było zbyt mało

wspominam te noce gorące
rozmowy o poranku
te wszystkie szczęśliwe chwile
w ramionach twoich kochanku

wspominam to co już było
i to co pozostało
miłości było aż tyle
lecz czasu było zbyt mało

zbyt mało czasu na wszystko
na to co stać się jeszcze miało
nawet na pożegnanie
czasu już nie pozoatało

Julia Starowiczdeseo8

Biegniesz do mnie wspomnieniem

Pamięć niezmącona,
pamięć taka trwała.
Jeszcze tylko ona po Tobie mi została.

Garstka pięknych wspomnień,
pożółkłe fotografie.
Jak mam żyć bez Ciebie ?
kiedy nie potrafię.

Kiedy wszędzie widzę Twe figlarne oczy
i parę dołeczków w buzi ,
Tak uroczych,
kiedy głos Twój słyszę, nieraz o poranku.

Wstawaj wreszcie śpiochu !
wnet otwieram oczy.
Obraz nagle znika,
pustką wieje w koło z każdego kącika.

Wspomnienia łza ,wypływa spod powieki,
promień światła wita nowy dzień.
Biegniesz do mnie wspomnieniem smutku,
górą bólu i morzem łez.
Boś Ty zawsze przy mnie w pamięci,
tak to już kochany jest.

Julia Starowicz.blog_wa_313852_2970153_tr_0242115674

w pętli czasu

pogrążyłam się w odmęcie bólu i cierpienia
życie płynie obok falą zapomnienia
anioł żałoby mym towarzyszem
głos cichuteńki z wnętrza siebie słyszę

dusza zawodzi cichutko łkając
dawne wspomnienia przyzywając
świat się rozpływa we mgle szarości
pora już wracać do realności

Julia Starowicz.

aniol-kobieta

 

 

 

Jak mam zapomnieć

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy oczy Twoje widzę wciąż na niebie.
Kiedy dotyk Twój czuję w aksamicie nocy,
ust Twoich gorących i wilgotne włosy.

Jak mam Ciebie zapomnieć,
jak nie kochać Ciebie ?
Kiedy wspomnień tyle,szczęścia i tęsknoty,
radości i bólu – pomyślałeś o tym ?

Julia Starowicz.blog_nq_4537613_8007807_sz_laka_drzewo_hustawka_kobieta

Chcę Tobie podziękować

Chcę Tobie podziękować ;

Za wszystkie cudowne chwile.
Za czas jaki mi darowałeś.
Za uśmiech Twój radosny,
jaki dla mnie miałeś.
Za wszystkie kwiaty wiosny,
bajecznie kolorowe.
Za diadem z gwiazd,
włożony na mą głowę.

Dziękuję Ci że byłeś,
za rękę mnie trzymałeś.
Za dotyk Twój taki czuły,
za wszystko co dla mnie miałeś.
I choć już nie ma Ciebie,
odszedłeś już na wieki.
Obraz Twój widzę zawsze,
gdy tylko zamykam powieki.

Julia Starowicz.

las-zamyslona-dziewczyna-biala-sukienka

 

Witam cię nowy dniu

Świt pięknieje w blasku słońca,
słowik trelem wita dzień.
Stoję na trawie bosa i drżąca,
wyciągam dłonie i witam cię.

Anioł cierpienia szepcze do ucha,
jak pięknie słodko było mi żyć.
I skargi duszy mojej wysłucha,
jak krucha i wątła jest to nić.

Obejmie czule swymi skrzydłami,
wypłoszy smutki ,ukoi ból.
Dzień wypełni marzeniami,
z aksamitu nocnych pól.

Julia Starowicz.blog_qe_3869859_5015444_tr_nasze_niebo

W aksamicie nocy

Noc w objęciach dzień już tuli,
aksamitem gwiezdnych pól.
Boso do Ciebie biegnę w koszuli,
stęskniona i drżąca – ukoić ból.

Przytulam serce do serca Twego,
Twój dotyk czuję i zapach Twój.
Silne ramiona ukochanego,
jestem znów Twoja,Ty jesteś mój.

W ekstazie nocy chwile mijają,
słodko,upojnie odmierza się czas.
Gdy świt nastaje – nas rozdzielają,
znów jestem sama – nie ma już nas.

Julia Starowicz.love01


Bez zapowiedzi

namietny-taniec-1-

Namiętność przychodzi bez zapowiedzi,
do serca puka,głęboko siedzi.
Rozpala zmysły i wzburza krew,
budzi pierwotny natury zew.

Ogniem płonie i w trzewia wrasta,
przyszłam do ciebie – koniec i basta !
I pasję czujesz i radość bycia,
każda sekunda jest warta życia.

Barwami tęczy świat odmieni,
zielenią wiosny i złotem lata
i bielą zimy,purpurą jesieni.
I więcej pragniesz i ciągle mało.

Kochasz namiętnie istotą swą całą
I płoniesz ogniem namiętności,
bo teraz ona w twym sercu już gości.

Julia Starowicz.

dzień za dniem

księżyc do snu głowę kładzie
świt promieniem nikłym błyska
snuję się bez celu sennie
już omdlenia prawie bliska

ty odszedłeś już na zawsze
i nic tego już nie zmieni
a ja błąkam się samotnie
wśród zszarzałych smętnych cieni

dzień za dniem boleśnie mija
czas smutkiem płynie znaczony
dusza płacze serce kwili
za uczuciem utraconym

jak mam światło dnia odnaleźć
jak odnaleźć barwną tęczę
kiedy dręczą mnie wspomnienia
kiedy siebie samą dręczę

proszę ciebie dziś kochany
byś mi rękę czułą podał
dzień jasnością jest skąpany
a życia jest zawsze szkoda

Julia Starowicz.aniol-aka-kobieta

Ty wiedziałeś

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
moje życie było pełne radości.
Każdy dzień był słońcem znaczony,
garścią światła i kroplą miłości.

Ty wiedziałeś jak bardzo Ciebie kocham,
Ty płakałeś ze szczęścia,z radości.
Teraz kiedy Ciebie kochany już nie ma,
moje życie jest pełne szarości.

Kiedy byłeś kochany tak blisko,
życie miało inny wymiar i smak.
Teraz wszystko jest takie wyblakłe,
teraz Ciebie tak bardzo mi brak.

Julia Starowicz.

annn

Rezonans na dwa serca

Smutne serce cicho łkało,
tęsknoty bólem przygniecione.
Nic nie czuło,
kochać chciało,
za miłością utęsknione.

Miłość ogień roznieciła,
namiętności płomieniami.
W sercu czule zanuciła,
stęsknionymi skrzypeczkami.

Serce wzbiło się w zachwycie,
wielkim szczęściem ogarnione.
I śpiewało czułe frazy
dla miłości wymarzonej.

W duecie serca wraz śpiewały,
zapatrzone tylko w siebie.
Nie słyszały,
nie wiedziały,
jakie plany mają w niebie.

Rozdzielone już na zawsze,
kochać siebie nie przestały.
Bólem wielkim przygniecione,
oba serca się złamały.

Julia Starowicz ( w dowód przyjaźni Ewie Podsiadło – Julia )

191180_czerwone_roze_serduszka_nuty_walentynki

W dal przed siebie

Dzień jaśnieje w blasku słońca,
kolorami świat się mieni.
A ja idę w dal przed siebie,
otoczona barwą cieni.

Drzwi się za mną już zamknęły,
nowe już się uchylają.
Ale przejść muszę je sama,
choć lęki nie pozwalają.

Burzę w duszy wiatr rozsiewa,
serce trwogą zalęknione.
Co mnie spotka ?
Tego nie wiem,
poznam drogi nieznajome.

Julia Starowicz.143693_droga_las_promienie_slonca

drogą do gwiazd

chciałabym pójść drogą do gwiazd
aż po granice tęczy
chciałabym ciebie tam odnaleźć
i zgubić to co tak dręczy

chciałabym pójść drogą wśród gwiazd
bajecznie kolorową
chciałaby móc powiedzieć ci
raz jeszcze to piękne magicznie słowo

chciałabym pójść z tobą do gwiazd
trzymając ciebie za ręce
i zgubić się w bezkresie tym
niczego nie pragnąc więcej

Julia Starowiczdroga

Jakże się myliła

Myślała że nic gorszego
spotkać jej już nie może.
Jakże się myliła tak myśląc,
Mój Boże !

Jakże się myliła gdy plany układała.
Nadzieję dając żuciu,
gdzie prawda tkwi cała.
Nawet jedna najmniejsza łza
już z oczu się nie toczy.

Czyż to być może ?
wypłakała oczy.
Serce w kamień zastyga.
Czas nieubłagalnie płynie.
Tylko dusza jeszcze woła – jego imię !

Julia Starowicz

493659__sad-girl_p

głos serca

jesteś dla mnie pięknym wspomnieniem
upalnego ciepłego lata
cichym serca westchnieniem
niepokój budzącym w duszy

tą nutą niepokorną która czasem się poruszy
jesteś pięknym mirażem
gdzieś daleko na horyzoncie
idę stale do ciebie bo jesteś drogą gdzie słońce

i tylko czasem smutek mi jeszcze duszę zasnuje
serca się wtedy pytam – czego potrzebuje ?
głosu jego słucham w ciszy swojego wnętrza
bo jest on dla mnie ważny jak prawda przenajświętrza !

Julia Starowicz

 

119723_rozmazona_kobieta



zagrasz w sercu moim

ty zagrasz w sercu moim
jak paganini na skrzypeczkach grał
dotkniesz najczulszych jego strun
i całe niebo otworzy się nad nami

dla siebie będziemy ty i ja
i nocy przepastnej aksamit
ty zagrasz w sercu moim jak z nut
tak czułe farazy miłości

zagrasz jak nikt nie grał jeszcze
aż gwiezdny pył spadnie nam do stóp
szczęścia złotym deszczem

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)172143_rzeka_las_noc_gwiazdy_ksiezyc

Chwila refleksji

Każdy ma w życiu chwile radości
i chwile smutku i uniesienia.
Każdy ma życiu chwile słabości,
chwile szaleństwa i zaskoczenia.

Życie przeplata się tymi chwilami,
to cię zaskoczy ,to cię zasmuci.
Lecz żadna chwila z tych chwil minionych,
do ciebie więcej już nie powróci.

Czasm ci spadnie złoty deszcz szczęścia,
czasem się niebo smutkiem zasnuje.
Spogladam na nie wtedy z tęsknotą
i ciebie Panie wypatruję.

Myśli się kłębią – rozwiązań szukam
i na nic zda się wszelkie wzdychanie.
Gdzie tkwi ten problem – skąd się pojawił,
jak go rozwoiązać – dobry Panie ?

I kiedy sił mi już Panie brakuje,
kiedy tak trudno już dalej żyć,
Okruchy szczęścia wtedy darujesz,
aby mi łatwiej mogło być.

Julia Starowicz

noc-spadajacych-gwiazd1-jpg

jaśminu biały kwiat

ty pokazałeś mi łzy
poczułam ich szczęścia słodki smak
kiedy patrzałam w twe oczy kochane
widziałam w nich cały świat
i słońce wschodzące nad ranem

ty pokazałeś mi łzy
których dotąd kochany nie znałam
poczółam ich gorzki rozpaczy smak
kiedy się z tobą żegnałam

ty pokazałeś mi łzy
nauczyłeś mnie jak one smakują
za to kochany dziękuję ci
choć wiele mnie one kosztują

każda najmniesza nawet łza
miłości kroplą znaczona
rozkiita jaśminem jak kwiat
gdzie miłość jest utracona

Julia Starowicz1898268_231911293599995_2038423604_n

dwoje do tanga

ty kocia niecnoto ty koci chuliganie
zobaczysz co mysza ci zrobi jak ciebie dostanie
już teraz obmyśla te wszystkie katusze
ale najpierw kocurze dorwać ciebie musze

już teraz wyostrzy swoje pazurki
kota nieco podrapie jak wylezie z dziurki
ugryzie kota w łapę za ucho wytarmosi
ogon mu się zjeży i w  tango poprosi

tak to mysza mała kocura tarmosi
a kot choć niecnota dzielnie to znosi
deser truskawkowy myszy się dziś marzy
ale czy z kocurem zjeść się go odważy ?

truskawki dorodne śmietakną spowite
ach jakież to musi myć wyśmienite !
szykuj się więc kocie szykuj na katusze
choćżem mysza mała zrobić ja to muszę !

Julia Starowicz

tango

 

Na atramencie nieba

gwiazdo ty moja na bezkresnym niebie
tak bardzo cię kocham – kocham ja ciebie
i tylko mnie kochaj – niczego nie chcę więcej
chcę tylko tyle – a może aż tyle

jesteś wszystkim o czym tylko marzę
i na wszystko z tobą kochany się odważę
kocham cię jak wiosenną ciepłą burzę
co przeszła przez moje życie niespodziewanie

ale wiem że po niej zaświeci znów słońce
i przyjdzie ciepłe lato i przyjdziesz ty kochanie
niosąc naręcza polnych kwiatów
ty dałeś mi wszystko – dałeś mi siebie
kocham cię za to – mą gwiazdę na niebie !

Julia StarowiczLand-Sky-Star-Clouds-Night

kiedy jesteś przy mnie blisko

kiedy jesteś przy mnie kochany blisko
kiedy czuję jak bije serce twoje
znikają smutki i znika wszystko
znikają wszystkie niepokoje

kiedy jesteś przy mnie blisko
kiedy twojej kochanej twarzy dotykam
widzę tylko ciebie i świat cały znika
kiedy mnie przytulasz dotykiem swem czułym

kiedy cała tonę w twych ciepłych objęciach
patrzę w twe oczy oddane i wierne
doznajac w pełni kochany szczęścia !

Julia Starowicz

445224_1

czy wiesz panie kocie ?

kocurku –  kocham ciebie tak bardzo
pragnę ci dać tylko szczęścia chwile
okłamałabym – gdybym powiedziała
że nie pragnę go też odrobiny dla siebie

tak mało go było w moim życiu
błądziłam jak dziecko we mgle
zmarnowałam wiele czasu bezpowrotnie
teraz chciałabym iść tylko w stronę słońca

czy zechcesz pójść ze mną ?
hojnie nas bóg obdarował dając potenciał do rąk
ale czy zechcemy z niego skorzystać ?
musimy przezwyciężyć lek przed nieznanym

kocham ciebie właśnie kocurku takiego
choć nie pojmuję za co i dlaczego
uwielbiam kociego pana od wieczora aż do rana
i czy w zdrowiu czy  w chorobie

zawsze chciałabym móc być przy tobie
czy w nieszczęściu czy też w biedzie
chcę o tobie wszystko wiedzieć
chcę spełniać twoje najskrytsze marzenia

chcę cię całować na dzień dobry i na do widzenia
chcę zawsze wspierać ciebie w niedoli
zdjąć z twego serca to co cię boli
uszczęśliwiać cię pieszczotą i być twoją gwiazdą złotą

chcę być tym wszystkim czego ci było do teraz brak
czy wiesz panie kocie – właśnie chcę tak !

Julia Starowiczblog_ej_5193624_8083913_sz_a

Sen letniej nocy

kiedy mnie twoje oplotą sny
zamykam oczy
jesteśmy razem ja i ty
i czar tej nocy

przytulam się do twoich rąk
ciepło ich czuję
spijam słodycz z twoich ust
drżenie ciała czuję

tonę w głębinie oczu twych
goraca łza toczy się po twarzy
a ty za rękę prowadzisz mnie
w krainę pięknych marzeń

Julia Starowicz

242_d (1)

Trudne pytanie

zadałeś mi kochany trudne pytanie
za co kocham ciebie – czy można kochać za coś
zadaję więc sobie pytanie – za co ciebie kocham
i skątd to wielkie kochanie

kocham cibie za uśmiech tak szczery i radosny
i za iskierki błyszczące w twych oczach
jak wszystkie polne kwiaty wiosny
za twą radość życia i wielki nań apetyt

kocham twoje ręce delikatne i tak czułe
i kocham pieprzyk z którym ci tak do twarzy
kocham każdą czastkę twojego istnienia
i nie chcę niczego w tobie zmieniać

kocham wszystkie twoje wady i twoje zalety
choć czasem cierpię przez nie niestety
kocham cię takim swawolnym i takim spontanicznym
z twoim urokiem i czarem magnetycznym

chcę byś nauczył mnie kochać i życia radości
tak niewiele go już zostało i smutek w nim gościł
czy zdążymy – nie wiem ale przynajmniej spróbujmy
odrobinę szczęścia sobie podarujmy

uczę się życia na nowo – kroki stawiać próbuję
to co we mnie pięknego tobie kochany daruję
czy przyjąć jesteś gotowy – tego sama nie wiem
ale wiem jedno – tak bardzo kocham ciebie !

Julia Starowicz

197426_zakochana_para_laka_zachod_slonca_romantycznie

Tak wiele chciałam Ci dać

Tak wiele chciałam kochany Ci dać,
ale nie zdołałam.
Chciałam na strunach Twej duszy grać,
skrzypeczki połamałam.

Chciałam Twoje życie w baśń tysiąca nocy odmienić,
Ty wolałeś odejść w krainę szarych cieni.
Zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym,
na stercie marzeń – niespełnionych.

Tak bardzo chciałabym raz jeszcze
do serca Ciebie przytulić.
Zobaczyć jak wschodzi szczęście
w uśmiechu Twoim tak czułym.

Tak bardzo chciałabym raz jeden,
dotknąć kochany Twej twarzy.
Lecz wiem – że przecież to nigdy,
już się nie wydarzy !

Julia Starowicz.

milosc-czerwone-serce-niebo-zakochani

Lila kolor mam

dziś wybitnie mi liliowo chcę więc powiedzieć to i owo
kolor właśnie taki mam – fioletowych starszych dam
witam dzisiaj więc liliowo daję na to moje słowo
kolor lila nie byle jaki wiedzą o tym nawet szpaki

a wy także pewnie wiecie trzecie oko patrzy nim przecie
dzisiaj ja ten kolor mam kilka słów więc powiem wam
słońce już na niebie stoi – tak tak mili moi
dziś ogrzeje nam serduszka buzie rączki no i uszka

zjadło ze mną dziś śniadanie może na obied też zostanie
a kiedy do snu już się złoży srebrny księżyc się otworzy
moc księżyca nieskończona więc otwieraj doń ramiona
srebrny księżyc – piękna pani sprzyja parom zakochanym

śle kochankom swe marzenia gwiazdy srebrzy i się zmienia
to cieniutki jak ropgalik to się pełnią krasy chwali
to go wcale nie ma z nami bo ukryty za chmurami
lilit płaszczem go okrywa – tajemnice magii skrywa

księżyc i słońce – kochankowie niezaprzeczalni świata królowie
ta piękna para chodząc po niebie świeci i błyszczy tylko dla ciebie
ogrzewaj się w słońcu – śmiej do księżyca – ciesz się i kochaj świat cały
bo wart jest tego a tyś wspaniały – kochaj co kwitnie i to co żyje

podziwiaj lasy trawy i góry  podziwiaj każdy cud natury
podziwiaj łąki liście i drzewa a w twoim sercu miłość zaśpiewa
zaśpiewa cudną wspaniałą pieśń i powiesz sobie że pięknie jest
i niech mi każdy z was uwierzy że od nas samych to tylko zależy !

Julia Starowicz

kobieta-zamyslona-ksiezyc

Mała różowa serca szufladka

w sercu każdego jest taka zakładka
mała różowa ciepła szufladka
kto raz tam trafił ten mi uwierzy
że w tej szufladce dobrze się leży

jest to szufladka na marzenia
takie zwyczajne do spełnmienia
są tam też wszystkie nasze wspomnienia
te najcieplejsze z życia zdarzenia

leżą w niej bliscy co ich kochamy
i ci o których pamiętamy
jest to szufladka i na boleści
bo każda boleść w niej się też zmieści

lecz z czasem boleć już przestanie
i tylko ciepło pozostanie
w mojej szufladce jest wiele tego
czasem ją domknąć trudno kolego

czasem otwiera się niespodziewanie
płosząc myśl która umyka
innym znów razem obraz przywodzi
po chwili  jednak wszystko znika

w mojej szufladce jest wiele boleści
bo teraz ona tam się w niej mieści
ale jest miejsce też na marzenia
takie zwyczajne do spełnienia

i tylko ode mnie samej zależy
czy po nie sięgnę – czy ktoś mi wierzy ?

Julia Starowicz

mroczny

 

kiedy pada deszcz

a ja lubię kiedy pada
a w kominku ogień płonie
deszczu szumi serenada
twoje rece biorę w dłonie

uśmiech dajesz mi radosny
pełen ciepła i słodyczy
patrzę w oczy twe kochane
i nic wiecej się nie liczy

krople deszczu w szyby dzwonią
płomień świec chwiejnie się kiwa
serca nasze żarem płoną
jestem tą chwilą naprawdę szczęśliwa

Julia Starowicz

milosc-deszczu-do

Płyniesz obłokiem

dzień dzisiaj piękny ciepły – dzień kwietniowy
z dali słychać dzwięczny ptaków śpiew
słońce igra swoim blaskiem wysoko w koronach drzew
ja spoglądam w błękit nieba – spoglądam z ochotą

szukam ciebie na tym niebie – moją gwiazdę złotą
w sercu wiele mym cierpienia i wiele boleści
skąd aż tyle mój kochany w nim się tego mieści
wiele czasu upłyneło i wiele upłynie

moje serce ciebie kocha bijąc twoje imię
patrzę w niebo – widzę oczy na mnie spogladają
uśmiechnięte twoje usta do mnie coś szeptają
twoje ręce obłokami ku mnie miły płyną

a ja wzdycham zawiedziona – za chwilę odpłyną
mała łza po mym policzku wciąż się jeszcze toczy
cicho szepczę twoje imię z łez wycieram oczy

Julia Starowicz

161567_para_zakochani_ksiezyc_noc

Epitafium

odszedłeś – pustkę zostawiajac po sobie
leżysz teraz w cichym i spokojnym grobie
zostawiłeś serca smutkiem pogrążone
krzykiem rozpaczy dusze skaleczone

odszedłeś na wieki i nic tego nie zmieni
pomimo bólu smutku i cierpienia
spoczywasz teraz w zimnym ciemnym grobie
i tylko pamięć nadal trwa po tobie

Julia Starowicz

blog_uk_4747898_7258196_sz_aniol.1147782107.bcaf2b551da520e86b9076b5c68174a1

mała dygresia o miłości

skoki w boki – zawsze możesz
raz skoczysz lepiej inny raz gorzej
ale szaleńczo zakochać się człeku
to już nie łatwe w sędziwym jest wieku

miłości nie kupisz w sklepie
nie znajdziesz jej też w komisie
czasem ją sobie wymodlisz
w nagrodę dostanie ci się

miłością upić się jak winem
zapomnieć o całym świecie
chcę przeżyć raz jeszcze nim zginę
chcę preżyć tą bajkę w kwiecie !

Julia Starowicz
ksiezyc-para-zakochani-noc

Dzień majowy

jeszcze pamiętam ten dzień majowy
kiedy kapelusz wiatr zrywał z twej głowy
kiedy zrywałam kwiaty na łące
goniac motyle marzeń błyszczące

żarem miłości serca nam biły
i tylko dla siebie szaptem mówiły
blaskiem świeciło śłońce w twych włosach
na mioch dłoniach perliła się rosa

dałeś mi skrawek nieba w podzięce
a ja tobie dałam gorące serce

Julia Starowicz

(tapeciarnia.pl)167486_park_kobieta_mezczyzna

Życie czy mi odpowiesz ?

życie to nie jest bajka życie to taka gra
co jednemu weźmie to drugiemu da
życie płynie szybko strumieńem obok nas
każdy ma w tym życiu ten jeden moment
ten wielki swój czas

jeden pragnie umierać drugi pragnie żyć
a ja tylko chciałam z tobą razem być
życiie ty przekorne – życie ech ty !
dlaczego nie możesz nam dać
czego byśmy chcieli naprawdę od ciebie brać

dlaczego życie kpisz tak sobie ciągle z nas
dlaczego nie można żyć jeszcze jeden raz
takich pytań wiele kłębi się w mej głowie
życie życie ech ty – czy kiedyś mi na nie odpowiesz ?

Julia Starowicz


122588_roza-skrzypce



Jesienna miłość

spotkała go przypadkiem
w chłodny listopadowy dzień
uśmiechnoł się ukradkiem
powiedział – witam cię

i wzioł ją za rekę miłości nucąc pieśń
od tamtej pory chciał już tylko
na rękach jak motyla ją nieść
lecz życie z nich zakpiło niejeden przecież raz

kochanków rozdzieliło po wieczny czas
a miłość rzeką płynie tęsknoty nucąc pieśń
bo miłość wszak nie ginie
bo miłość wieczna jest

i chociaż rozdzieleni
on tam – a ona tu na ziemii
to pieśń miłości nucą
do siebie kiedyś przecież wrócą

Julia Starowicz

roza-klawiatura-pianino-krwawa

 

Lepiej mi będzie

lepiej mi leżeć w cichym zimnym grobie
jeśli nie mogę kochany być przy tobie
lepiej mi oczu nigdy nie otwierać
jeśli nie mogę zobaczyć ciebie teraz

lepiej mi nie czuć niczego już więcej
jeśli nie czuję jak bije twoje serce
lipiej mi smaku już więcej nie smakować
jeśli nie mogę twych ust pocałować

jak żyć bez smaku czy powonienia
które na lepszy świat wokół zmienia
jak żyć bez wzroku świat podziwiając
ciebie kochany u boku nie majac

pytam więc siebie i bogu zadaję pytanie
ale nie słyszę odpowierdzi na nie
lepiej mi bedzie w cichm zimnym grobie
bo wtedy już będę kochany przy tobie

Julia Starowicz

aaaack1

Płomienie miłości

jak te ptaki pod niebem szybujemy
po bezkresnym oceanie życia
krok za krokiem ku sobie idziemy
szukajac gniazda z miłości do uwicia

głodni uczuć tęsknotą spragnieni
niosąc w sercach żar namiętności
tak odlegli a jednak tak bliscy
chcemy poczuć płomienie miłości

gdy się oczy tęsknotą spotkają
dotkną ciała pragnieniem stęsknione
cichy szept w krzyk się zamieni
buchnie płomień miłości wskrzeszonej

i dla siebie już tylko będziemy
karmiąc serca i dusze zachwytem
patrząc w gwiazdy dotykając ziemi
pragnac jednym poczuć się bytem

uciekając przed samotnością
chcemy życie na lepsze odmienić
przeganiając cienie przeszłości
która tylko zostanie wspomnieniem

Julia Starowicz

napis-love-serce

Witaj świecie !

Witam świat cały od samego rana,
chociaż zmęczona ,choć niewyspana.
I was też witam moi mili
w tej wyjątkowej życia chwili.

Bo każda chwila życia jest wyjątkowa
i trzeba Bogu za nią dziękować.
Choć po policzkach wciąż pyną łzy,
wszak Boże żyję – dziękuję Ci.

A jeśli Panie będziesz łaskawy,
ześlesz mi uśmiech do pierwszej kawy.
I dasz radości mi odrobinę i powiesz,
trzymaj się mała jeszcze przez chwilę.

Potem już lepiej będzie kochanie
i radość wróci wraz ze świtaniem.
I powiesz mi jeszcze – Pięknego dnia,
ciesz się mała życiem dopuki trwa !

Julia Starowicz
event_52304_e95d62_huge

Drogi przyjacielu !

pisać każdy przecież może
jeden lepiej drugi gorzej
a ja piszę tak od siebie
czy ambitnie – tego nie wiem

piszę co mi w duszy gra
taka właśnie jestem ja
kiedy smutno – łzy wylewam
gdy się śmieję – słowem śpiewam

chcę wykrzyczeć na świat cały
to co tam w tej duszy gra
czy to radaość czy też smutek
taka to ci jestem ja

chętnie się tym wszystkim dzielę
z wami drodzy przyjaciele
kiedy radość w sercu gości
świat pieknieje od miłości

kliedy smutek i boleść się przytrafi
przyjaciel wesprzeć cię potrafi
dzisiaj was proszę moi mili
byście swych uczuć nie tłamsili

mówili co wam w duszach gra
tak jak to dzisiaj mówię ja
otwórzcie serc szeroko bramy
zaproście uczucia choć ich się lękamy

i nawet jeśli czasem ból wielki poczujecie
uwierzcie mi proszę – piękniejsi będziecie !

Julia Starowicz

 

Lustro pamieci

patrzę dziś w taflę pamięci lustra
taka w mym sercu dziś cicha pustka
goraca łza po policzku płynie
gdy przywołuję w pamięci twe imię

wspomnienia powracają falą
a pamięć woła im halo halo
usta w uśmiechu się układają
ramiona cię obejmują – przytulają

jesteś ach jesteś znółw koło mnie
jak dobrze wracać do wspomnień
jak dobrze być znów przy tobie
czy w zdrowiu czy też w chorobie

tulić cię w swoich ramionach
całować twoje usta i włosy
usłne kropelkam rzęsistej rosy
tak dobrze mieć ciebie tak blisko

do szczęścia to już jest wszystko
ale co to – magiczna chwila znika
pamięć się zamyka-wspomnienia umykają
tęsknoty łzom upust dając

julia Starowicz


epitafium dla jednej miłości

nie pozwoliłeś mi bym się z tobą pożegnała
odszedłeś tak nagle
choć tego nie chciałam
nic nie zostawiłeś
ze sobą wziąłeś w drogę
chcę pobiec za tobą – ale czyż mogę

nieustannie pytam i po tysiąc razy
dlaczego tak być musiało
dlaczego brak mi już marzeń
dlaczego serce się chowa
w cieplutkim gałganie z wełny

dlaczego nic nie czuję
tylko ból okrutny co duszę mą rozdziera
a czas popioły sypie – na serce co umiera !

Julia Starowicz


Czym Ci Panie zawiniłam ?

Coś Ty nam mój Boże, coś Ty nam uczynił ?
czym ja Ci zawiniłam ,a czym on zawinił ?
Czemuś nas połączył miłością tak gorącą,
a dusze nasze oplutł trwogą konającą.

Czymże Ci mój Panie, czym ja zawiniłam ?
Czy jestem Ci Boże aż taka niemiła ?
Serce moje kona,dusza moja krzyczy,
ale nie ma Panie w mym sercu goryczy.

Dziękuję Ci Boże za to co mi dałeś ,
choć to bardzo boli, przecież mnie kochałeś.
Kochaj mnie więc Panie jak ja kocham Ciebie,
dziękuję Ci za wszystko i proszę – bądź mi w potrzebie !

Julia Starowicz

Mówiłeś do mnie

mówiłeś do mnie już nie płacz
kochanie już więcej nie płacz
niech ci nie będzie już smutno
jestem ptrzecież przy tobie

i będę przy tobie jutro
będę przy tobie już zawsze
będę przy tobie na wieki
nawet gdy sen mi zamknie

na zawsze już powieki
więc nie smuć się już kochanie
i nie płacz już więcej – proszę
posiedzę przy tobie do rana

i smutki twoje przepłoszę
i nie płacz już więcej nigdy
już zawsze będę przy tobie
popatrz na gwiazdy na niebie
i ja tam będę dla ciebie !

Julia Starowicz4fe93f8e4cde2408167e0e696a7a0a88foto: © KirstyMitchellPhotography.com

Było między nami

było wiele między nami
łez i smutku radości tak wiele
połączyło nas coś z sobą
tak zwyczajnie – nie w kościele

i choć milczysz jak zaklęty
żadnych słów i wyznań żadnych
wciąż w umyśle mym się błąka
czas miniony czas tak ładny

choć odszedłeś już na wieki
i nic tego już nie zmieni
serce bije wciąż dla ciebie
mimo bólu i cierpienia

wzdycha dusza cicho łkając
a wiatr słyszy to wołanie
niesie skargę hen wysoko
czy ją słyszysz dobry Panie ?

Julia Starowoicz

kochałam ja ciebie !

uczyniłeś wiele bólu duszy mojej
kochany mój tym milczeniem swoim
karę okrutnie srogą za miłość wymierzyłeś
ustom milczeć kazałeś w drogę wyruszyłeś

kochałam ja ciebie sercem duszą całą
ty je porzuciłeś – czyż to jest zbyt mało ?
zostawiłeś mnie samą z sercem wykrwawionym
w koronę z cierni przyozdobionym

wybaczam ja tobie z głębi samej duszy
choć serce moje krwawi miłość się nie kruszy !

Julia Starowicz

Zabłąkana miłość

Błąkała się po świecie przez kilkadziesiąt lat,
jak tlący się płomyczek,uśpiony w cieniu kwiat.
Szukała dwóch serduszek w swym życiu zatraconych,
czule się kochających,chwilowo rozłączonych.

Los zakpił z nich i rzucił w przeciwne życia strony.
I biły tak oddzielnie  -  on tam, a tutaj ona
Lecz kiedyś po niewczasie,gdy spotka się ich wzrok
zapłonie żar miłości i pójdą już razem krok w krok.

(znalezione w necie)

Żyję dla Ciebie

Żyję dla umbry Twoich oczu,
Żyję dla ust wonnego kwiatu,
Trzepotu rzęs, kosmyka włosów,
Oddechów, szeptów, łez, dramatów!

Jesteś wspaniała, mądra, piękna!
Wrosłaś swym ciepłem w moją duszę,
Jesteś ołtarzem mego szczęścia,
Już tylko Ciebie kochać muszę!

(znalezione w necie)self_portrait_with_butterflies_kirsty_mitchell

foto: © KirstyMitchellPhotography.com

 

 

 

Białe gołębie smutku

odchodzisz już dzisiaj w ostatnią drogą
a ja z tobą przecież pójść nie mogę
zostawiłeś pomiędzy nami chwile
białe gołębie tęsknoty i smutku

jesteś już wonly mój aniele
ale bądź przy mnie zawsze
w dzień powszedni i w niedzielę
proszę bądź mi ku pomocy !

z płaczu osusz moje oczy
białe gołębie aniele z tobą niech płyną
gdziekolwiek jesteś bądź pójdziesz
jakąkolwiek stroną czy też doliną

Julia Starowicz